Zwolnienie z opłat za wpis od pozwu o zapłatę

  • Autor wątku Autor wątku Borys84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Borys84

Użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
392
Witam,
prowadzę DG i mam niezapłacone faktury wynikający jasno z Umowy o roboty budowlane także z os. fiz. prow. DG . Kwota na umowie opiewała na określoną ryczałtową wysokość, w trakcie wykonywania zlecenia wystawiane były faktury częściowe, które były zapłacone. Ostatnia faktura po dokonaniu odbioru końcowego (bez zastrzeżeń) nie została przyjęta (notorycznie odsyłana). Sprawa wydaje się być prosta do wygrania w sądzie, jednak kwota jest niebagatelna - kilkaset tysięcy złotych i opłata od pozwu jest spora. Czy jest realna szansa na częściowe lub całkowite zwolnienie z kosztów sądowych? Teoretycznych podstaw nie ma bo podatki są zapłacone, a firma przyniosła dochód, jednak fizycznie pieniędzy nie zobaczyłem i nie mam teraz szans na zamrożenie przy dobrym układzie na rok-dwa tak wysokiej kwoty.
Jak to argumentować, czy miał ktoś do czynienia z podobną sytuacją?
Czy dodatkowym argumentem in plus potwierdzającym moją sytuację mógł by być (o zgrozo) nakaz płatniczy z hurtowni, w której mam dług za pobrane do tej roboty materiały.
Dziwny to kraj, gdzie upominając się o swoje trzeba ponieść dodatkowe koszty, jakby mało było problemów.
 
Proszę próbować poprzez esąd, zawsze będzie to przynajmniej na początku 1/4 opłaty. A jak trafi pan na sąd, który działa zgodnie z wykładnią ustawy, to i w razie wniesienia sprzeciwu, nie zostanie pobrana od pana kwota uzupełniającej opłaty.

Jednak proszę pamiętać, że w razie wniesienia sprzeciwu, sprawa trafia do normalnego trybu, a tam musi pan już udowodnić fakt wykonania robót, sama faktura nie wystarczy.

Co do zwolnienia z opłat w przypadku przedsiębiorców szanse są mizernie mizerne.
 
Z udowodnieniem faktu wykonania będzie łatwo, podpisany jest końcowy protokół odbioru robót przez inspektora nadzoru ze strony inwestora. Dodatkowo budynek fizycznie stoi, a wcześniej nie stał. Rzeczoznawca sobie poradzi, choć jego powołanie to kolejne koszty.
Na esąd to słabo się podobno nadaje, bo faktura jest niepodpisana...
Została wystawiona na kwotę wynikająca z umowy pomniejszoną o wcześniejsze faktury częściowe. Wysłana pocztą zpo, odebrana po czym kilkukrotnie zwracana listownie, mimo, że przepisy prawa nie przewidują trybu nieprzyjęcia/odesłania faktury.
 
Tak - do celów podatkowych, ale podpisana f-ra może być dowodem odebrania towaru/wykonania usługi. Niepodpisana jest tylko dowodem zaistnienia zdarzenia opodatkowanego np. VAT, a dla potrzeb sądu niezbędne jest udowodnienie wykonania prac, co w praktyce oznacza biegłego i rozprawę.
 
Borys84 napisał:
Tak - do celów podatkowych, ale podpisana f-ra może być dowodem odebrania towaru/wykonania usługi. Niepodpisana jest tylko dowodem zaistnienia zdarzenia opodatkowanego np. VAT, a dla potrzeb sądu niezbędne jest udowodnienie wykonania prac, co w praktyce oznacza biegłego i rozprawę.

Pozew w tej sprawie winien (w skrócie brzmieć tak). Strony łączyła umowa... Powód wykonał umowę w całości, pozwany potwierdził wykonanie prac. Powód wystawił faktury na kwotę x. Pozwany zapłacił kilka z nich na kwotę y. Pozwany nie zapłacił ostatenij z faktur na kwotę y z terminem płątności do dnia x. Dlatego też powód dochodzi kwoty z ostatniej faktury (x zł) z odsetkami ustawowymi od dnia następującego po dniu płatności faktury, czyli dnia z.

Tyle.

Jeśli faktura byłaby podpisana przez drugą stronę, to można zastanawiać się nad postępowanie nakazowym ( a nie upominawczym ).
 
Powrót
Góra