Długo zbierałam na wymarzone auto, cóż! Jechałam po nie ponad 600 km.
Ponieważ nie mogłam na miejscu poddać go wszystkim badaniom technicznym a sprzedający zarzekał się, że z autem jest wszystko dobrze, w ofercie kupna było napisane, że pojazd jest nieuszkodzony - uwierzyłam i kupiłam. W umowie zastrzegłam sobie min. że w ciągu 30 dni przeprowadzę badania techniczne w ASO w miejscu mojego zamieszkania aby stwierdzić brak wad ukrytych. Okazało się, że auto posiada ich bardzo wiele, łącznie z przerobionym układem kierowniczym ze strony prawej na lewą, jak również źle podłączonymi przewodami elektrycznymi, kompletnie popsutą klimatyzacją.
W umowie zastrzegłam sobie, że w razie takiej sytuacji transakcje uznaje się za nieważną i następuje zwrot kosztów związanych z zakupem auta.
Czy przy tak skonstruowanej umowie mogę coś wywalczyć w sądzie ? CO mam robić ? Od czego zacząć.
Bardzo dziękuję za sugestie.