Zachowek - a obdarowana nie ma tej darowizny

  • Autor wątku Autor wątku Bedek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Bedek

Bedek

Ekspert
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
10 851
Sąsiadka poprosiła mnie o pomoc w sprawie jej siostry - Zosi.:help:

Zosia dostała od swojego teścia w drodze darowizny mieszkanie (na majątek odrębny).
To było 7 lat temu.
2 lata temu - Zosia mieszkanie zbyła w drodze darowizny ( albo dożywocia ) na rzecz swej córki.
Ale w tym roku zmarł teść. Nie zostawił w spadku nic. A jedynym ustawowym spadkobiercą jest syn Adam, który jest mężem Zosi.

I teraz najlepsze :
Adam domaga się zachowku od swej żony Zosi :!:- na podstawie art 1000 § 1 kc.

Czy Adam może domagać się zachowku od Zosi w tej sytuacji :
- gdy Zosia już zbyła mieszkanie w drodze darowizny ?
- gdy Zosia już zbyła mieszkanie w drodze dożywocia ?

Czy Adam może dochodzić zachowku od córki, która nabyła to mieszkanie ?

Z góry dziękuję za zainteresowanie się tematem. Pozdrawiam !
 
Generalnie ja przyjalbym, że do zachowku jest uprawniony, ale nalezaloby tutaj skupic sie na zdaniu drugim tego artykulu - "Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny". Jeśli przedmiotu darowizny nie ma i brak rownowartosci w pieniadzu to trudno tu sie wzbogacenia doszukac. Tutaj naturalne staja sie skojarzenia z regulacjami dotyczacymi bezpodstawnego wzbogacenia i analogiczne stosowanie tych przepisów (np. niekorzystnego 409 czy nawet 407). A tam gdzie analogia tam pole do popisu dla prawnikow - ja bym jednak obstawal, ze skoro darowizna dokonana jeszcze przed otwarciem spadku to nie mozna dzialania w zlej wierze tutaj zarzucic.
 
A w przypadku umowy dożywocia ?
Nie jest ona przecież tak zupełnie pod tytułem darmym.
 
Fakt, w sumie te przysporzenie, ktore uzyskuje stale zbywca maja jakas wyliczalna wartosc majatkowa. Ale w takim zwyczajnym dozywociu to ja bym tez to smialo jako wzbogacenie odrzucil biorac pod uwage osobisty, codzienny, zuzywalny i egzystencjalny charakter swiadczen, ktore uzyskuje zbywca. To "wzbogacenie" jest na biezaco konsumowane i szczerze mowiac chetnie zobaczylbym pozew nakierowany na skuteczne dobranie sie do tego typu swiadczen.
 
Czy Adam może domagać się zachowku od Zosi w tej sytuacji :
- gdy Zosia już zbyła mieszkanie w drodze darowizny ?
- gdy Zosia już zbyła mieszkanie w drodze dożywocia ?

Czy Adam może dochodzić zachowku od córki, która nabyła to mieszkanie ?

Moim zdaniem Adam od córki nie może domagać się zachowku ponieważ nastąpiło przeniesienie własności. Gdyby Zosia zbyła mieszkanie w formie darowizny na córkę darowizna pozostaje w kręgu najbliższej rodziny spadkodawcy więc roszczenie może być zasadne poniważ nie minęlo 10 lat od darowania mieszkania.
Zbycie mieszkania w drodze dożywocia przez Zosię jest przeniesiem własnośći więc
rosczenia Adama o zachowek mogą być bezsasadne.
 
Ostatnia edycja:
fortunat napisał:
Gdyby Zosia zbyła mieszkanie w formie darowizny na córkę darowizna pozostaje w kręgu najbliższej rodziny spadkodawcy więc roszczenie może być zasadne poniważ nie minęlo 10 lat od darowania mieszkania..
To prawda, że Zosia była obdarowana w ostatnich 10 latach i w ostatnich 10 latach zbyła tą nieruchomość w drodze darowizny na córkę. A córka Zosi - niewątpliwie pozostaje w kręgu osób najbliższej rodziny.

Ale wydaje mi się, że treść art. 993 - nie można stosować aż tak rozszerzająco.
Ustawodawca wyraźnie wskazuje na darowizny uczynione przez spadkodawcę ( art. 993 kc ) oraz zobowiązanie do zapłaty zachowku obdarowanego tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny ( art. 1000 zd. drugie kc ).
W tym wypadku przez obdarowanego należy - wg mnie - rozumieć tylko Zosię.
Córka Zosi - została obdarowana ale nie przez spadkodawcę a przez Zosię !
 
Pierwsze zdanie mojej wypowiedzi odnosi się do przeniesienia własności tj zbycia , zbycia w formie dożywocia. Zgadzam sie z Tobą że obdarowana jest tylko córka, i to do niej Adam powinien skierować roszczenie o zachowek. /tylko w granicach wzbogacenia/ Przy czym moim zdaniem nie ma znaczenia to, że Zosia nie została obdarowana przez spadkodawcę. Do spadku nie dolicza się wartości darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od chwili otwarcia spadku, jednakże jedynie wówczas, gdy obdarowanymi były osoby nie będące spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku. Natomiast darowizny dokonane na rzecz spadkobierców bądź osób uprawnionych do zachowku zawsze dolicza się do spadku, niezależnie kiedy zostały dokonane art.994 kc
 
Witam,
chciałabym dołączyć do wątku/pytania i dopytać jeszcze trochę:

"Natomiast darowizny dokonane na rzecz spadkobierców bądź osób uprawnionych do zachowku zawsze dolicza się do spadku, niezależnie kiedy zostały dokonane art.994 kc"

1. Czy to znaczy, że gdyby Zosia nie darowała mieszkania córce, tylko pozostałoby ono jej własnością (przy założeniu iż teść żyłby dłużej niż 10 lat od dokonania darowizny za rzecz Zosi), to nawet po upływie tych 10 lat byłaby ona zobowiązania do wypłacenia zachowku po śmierci teścia?


"Do spadku nie dolicza się wartości darowizn dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz od chwili otwarcia spadku, jednakże jedynie wówczas, gdy obdarowanymi były osoby nie będące spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku."

2. Czyli, gdyby Zosia przekazała mieszkanie drogą darowizny na rzecz np. męża swojej córki (zięcia), to zięć nie byłby zobowiązany do wypłaty zachówku, o ile upłynęło 10 lat od dokonania darowizny?

3. Czy te 10 lat należy w tym przypadku liczyć od dnia darowania mieszkania przez teścia na rzecz Zosi, czy od dnia dokonania darowizny przez Zosię na rzecz zięcia?


"Zbycie mieszkania w drodze dożywocia przez Zosię jest przeniesiem własnośći więc rosczenia Adama o zachowek mogą być bezsasadne."

4. Czy jeśli Zosia przekaże mieszkanie w drodze dożywocia zięciowi, to czy zięć będzie musiał wypłacić zachowek?
 
Powrót
Góra