Odzyskanie psa ze schroniska , pilna pomoc

  • Autor wątku Autor wątku TrAnc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
T

TrAnc

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
22
Witam
Chce zasięgnąć porady prawnej.Uciekł mi pies miesiąc temu i trafił do schroniska, 1,5 tygodnia po tym przyszły baby ze schroniska i kazały się podpisać pod zrzeczeniem się psa na rzecz schroniska.Pod moja nieobecność rodzic podpisał to zrzeczenie mimo iż ja jestem jego prawowitym właścicielem.Pies od miesiąca nie je i jest strasznie wygłodzony sama skora i kości.Gdy pojechałem do schroniska aby go zabrać te baby stanowczo powiedziały ze nie bo pies idzie do adopcji i już trwają rozmowy z kandydatem.W piątek po południu dzwoniłem i powiedziała ze pies w następnym tygodniu jedzie już do nowej rodziny do Rzeszowa (540km ode mnie).Następny telefon tego samego dnia wieczorem i baba mówi ze pies już jest u nowej rodziny w Rzeszowie.Dzisiaj pojechałem do schroniska a pies cały czas jest w schronisku(sprawa mocno śmierdzi).Były przypadki ze oddawali psa dwukrotnie temu samemu właścicielowi mimo ze się zrzekł praw.W takim stanie nie ma w ogóle możliwości aby pies szedł do adopcji , to już jest znęcanie się nad zwierzętami

Czy ten papier o zrzeczeniu pomimo tego ze został podpisany przez rodzica a ja jestem właścicielem jest ważny?

POMOC BARDZO PILNA , NA PRAWDĘ NIE CIERPIĄCA ZWŁOKI
 
Wg mnie nie ma prawa się zrzec za Ciebie rodzic- jeśli nie ma do tego upoważnienia notarialnego od Ciebie a Ty jeśli jesteś pełnoletni.
Jeśli rodzic podpisał się swoim imieniem i nazwiskiem- a nie Twoim, to są szanse na odkręcenie sprawy. Jeśli rodzic podrobił Twój podpis to powinieneś się liczyć z tym, żeby psa odzyskać, byś musiał zgłosić fałszerstwo dokumentu, czym jednocześnie wpędzisz w kłopoty rodziciela. Poza tym kłopoty też może mieć pracownik schroniska, który dał papiery do podpisania osobie, która nie jest właścicielem.
 
A jak udowodnisz, że pies jest Twój?
 
Każdy właściciel, który przygarnął pupila z schroniska ma książeczkę psa i umowę adopcyjną- a w umowie on widnieje jako właściciel.
 
A skąd wiesz, że on ma pieska ze schroniska?
 
psa kupiłem 5 lat temu z ogłoszenia w internecie od osoby prywatnej.Mam książeczkę zdrowia i jest tam napisane ze to ja jestem właścicielem.I czy jest konieczne abym musiał zgłosić to fałszerstwo bo na prawdę nie zależy mi na tym , tylko na odzyskaniu psiaka
 
Idź do schroniska i wskaż, że zrzeczenie się prawa własności przez Twojego ojca jest bezskuteczne, albowiem to nie on jest jego właścicielem, na dowód czego pokaż książkę zdrowia. Zażądaj wydania psa pod rygorem zawiaodmienie organów ścigania o popełnienie przestępstwa z art. 284 kodeksu karnego. Fałszerstwa nie musisz zgłaszać - ojciec podpisał się swoim imieniem, tak? To przestępstwa tu nie ma.
 
czyli mam pełne prawo do odzyskania zwierzątka , a raczej oni maja nakaz na wydanie mi go , nawet jeśli będzie policja interweniowała to racja jest po mojej stronie??
 
Zgłoś kradzież psa na policji. Powiedz policji, że wiesz gdzie zwierzę się znajduje, pojedź po pieska z policjantami do schroniska (wytłumacz, że nie chcą wydać psa i chcesz wyjaśnić sprawę i odzyskać zwierzę) i zażądaj wydania zwierzęcia. Jak pracownicy schroniska zasłonią się tym, że niby zrzekłeś się psa- powiedz, że się nie zrzekałeś psa a oni nie mają prawa dawać do podpisu papierów o zrzekaniu się zwierząt osobie która nie jest właścicielem.
 
czyli smiało mogę walić i na pewno mam wygrana??pomimo tego ze ktoś niby z adopcji ma przyjechać , ale skoro nadal ma właściciela to go odzyskam?

Bardzo mi zależy
 
Ostatnia edycja:
TrAnc napisał:
czyli mam pełne prawo do odzyskania zwierzątka , a raczej oni maja nakaz na wydanie mi go , nawet jeśli będzie policja interweniowała to racja jest po mojej stronie??
Ojciec podpisał się własnym nazwiskiem?


Najpierw zawiadom panie ze schroniska, że zrzeczenia się prawa własności jest bezskuteczne, albowiem nie zostało złożone przez właściciela.


PS. Daruj sobie porady z PcLab.pl.
 
podpisał imię i nazwisko i dal te parafkę , to wszystko.

Na pclab pisałem bo własnie o Pana mi chodziło , widziałem ze się tam Pan ostro w prawie udzielał. Dziękuję
 
Ale napisał swoje imię?


Jeśli tak, to idź z dokumentami do schroniska i przedstaw sytuację. Wskaż, że mają dwa wyjścia - oddać psa po dobroci, albo oddać go na wskutek interwencji Policji i narazić się na postępowanie karne o popełnienie przestępstwa z art. 284 kodeksu karnego.
 
Zrób jak napisał Gordon Lameman. Jak nie będą chcieli dalej wydać psa- dzwoń z miejsca na policję- nawet przy nich. Poproś o interwencję, ponieważ nie chcą Ci wydać psa, który jest Twój.
 
wiec tak:
Napisał SWOJE IMIE I NAZWISKO , czyli jako osoba nie upoważniona do tego.
 
No, więc sytuacja jasna - ojciec przestępstwa z 270 kk nie popełnił.
A ty wciąż jesteś właścicielem psa. Teraz tylko wytłumacz to paniom ze schroniska ;)
 
ok , a książeczka wystarczy ?? ponieważ tam jest tylko napisane imię nazwisko , adres , kontakt i moje dane , ale mogą powiedzieć ze wpisałem to przed chwila , chociaż to nie jest prawda.Czy weterynarz ma obowiązek sprawdzenia czy pies ma właściciela zanim go zaszczepi, ze jest jakieś prawo ze nie podpisałem tego przed chwila.One o wszystko się mogą uczepić.I czy jeśli mam ciągłość jego własności to obowiązują mnie takie same zasady jak przy adopcji , ze muszę spełnić warunki i będą odwiedzać co z psiakiem
 
Książeczka powinna wystarczyć. Zapytaj je czy naprawdę mają ochotę zasiąść na ławie oskarżonych i dowiedzieć się, że popełniły przestępstwo? Czy może oddadzą psa prawowitemu właścicielowi?
 
Jeszcze chce jedno dodać .W piątek bylem w tym schronisku wcześniej i chciałem odebrać mojego pieska powiedziała ze nie bo jeśli teraz mi odda psa to fundacja zajmująca się psami zerwie z nią kontakt.Nie liczy się dobro psa tylko statystyki.

Jeszcze chce tylko wiedzieć jak to wygląda z tym właścicielem czy obowiązują takie same zasady jak przy adopcji (regularne odwiedzanie itp) bo w takim przypadku się doczepia znowu.
 
1. Fundacja nie może prowadzić takiej polityki.
2. A czego mają się znowu doczepić? To raz. A dwa- skoro "ukradli", a właściwie przytrzymują Ci pieska bezprawnie- nie powinni Ciebie nachodzić i kontrolować po zaliczeniu takiego faux pas z ich strony.
Ale co do procedur takich jak przy adopcji- nie wiem czy je zastosują. Jedne schroniska robią kontrole i sprawdzają czy wszystko ok z pupilem, by upewnić się, że "ucieczka" zwierzęcia była "wypadkiem losowym" a nie zaniedbaniem. Inne schroniska mają gdzieś takie sprawdzanie i cieszą się, że właściciel się odnalazł i tęskni za swoim przyjacielem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra