Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej! - Forum Prawne

 

Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej!

Witam! Mam 20 lat. Ostatnio miałem taką sytuację, że byłem na zebraniu sprawozdawczym wójta mojej gminy z mieszkańcami mojej miejscowości, więc chyba oczywistym jest, że jest to bądź co bądź publiczne zgromadzenie, na którym jest ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne

Prawo cywilne - aktualne tematy:

  • § Jak zrobić eksmisję córki z mo...
    Moja córka zamieszkuje w moim własnościowym mieszkaniu.Ma tu meldunek,ale nie dokłada się do żadnych...
  • § EBay oszustwo
    Witam jak is czas temu kupilem buty przez eBay lecz te buty byly nie orginalne wiec napisalem do sprzedajacego ze chce...
  • § promesa zatrudnienia do kredyt...
    Witam serdecznie, Mam problem w chwili obecnej jestem zatrudniony u pracodawcy do 31 05 2017 r. wnioskuje o kredyt na...

Odpowiedz
 
05-01-2009, 20:53  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej!

Witam!

Mam 20 lat. Ostatnio miałem taką sytuację, że byłem na zebraniu sprawozdawczym wójta mojej gminy z mieszkańcami mojej miejscowości, więc chyba oczywistym jest, że jest to bądź co bądź publiczne zgromadzenie, na którym jest ok. 30-40 osób.

Jeden z mieszkańców, który oprócz tego, że wie jak mam na imię, nazwisko, gdzie mieszkam, zna moich rodziców itp. (mieszkam na wsi, więc o takich rzeczach wszyscy naturalnie wiedzą) to zna mnie tak na prawdę tylko "z widzenia", bo nigdy nie rozmawialiśmy razem bardziej szczegółowo o czymkolwiek. Ten Pan jest w wieku ok. 40-50 lat.

Na ww zebraniu doszło do dyskusji na jeden temat, w którym moim zdaniem jako pełnoprawny obywatel miałem prawo do wyrażenia swojego zdania na dany temat. Tak się złożyło, że moja opinia była w opozycji do opinii i zdania tego Pana. Jednak ten Pan nawet nie chciał mi pozwolić się swobodnie wypowiedzieć, co chwila mi przerywając. Reakcja pozostałych zebranych ludzi była taka, iż pomału zbierali się oni "do wyjścia", jednak cały czas jeszcze brali udział w kulturalnej dyskusji. O kulturze zapomniał moim zdaniem wspomniany Pan, który chciał przekrzyczeć wszystkich wyrażając swoje frustracje.

Między wierszami, niemalże od razu kiedy ja zabrałem głos w danej sprawie, ten Pan ordynarnie wyraził się w stosunku do mojej osoby: "Posłuchaj gówniarzu! Gówno wiesz, ja........." i dalej wyrażał swoje zdanie praktycznie krzycząc. Ja na to odparłem, że życzę sobie, aby zwracał się do mnie "Proszę Pana!", w końcu nie jestem Jego nie wiem kim. Ten Pan nie reagował praktycznie w ogóle na moje uwagi w tej kwestii. Oprócz określenia "gówniarz" nic gorszego chyba nie padło. Jednak nie zgadzam się na to, aby ktokolwiek tak do mnie się zwracał i mówił gdziekolwiek. Myślę, że to, iż ten Pan jest ode mnie ponad 20-30 lat starszy nie daje mu prawa do takich określeń do mojej osoby.

W związku z tym moje pytanie brzmi: czy i jak mogę na prawdę skutecznie zainterweniować w takiej i podobnej sytuacji? Jak sprowadzić takich ludzi "na ziemię" w takich sytuacjach? Jak krok po kroku postępować, aby wyjść z twarzą z takiej sytuacji? Czy jest możliwe pozwanie tego Pana do sądu o obrazę? W skrócie, jak taka sytuacja wygląda prawnie i jak powinno się ją rozwiązać? Wiem, że teraz za wiele już nie mogę zrobić, ale taka wiedza przyda mi się na przyszłość.
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 21:12  
dearon
Stały bywalec
 
dearon na Forum Prawnym
 
Posty: 1.482
Domyślnie

oczywiście możesz go pozwać, jednak bardzo dyskusyjne jest czy są uzna za obraźliwe określenie 'gówniarz' skoro 'ham' i 'popapraniec' nie są obraźliwe ...
dearon jest off-line  
05-01-2009, 22:28  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

no właśnie..czyli generalnie nie wiadomo co zrobić w takiej sytuacji i jak doprowadzić do porządku tak skutecznie takie osoby. najchętniej bym go uderzył, ale wtedy ja będę miał sprawę o pobicie. chciałbym to załatwić tak, aby było legalnie i skutecznie, bo nie ulega wątpliwości, że jest to zachowanie chamskie...
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 22:59  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

jeśli ktoś zna jakieś sposoby na takie coś jak wyżej opisana sytuacja to proszę o pomoc!..ps. pomijam juz to, ze ten facet nie szanuje praktycznie nikogo w sensie kultury dyskusji kto ma inne poglądy i zdanie niż on.
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 23:40  
kravczoo
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie

sposób jest prosty i znany od stuleci - nie kłóć się z głupcem, ludzi mogę nie zauważyć różnicy :P
kravczoo jest off-line  
06-01-2009, 07:31  
matti82
Ekspert
 
matti82 na Forum Prawnym
 
Posty: 4.512
Domyślnie

Sorry, ale wieśniaka po pięćdziesiątce manier nie nauczysz. Jak go wychowali, taki jest. Możesz się zniżyć do jego poziomu i mu wygarnąć tak samo, albo lekko przekopać, jak masz warunki
matti82 jest off-line  
06-01-2009, 07:47  
grizz
Przyjaciel forum
 
Posty: 1.516
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a matti82 Zobacz post
Sorry, ale wieśniaka po pięćdziesiątce manier nie nauczysz. Jak go wychowali, taki jest. Możesz się zniżyć do jego poziomu i mu wygarnąć tak samo, albo lekko przekopać, jak masz warunki
hmmm i o czym świadczą takie rady? :/
grizz jest off-line  
06-01-2009, 08:28  
matti82
Ekspert
 
matti82 na Forum Prawnym
 
Posty: 4.512
Domyślnie

O tym, że sprawa jest błaha i nie da rady skutecznie dochodzić ochrony swoich praw. Pozostają więc środki nieoficjalne
matti82 jest off-line  
06-01-2009, 15:13  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

zgadzam się z Wami, rzeczywiście nieoficjalne metody są skuteczne, ale wtedy jak on mi to mówi sam na sam. jeśli facet mnie lekceważy, i lekceważy innych, w tym moją matkę, w ogóle zapomina o kulturze dyskusji (nie mówię, że klnie i wyzywa od nie wiadomo kogo, ale brak szacunku i traktowania innych jako równych sobie obywateli i ludzi aż bije na odległość). sprawa jest błaha i śmieszna, zgadzam się, że gościa kultury nie nauczy, ale całkowite milczenie w takiej sprawie też jest złym rozwiązaniem, przynajmniej jak dla mnie, bo źle się z tym czuję...facet mnie traktuje jak dzieciaka przy ok. 40 osobach. nie wiem jak Wy byście się czuli, ale ja nie mam ochoty i przyjemności słuchać kogoś jak perfidnie mnie obraża, bo jestem młodszy i mam inne zdanie niż on.

W związku z tym powtarzam swoją prośbę. Jak skutecznie sprowadzić kogoś takiego na ziemię oraz pokazać innym, że każdy jest takim samym obywatelem jak inni? Ten gość dopóki nie doświadczy tego, że nie jest bezkarny dalej będzie tak robił, bo z opowiadań innych zawsze tak "dyskutuje". Mi nie chodzi o żadne odszkodowanie tylko o normalne przyprowadzenie do porządku (tylko tak na prawdę skutecznie!) takiego Pana! Chociaż dopóki nie zapłaci finansowo za swoje słowa to nic to moim zdaniem nie da, ale być może się mylę, może nakaz publicznych przeprosin wystarczy...ma ktoś jakieś doświadczenie i sposób na to albo wiedzę jak taką sprawę załatwić? Proszę o pomoc.
PiotrekGit jest off-line  
06-01-2009, 16:36  
kokolop
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie

polecam książeczkę - erystyka- sztuka prowadzenia sporów oraz NLP w przypadku tego osobnika.
kokolop jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
§ czy doszło do naruszenia godności osobistej? shimmmy Dyskusja ogólna 1 22-03-2010 12:13
§ publiczne obrażanie, obrażanie za plecami, oczernianie ewazetka Prawo karne 1 08-02-2010 17:09
§ Słowne naruszenie godności osobistej mrmz Prawo cywilne 1 09-06-2009 07:50
§ Naruszenie godności osobistej nauczyciela. Jarozab Prawo wykroczeń 7 21-05-2009 14:02
§ Naruszenie godności dziecka... Adamekk86 Prawo rodzinne i opiekuńcze 2 11-09-2007 15:04


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:35.