W
witek89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 4
Mam podstawowe pytanie: co robić, od czego zacząć?
Dwa lata temu kupiłem w Polsce volvo s40, sprowadzone rok wcześniej z USA. Samochód kupiony był jako bezwypadkowy, ale z wymienionym silnikiem, bo ponoć się popsuł. Wszystko byłoby w porządku, ale w tym roku miałem nim zimą wypadek. Samochód dostał z boku w tył. Firma ubezpieczeniowa orzekła że naprawa wynosi powyżej 70% wartości rynkowej i idzie do kasacji/sprzedaży.
Znalazł się kupiec, który odkrył że samochód był bity i to dość poważnie z przodu-zapewne dlatego wymiana silnika, do tego nieoryginalne spawy gdzieś jeszcze znalazł. Podejrzenie że samochód miał wypadek w Polsce, bo szyba wstawiona z przodu okazuje się, że jest z EU, a cała reszta z USA. Kupujący sugeruje mi również że nie wykluczone iż utrata panowania nad samochodem mogła wynikać z przesunięcia geometrii całego samochodu. Zachowanie samochodu podczas wypadku również daje do myślenia: nadsterowność przy przednim napędzie to nieczęste wydarzenie.
Jest sens drążyć sprawę czy odpuścić?
Dwa lata temu kupiłem w Polsce volvo s40, sprowadzone rok wcześniej z USA. Samochód kupiony był jako bezwypadkowy, ale z wymienionym silnikiem, bo ponoć się popsuł. Wszystko byłoby w porządku, ale w tym roku miałem nim zimą wypadek. Samochód dostał z boku w tył. Firma ubezpieczeniowa orzekła że naprawa wynosi powyżej 70% wartości rynkowej i idzie do kasacji/sprzedaży.
Znalazł się kupiec, który odkrył że samochód był bity i to dość poważnie z przodu-zapewne dlatego wymiana silnika, do tego nieoryginalne spawy gdzieś jeszcze znalazł. Podejrzenie że samochód miał wypadek w Polsce, bo szyba wstawiona z przodu okazuje się, że jest z EU, a cała reszta z USA. Kupujący sugeruje mi również że nie wykluczone iż utrata panowania nad samochodem mogła wynikać z przesunięcia geometrii całego samochodu. Zachowanie samochodu podczas wypadku również daje do myślenia: nadsterowność przy przednim napędzie to nieczęste wydarzenie.
Jest sens drążyć sprawę czy odpuścić?