Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej! - Forum Prawne

 

Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej!

Witam! Mam 20 lat. Ostatnio miałem taką sytuację, że byłem na zebraniu sprawozdawczym wójta mojej gminy z mieszkańcami mojej miejscowości, więc chyba oczywistym jest, że jest to bądź co bądź publiczne zgromadzenie, na którym jest ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne

Prawo cywilne - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
05-01-2009, 20:53  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie Obraźliwe słowa, publiczne naruszenie godności osobistej!

Witam!

Mam 20 lat. Ostatnio miałem taką sytuację, że byłem na zebraniu sprawozdawczym wójta mojej gminy z mieszkańcami mojej miejscowości, więc chyba oczywistym jest, że jest to bądź co bądź publiczne zgromadzenie, na którym jest ok. 30-40 osób.

Jeden z mieszkańców, który oprócz tego, że wie jak mam na imię, nazwisko, gdzie mieszkam, zna moich rodziców itp. (mieszkam na wsi, więc o takich rzeczach wszyscy naturalnie wiedzą) to zna mnie tak na prawdę tylko "z widzenia", bo nigdy nie rozmawialiśmy razem bardziej szczegółowo o czymkolwiek. Ten Pan jest w wieku ok. 40-50 lat.

Na ww zebraniu doszło do dyskusji na jeden temat, w którym moim zdaniem jako pełnoprawny obywatel miałem prawo do wyrażenia swojego zdania na dany temat. Tak się złożyło, że moja opinia była w opozycji do opinii i zdania tego Pana. Jednak ten Pan nawet nie chciał mi pozwolić się swobodnie wypowiedzieć, co chwila mi przerywając. Reakcja pozostałych zebranych ludzi była taka, iż pomału zbierali się oni "do wyjścia", jednak cały czas jeszcze brali udział w kulturalnej dyskusji. O kulturze zapomniał moim zdaniem wspomniany Pan, który chciał przekrzyczeć wszystkich wyrażając swoje frustracje.

Między wierszami, niemalże od razu kiedy ja zabrałem głos w danej sprawie, ten Pan ordynarnie wyraził się w stosunku do mojej osoby: "Posłuchaj gówniarzu! Gówno wiesz, ja........." i dalej wyrażał swoje zdanie praktycznie krzycząc. Ja na to odparłem, że życzę sobie, aby zwracał się do mnie "Proszę Pana!", w końcu nie jestem Jego nie wiem kim. Ten Pan nie reagował praktycznie w ogóle na moje uwagi w tej kwestii. Oprócz określenia "gówniarz" nic gorszego chyba nie padło. Jednak nie zgadzam się na to, aby ktokolwiek tak do mnie się zwracał i mówił gdziekolwiek. Myślę, że to, iż ten Pan jest ode mnie ponad 20-30 lat starszy nie daje mu prawa do takich określeń do mojej osoby.

W związku z tym moje pytanie brzmi: czy i jak mogę na prawdę skutecznie zainterweniować w takiej i podobnej sytuacji? Jak sprowadzić takich ludzi "na ziemię" w takich sytuacjach? Jak krok po kroku postępować, aby wyjść z twarzą z takiej sytuacji? Czy jest możliwe pozwanie tego Pana do sądu o obrazę? W skrócie, jak taka sytuacja wygląda prawnie i jak powinno się ją rozwiązać? Wiem, że teraz za wiele już nie mogę zrobić, ale taka wiedza przyda mi się na przyszłość.
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 21:12  
dearon
Stały bywalec
 
dearon na Forum Prawnym
 
Posty: 1.611
Domyślnie

oczywiście możesz go pozwać, jednak bardzo dyskusyjne jest czy są uzna za obraźliwe określenie 'gówniarz' skoro 'ham' i 'popapraniec' nie są obraźliwe ...
dearon jest off-line  
05-01-2009, 22:28  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

no właśnie..czyli generalnie nie wiadomo co zrobić w takiej sytuacji i jak doprowadzić do porządku tak skutecznie takie osoby. najchętniej bym go uderzył, ale wtedy ja będę miał sprawę o pobicie. chciałbym to załatwić tak, aby było legalnie i skutecznie, bo nie ulega wątpliwości, że jest to zachowanie chamskie...
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 22:59  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

jeśli ktoś zna jakieś sposoby na takie coś jak wyżej opisana sytuacja to proszę o pomoc!..ps. pomijam juz to, ze ten facet nie szanuje praktycznie nikogo w sensie kultury dyskusji kto ma inne poglądy i zdanie niż on.
PiotrekGit jest off-line  
05-01-2009, 23:40  
kravczoo
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie

sposób jest prosty i znany od stuleci - nie kłóć się z głupcem, ludzi mogę nie zauważyć różnicy :P
kravczoo jest off-line  
06-01-2009, 07:31  
matti82
Ekspert
 
matti82 na Forum Prawnym
 
Posty: 4.511
Domyślnie

Sorry, ale wieśniaka po pięćdziesiątce manier nie nauczysz. Jak go wychowali, taki jest. Możesz się zniżyć do jego poziomu i mu wygarnąć tak samo, albo lekko przekopać, jak masz warunki
matti82 jest off-line  
06-01-2009, 07:47  
grizz
Przyjaciel forum
 
Posty: 1.513
Domyślnie

Cytat:
Napisał/a matti82
Sorry, ale wieśniaka po pięćdziesiątce manier nie nauczysz. Jak go wychowali, taki jest. Możesz się zniżyć do jego poziomu i mu wygarnąć tak samo, albo lekko przekopać, jak masz warunki
hmmm i o czym świadczą takie rady? :/
grizz jest off-line  
06-01-2009, 08:28  
matti82
Ekspert
 
matti82 na Forum Prawnym
 
Posty: 4.511
Domyślnie

O tym, że sprawa jest błaha i nie da rady skutecznie dochodzić ochrony swoich praw. Pozostają więc środki nieoficjalne
matti82 jest off-line  
06-01-2009, 15:13  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

zgadzam się z Wami, rzeczywiście nieoficjalne metody są skuteczne, ale wtedy jak on mi to mówi sam na sam. jeśli facet mnie lekceważy, i lekceważy innych, w tym moją matkę, w ogóle zapomina o kulturze dyskusji (nie mówię, że klnie i wyzywa od nie wiadomo kogo, ale brak szacunku i traktowania innych jako równych sobie obywateli i ludzi aż bije na odległość). sprawa jest błaha i śmieszna, zgadzam się, że gościa kultury nie nauczy, ale całkowite milczenie w takiej sprawie też jest złym rozwiązaniem, przynajmniej jak dla mnie, bo źle się z tym czuję...facet mnie traktuje jak dzieciaka przy ok. 40 osobach. nie wiem jak Wy byście się czuli, ale ja nie mam ochoty i przyjemności słuchać kogoś jak perfidnie mnie obraża, bo jestem młodszy i mam inne zdanie niż on.

W związku z tym powtarzam swoją prośbę. Jak skutecznie sprowadzić kogoś takiego na ziemię oraz pokazać innym, że każdy jest takim samym obywatelem jak inni? Ten gość dopóki nie doświadczy tego, że nie jest bezkarny dalej będzie tak robił, bo z opowiadań innych zawsze tak "dyskutuje". Mi nie chodzi o żadne odszkodowanie tylko o normalne przyprowadzenie do porządku (tylko tak na prawdę skutecznie!) takiego Pana! Chociaż dopóki nie zapłaci finansowo za swoje słowa to nic to moim zdaniem nie da, ale być może się mylę, może nakaz publicznych przeprosin wystarczy...ma ktoś jakieś doświadczenie i sposób na to albo wiedzę jak taką sprawę załatwić? Proszę o pomoc.
PiotrekGit jest off-line  
06-01-2009, 16:36  
kokolop
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie

polecam książeczkę - erystyka- sztuka prowadzenia sporów oraz NLP w przypadku tego osobnika.
kokolop jest off-line  
06-01-2009, 18:30  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

dobra, jak ja mogę wykorzystać erystykę i NLP, jeśli gość cię zakrzykuje i zakrzykuje pozostałe osoby, bo "nikt NIE MA PRAWA mieć innego zdania i argumentów obalających jego argumenty". ja takie miałem, ale to za wiele nie dało, bo facet non stop praktycznie oburzony krzyczał przy okazji moim zdaniem mnie obrażając i innych moich znajomych również.

w tej sytuacji NAJPIERW trzeba skutecznie gościa sprowadzić na platformę równouprawnienia w dyskusji i platformę elementarnego szacunku do innych, a dopiero POTEM prowadzić z nim dyskusję na argumenty i stosować jak już coś erystykę, choć ja nie bardzo jestem za nieuczciwą argumentacją, wolę dojść do prawdy...niestety zakrzyczana ona zostaje przez kogoś kto nie umie się zachować i nie reaguje na uwagi. ja nie widzę innej opcji jak jakiekolwiek orzeczenie sądu (ale czy to się uda?) w tej sprawie..
chyba, że ktoś ma inny pomysł..ja nie wiem, czuję się lekceważony i obrażany i tyle tak naprawdę wiem..wiem też, że chce przerwać ten głupi proces.
PiotrekGit jest off-line  
06-01-2009, 19:52  
Gerwaziak
Użytkownik
 
Posty: 241
Domyślnie

Lepiej po prostu daj sobie spokój i naucz się dystansu do otoczenia. Jeszcze nie jeden taki przypadek Ci się trafi. Skacząc sobie z nim do oczu jedynie zrównujesz się z nim w oczach innych.

Jeśli chodzi o drogę prawną to masz ścieżkę cywilną i karną. W tym przypadku (w mojej ocenie) obie skazane na niepowodzenie. Wydasz tylko niepotrzebnie trochę pieniędzy.

A tak na marginesie to przypomniał mi się dowcip:

Żona (z sypialni) woła do męża:
- Kochanie, choć w końcu spać!
Mąż (przy komputerze):
- Nie mogę, ktoś w internecie nie ma racji!

Gerwaziak jest off-line  
08-01-2009, 11:43  
PiotrekGit
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie

dobry dowcip Mam dystans do otoczenia i do siebie ale tak czy inaczej muszę znaleźć jakiś sposób, żeby gościu zaczął mnie szanować! A jak nie to niech mi przynajmniej dla zasady kultury mówi tak jakby mnie szanował i niech nie przerywa kiedy ja coś mówię. Każdy by się wkurzył, nie tylko ja w takiej sytuacji..
PiotrekGit jest off-line  
09-01-2009, 20:51  
kravczoo
Użytkownik
 
Posty: 188
Domyślnie

wielokrotnie już osobiście przekonałem się, że chama nie da się nauczyć kultury, zwłaszcza jeśli jest to leciwy cham
kravczoo jest off-line  
09-01-2009, 20:58  
dearon
Stały bywalec
 
dearon na Forum Prawnym
 
Posty: 1.611
Domyślnie

To jest cena którą musimy wszyscy płacić za życie w względnej demokracji - z jednej strony słowa obraźliwe muszą być naprawdę ostre i jednoznaczne z drugiej nawet jeśli by takowe były to sąd jedynie nakazałby oskarżonemu przeprosić Ciebie przy najbliższym zebraniu i tyle ...
dearon jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Naruszenie godności osobistej/Pomówienie (odpowiedzi: 1) Witam, sprawa wygląda następująco, na pewnym portalu prowadziłem dyskusje z koleżanką, na temat innej dziewczyny, z którą w przeszłości spędziłem...
§ Naruszenie godności osobistej (odpowiedzi: 21) Witam serdecznie, mam 34 lata. W ubiegłym tygodniu spotkałam córkę sąsiadki (11 lat) i powiedziałam jej dzień dobry, na co ona mi odpowiedziała "...
§ Naruszenie godności osobistej nauczyciela (odpowiedzi: 2) Na żartach sie znam, ale na ośmieszaniu i ponizaniu to w obecności uczniów NIE - jestem nauczycielem. Bardzo prosze o pomoc, czy mam szansę na...
§ naruszenie godności osobistej (odpowiedzi: 3) Czy słowa ona jest chora i powinna leczyc sie psychiatrycznie,można uznać za obrażliwe i uznać jako naruszenie godności osobistej,Słowa te zostały...
§ Słowne naruszenie godności osobistej (odpowiedzi: 1) Dzień dobry, mam pytanie: czy mogę być pociągnięta do odpowiedzialności za to, że kolegę z pracy nazwałam donosicielem? Sytuacja jest dość...
§ Naruszenie godności osobistej nauczyciela. (odpowiedzi: 7) Jaki artykuł stosuje się w przypadku naruszenia przez ucznia szkoły podstawowej, gimnazjum lub szkoły ponadgimnazjalnej (czy dotyczy ten sam...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 19:42.