Konfiskata telefonu w szkole - Forum Prawne

 

Konfiskata telefonu w szkole

Witam, w statucie szkoły, do której chodzi moje dziecko znajduje się następujący zapis: "Uczeń, który naruszy zakaz korzystania z urządzeń elektronicznych odtwarzających, zapisujących i transmitujących dźwięk lub obraz deponuje na polecenie nauczyciela i w jego ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne

Prawo cywilne - aktualne tematy:

  • § Spadek
    Półtorej roku temu zmarł moj tata. Przeprowadziliśmy postępowanie spadkowe ( spadkiem było mieszkanie rodziców)....
  • § Wypowiedzenie pełnomocnictwa P...
    Witam, Opiszę nastepującą sytuację. Na spotkaniu z adwokatem zostało podpisane pełnomocnoctwo oraz ustalona...
  • § Umowa o szkolenie
    Witam, Niedawno byłam na rozmowie kwalifikacyjnej do firmy zatrudniajcej kelnerów. Pani powiadomiła mnie o...

Odpowiedz
 
01-06-2009, 21:27  
rodzicwkurzony
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie Konfiskata telefonu w szkole

Witam,
w statucie szkoły, do której chodzi moje dziecko znajduje się następujący zapis:
"Uczeń, który naruszy zakaz korzystania z urządzeń elektronicznych odtwarzających, zapisujących i transmitujących dźwięk lub obraz deponuje na polecenie nauczyciela i w jego obecności takie urządzenie w sejfie szkoły. Zdeponowane urządzenie odbierają rodzice lub opiekunowie ucznia osobiście w godzinach pracy sekretariatu. Data i godzina zdeponowania oraz odbioru przez rodziców jest odnotowywana w rejestrze."
Statuty szkół są opracowywane w oparciu o paragraf 18b, ust. 2 pkt 4 załącznika nr 3 do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. nr 61, poz. 624 z późn. zm.).
Jak przyznają sami nauczyciele, obowiązek odbierania zarekwirowanych telefonów przez rodziców został wprowadzony po to, żeby nękani w ten sposób rodzice byli bardziej zdeterminowani do przypominania dzieciątkom, że telefonów w szkole używać nie wolno. Uważam, że dzieciątko ma obowiązek przestrzegania regulaminu, ale nie godzę się na bezzasadne nękanie, dlatego gdy mojemu dziecięciu nauczyciel zabrał telefon i nie chciał go zwrócić po lekcjach, zwróciłem się z zapytaniem do Rzecznika Praw Obywatelskich i otrzymałem następującą odpowiedź:
„Warto dodać, że zgodnie z przywołanym rozporządzeniem, statut może określać warunki korzystania z telefonów komórkowych wyłącznie na terenie szkoły. Zdaniem Rzecznika nie ma więc podstaw do regulowania bądź ograniczania możliwości korzystania z telefonów komórkowych poza godzinami lekcyjnymi, w tym do rekwirowania telefonów lub innych urządzeń elektronicznych na czas przekraczający godziny zajęć szkolnych”.
Rozumiem więc, że jeśli nauczyciel nie zwróci dziecięciu zarekwirowanego telefonu po lekcjach to telefon jest przetrzymywany bezprawnie. Czy ktoś może to potwierdzić lub stwierdzić, że jestem w błędzie? Jeśli mam rację to jaki przepis prawa jest w tym przypadku naruszany?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
rodzicwkurzony jest off-line  
01-06-2009, 21:51  
Morena
Przyjaciel forum
 
Morena na Forum Prawnym
 
Posty: 4.371
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

...ciekawe komu poprzewracało się w głowie ... dzieciom, rodzicom, czy nauczycielom?
Morena jest on-line  
02-06-2009, 07:38  
kelts
Początkujący
 
Posty: 10
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Niech opatrzność uchroni nas od takich rodziców!
Może lepiej by było poświecić czas dziecku i wspólnie zastanowić się
nad niestosownością jego zachowania

Szukanie winy u drugich jest oznaką egoizmu i dwulicowości
Zatrudnij adwokata i wytocz szkole proces bo przemawianie do zdrowego rozsądku tu nie pomoze
Cytat:
Prawo prawem a siekiera siekierą
Ciekawe jak sie przyslużysz dzieciątku?
A może potrafisz wskazać tani skuteczny zgodny z przepisami sposób
wykluczajacy używanie telefonów w szkole?

Milego dnia (moja klawiarura nie puszcza kropek i przecinków)
Adam Adamczyk
kelts jest off-line  
02-06-2009, 07:56  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.440
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Cytat:
Rozumiem więc, że jeśli nauczyciel nie zwróci dziecięciu zarekwirowanego telefonu po lekcjach to telefon jest przetrzymywany bezprawnie.
Tyle, że rzecznik to nie sąd a jego opinia to nie orzeczenie sądowe.
Państwo zgodziliście sie zapewne na status szkoły oraz jej regulamin przez walne zebranie rodziców oraz działania podejmowane w waszym imieniu przez RR.
Teraz trzeba przestrzegać regulaminu lub go nie zatwierdzić we wrześniu i oprotestować.
Kerimus jest off-line  
02-06-2009, 17:47  
rodzicwkurzony
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Bardzo dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi, czekam na kolejne. Autorom nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji, gdy nauczyciel bez podstawy prawnej odbierze dziecku telefon, a rodzic, jak większość ludzi pracuje w godzinach pracy sekretariatu i nie może go odebrać. Nauczyciel to człowiek żyjący we własnym świecie, urzędnik państwowy z dożywotnią gwarancją zatrudnienia, pracujący 18 godzin w tygodniu, nie wykazujący szacunku dla pracy innych ludzi i zawsze mogący z pozycji siły powiedzieć: mam sejf i nie zawaham się go użyć.
rodzicwkurzony jest off-line  
02-06-2009, 18:00  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.440
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Nie jestem wielkim wielbicielem grona pedagogicznego, ale w wielu sytuacjach są też winni sami rodzice, że nie potrafią wyartykułować swoich praw przez RR.
Czy nie macie Państwo świadomości, że Waszym orędziem jest Rada Rodziców?
Proszę uruchomić RR, a nie pisać, że jesteście tyranizowani przez nauczycieli.
Co RR zrobiła dla tej sprawy?
Kerimus jest off-line  
02-06-2009, 19:51  
hycel
Początkujący
 
Posty: 19
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Biedne dziecko... prawdopodobnie teraz nie potrafi samodzielnie funkcjonować bez tego telefonu.
Łączę się w bólu i rozpaczy z powodu tej jakże strasznej sytuacji.

Nie pozdrawiam autora wątku !
hycel jest off-line  
02-06-2009, 19:56  
BOHO
Stały bywalec
 
Posty: 7.278
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Cytat:
Napisał/a rodzicwkurzony
Bardzo dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi, czekam na kolejne. Autorom nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji, gdy nauczyciel bez podstawy prawnej odbierze dziecku telefon, a rodzic, jak większość ludzi pracuje w godzinach pracy sekretariatu i nie może go odebrać. Nauczyciel to człowiek żyjący we własnym świecie, urzędnik państwowy z dożywotnią gwarancją zatrudnienia, pracujący 18 godzin w tygodniu, nie wykazujący szacunku dla pracy innych ludzi i zawsze mogący z pozycji siły powiedzieć: mam sejf i nie zawaham się go użyć.
może warto zmienić szkołę, jeśli statut tej, jest dla dziecka zbyt męczący i nie do realizacji....
BOHO jest off-line  
02-06-2009, 19:57  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.440
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Hycel może powstrzymajmy się od tego typu sarkastycznych postów, które nic nie wnoszą do dyskusji?

Cytat:
może warto zmienić szkołę
A może warto zmienić nastawienie rodziców do szkoły i zmienić coś w szkole?
Mam dwójkę dzieci, które od kilkunastu lat edukują się.
Rodzice w ogóle nie uczestniczą w życiu szkoły, ba nawet nie chodzą na wywiadówki a jeśli już to mają najwięcej do powiedzenia przed wejściem do klasy a jak nauczycielka pyta, czy są jakieś problemy, uwagi i wnioski to zapada śmiertelna cisza.
Podobnie jest z RR do których nie docierają żadne krytyczne uwagi na temat działalności szkoły (sam jestem w RR) więc wiem o czym piszę.
Bierna postawa rodziców powoduje, że dyrektor danej szkoły oraz nauczyciele robią to co robią, więc największe pretensje powinni mieć rodzice do siebie a nie do całego świata.
Kerimus jest off-line  
02-06-2009, 20:04  
MarLew
Stały bywalec
 
Posty: 1.324
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

A prawda jest taka że dzisiejsza młodzież to nie to samo co chociażby 10 lat temu, telewizja aż huczy od skandalicznych wybryków uczniów, a nauczyciele muszą niestety się z tym wszystkim zmagać (opócz uczniów mają na głowie ciągłe reformy ministerstwa, niedoczekane podwyżki, ciągle niezadowolonych rodziców itp.). Wcale się zatem nie dziwię że nauczyciel zabrał ten telefon, przykładnie ukarany w ten sposób uczeń następnym razem się w ten sposób nie zachowa a jego kara będzie przestrogą dla innych. Niestety ale pobłażanie tego typu sytuacjom i niereagowanie w sposób zdecydowany może doprowadzić do dużo gorszych efektów niż 1 dzień bez telefonu ucznia który nie potrafi uszanować elementarnych zasad zachowania.

Z drugiej strony skoro twoje dziecko naruszyło regulamin to nie masz moralnego prawa obwiniać nauczyciela o to że zrobił to samo... Ja na jego miejscu postąpiłbym tak samo...
MarLew jest off-line  
02-06-2009, 20:16  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.440
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Nie jestem zdziwiony tym, że dyrekcje szkół zabraniają używania komórek, bo jeśli teraz większość telefonów posiada kamerę to robi się w szkole Big Brother, który potem trafia do internetu.
Dodatkowo telefon rozprasza na lekcji danego dzieciaka i z nauki nici.
Kerimus jest off-line  
02-06-2009, 20:23  
MarLew
Stały bywalec
 
Posty: 1.324
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Cytat:
Dodatkowo telefon rozprasza na lekcji danego dzieciaka i z nauki nici.
A jak co chwila każdemu coś dzwoni i przychodzą smsy mmsy to wtedy rozprasza wszystkich z nauczycielem na czele.
MarLew jest off-line  
02-06-2009, 21:26  
rodzicwkurzony
Początkujący
 
Posty: 3
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

No cóż, zorientowałem się, że nazwa tego forum jest nieco myląca, ale przynajmniej rozwinęła się ciekawa dyskusja. Co prawda byłoby jeszcze ciekawiej, gdyby forumowicze czytali uważnie posty, zanim na nie odpowiedzą, ale rozumiem, że każdy chce coś napisać w ramach gimnastyki umysłowej a forum to nie szkoła wiec nie ma obowiązku pisania na temat.
W pierwszym wpisie napisałem, że w stu procentach zgadzam się z zakazem używania komórek w szkole, ponieważ wiem, jakie to może powodować zagrożenia. Mojemu dziecięciu zabrano telefon na przerwie, gdy sprawdzał, która jest godzina. Ale fakt jest faktem - używając telefonu złamał regulamin i nauczyciel zgodnie z regulaminem telefon zabrał. Problem w tym, że RPO napisał, co następuje:
"nie ma więc podstaw do regulowania bądź ograniczania możliwości korzystania z telefonów komórkowych poza godzinami lekcyjnymi, w tym do rekwirowania telefonów lub innych urządzeń elektronicznych na czas przekraczający godziny zajęć szkolnych",
a dyrekcja uważa, że jest mądrzejsza od Rzecznika.
A przykładów tej mądrości można by było podać wiele. Dzieciakom zabierane są mp-trójki. Pytam dlaczego? Otrzymuję od dwóch osób dwie odpowiedzi:
1) bo nauczyciel nie musi umieć odróżnić mp-trójki od telefonu
2) bo regulamin zabrania używania telefonów i urządzeń teletransmisyjnych
Osobie nr 1 odpowiadam: zmieńcie status i napiszcie: zabieramy telefony i wszystkie przedmioty, których nauczyciel nie potrafi odróżnić od telefonu. Osobie nr 2 wysyłam definicję słowa transmisja ze słownika języka polskiego PWN. Mail odnosi skutek i w statucie słowo teletransmisyjne zostaje zastąpione sformułowaniem: urządzenia rejestrujące i odtwarzające obraz i dźwięk.
Powiecie, że mała rzecz i się czepiam? Otóż nie. Dyrekcja sama uznała, że to ważne i wprowadziła zmianę. Bo regulamin to prawo a byle jakie prawo sprawia, że jest byle jak przestrzegane. Poza tym dzieciak może powiedzieć: nie oddam mp-trójki, bo nie jest to urządzenie teletransmisyjne więc regulamin nie zabrania jej używania. I co zrobi nauczyciel? Oczywiście zabierze, bo słowo transmisja zupełnie obce a szczeniak na pewno nie ma racji, ale potem zajrzy do słownika i stwierdzi, że postapił niezgodnie z regulaminem. Ale zaraz pomyśli sobie: nic to, i tak jestem autorytetem.
Ktoś powiedział kiedyś, że sarkazm jest nieodłącznym towarzyszem inteligencji, ale czasem zdarzają się wyjątki i nie u wszystkich te dwie cechy występują równocześnie. Oczywiście dzieciątko nie zginie funkcjonując jeden dzień bez telefonu. Natomiast rodzic może z tego powodu ucierpieć. Sekretariat pracuje codziennie od ósmej do szesnastej, rodzic też. A jeśli w firmie rodzica szykują się zwolnienia to rodzic ma do wyboru dwie opcje: szanować swoją pracę lub biec do szkoły, bo tak zarządziła dyrekcja szkoły. Trudny wybór, prawda? Jeśli ktoś ma do tego sarkastyczny komentarz to bardzo proszę o zachowanie go dla siebie.
Zbierając to wszystko do kupy, należałoby wprowadzić w szkołach obowiązek rozpoczynania lekcji w taki sposób: To ja, wasz nauczyciel. Nie rozumiem słowa transmisja, nie umiem odróżnić mp-trójki od komórki i wszystko wam mogę zabrać, nie obchodzi mnie co robią wasi rodzice, nie obchodzi mnie rozporządzenie jakiegoś ministra, ani zdanie jakiegoś rzecznika. Ale jestem autorytetem i będę was uczył i wychowywał!
rodzicwkurzony jest off-line  
03-06-2009, 06:56  
Kerimus
Moderator w spoczynku
 
Kerimus na Forum Prawnym
 
Posty: 10.440
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

A czy pisał Pan do kuratorium oraz MEN w tej sprawie?
Jeżeli taka dyktatura panuje w tej szkole to proszę tam napisać skargę.
Kerimus jest off-line  
03-06-2009, 08:11  
Markiz32
Praktyk
 
Markiz32 na Forum Prawnym
 
Posty: 19.352
Domyślnie RE: Konfiskata telefonu w szkole

Cytat:
Napisał/a rodzicwkurzony
No cóż, zorientowałem się, że nazwa tego forum jest nieco myląca, ale przynajmniej rozwinęła się ciekawa dyskusja. Co prawda byłoby jeszcze ciekawiej, gdyby forumowicze czytali uważnie posty, zanim na nie odpowiedzą, ale rozumiem, że każdy chce coś napisać w ramach gimnastyki umysłowej a forum to nie szkoła wiec nie ma obowiązku pisania na temat.
W pierwszym wpisie napisałem, że w stu procentach zgadzam się z zakazem używania komórek w szkole, ponieważ wiem, jakie to może powodować zagrożenia. Mojemu dziecięciu zabrano telefon na przerwie, gdy sprawdzał, która jest godzina. Ale fakt jest faktem - używając telefonu złamał regulamin i nauczyciel zgodnie z regulaminem telefon zabrał. Problem w tym, że RPO napisał, co następuje:
"nie ma więc podstaw do regulowania bądź ograniczania możliwości korzystania z telefonów komórkowych poza godzinami lekcyjnymi, w tym do rekwirowania telefonów lub innych urządzeń elektronicznych na czas przekraczający godziny zajęć szkolnych",
a dyrekcja uważa, że jest mądrzejsza od Rzecznika.
A przykładów tej mądrości można by było podać wiele. Dzieciakom zabierane są mp-trójki. Pytam dlaczego? Otrzymuję od dwóch osób dwie odpowiedzi:
1) bo nauczyciel nie musi umieć odróżnić mp-trójki od telefonu
2) bo regulamin zabrania używania telefonów i urządzeń teletransmisyjnych
Osobie nr 1 odpowiadam: zmieńcie status i napiszcie: zabieramy telefony i wszystkie przedmioty, których nauczyciel nie potrafi odróżnić od telefonu. Osobie nr 2 wysyłam definicję słowa transmisja ze słownika języka polskiego PWN. Mail odnosi skutek i w statucie słowo teletransmisyjne zostaje zastąpione sformułowaniem: urządzenia rejestrujące i odtwarzające obraz i dźwięk.
Powiecie, że mała rzecz i się czepiam? Otóż nie. Dyrekcja sama uznała, że to ważne i wprowadziła zmianę. Bo regulamin to prawo a byle jakie prawo sprawia, że jest byle jak przestrzegane. Poza tym dzieciak może powiedzieć: nie oddam mp-trójki, bo nie jest to urządzenie teletransmisyjne więc regulamin nie zabrania jej używania. I co zrobi nauczyciel? Oczywiście zabierze, bo słowo transmisja zupełnie obce a szczeniak na pewno nie ma racji, ale potem zajrzy do słownika i stwierdzi, że postapił niezgodnie z regulaminem. Ale zaraz pomyśli sobie: nic to, i tak jestem autorytetem.
Ktoś powiedział kiedyś, że sarkazm jest nieodłącznym towarzyszem inteligencji, ale czasem zdarzają się wyjątki i nie u wszystkich te dwie cechy występują równocześnie. Oczywiście dzieciątko nie zginie funkcjonując jeden dzień bez telefonu. Natomiast rodzic może z tego powodu ucierpieć. Sekretariat pracuje codziennie od ósmej do szesnastej, rodzic też. A jeśli w firmie rodzica szykują się zwolnienia to rodzic ma do wyboru dwie opcje: szanować swoją pracę lub biec do szkoły, bo tak zarządziła dyrekcja szkoły. Trudny wybór, prawda? Jeśli ktoś ma do tego sarkastyczny komentarz to bardzo proszę o zachowanie go dla siebie.
Zbierając to wszystko do kupy, należałoby wprowadzić w szkołach obowiązek rozpoczynania lekcji w taki sposób: To ja, wasz nauczyciel. Nie rozumiem słowa transmisja, nie umiem odróżnić mp-trójki od komórki i wszystko wam mogę zabrać, nie obchodzi mnie co robią wasi rodzice, nie obchodzi mnie rozporządzenie jakiegoś ministra, ani zdanie jakiegoś rzecznika. Ale jestem autorytetem i będę was uczył i wychowywał!
1) zdanie rzecznika nie jest prawem obowiazującym w Polsce...- nie tak dawno rzecznik twierdził ,że jeden z Teletubisiów jest gejem...

2) skoro Regulamin Szkoły wyraźnie zabrania używania telefonu komórkowego w szkole ,a pana dziecko mając w d... Regulamin przynosi do szkoły telefon i używa go... to znaczy ,że nie potrafił pan wpoić dziecku poszanowania dla prawa... abstrachując od tego czy prawo to jest słuszne czy nie...

3) zacytował pan słowa które rzekomo miał wypowiedzieć czy napisać RPO ...nie mogę się do tego odnieść z uwagi na fakt iż nie podał pan źródła...,ale tak czy inaczej skoro tak pan szanuje jego słowa to proszę zauważyć ,że RPO w tych przytoczonych przez pana słowach wyraźnie obnaża własną ignorancję w rozumieniu prawa i historii, a ponadto najwidoczniej nie rozumie znaczenia niektórych słów które wypowiada....
-chociażby "rekwizycja" ... ( Rekwizycja - Słownik języka polskiego ; Rekwizycja - Słowniczek historyczny - Skarby Dziedzictwa Narodowego - Polska.pl)

4)"Jeśli ktoś ma do tego sarkastyczny komentarz to bardzo proszę o zachowanie go dla siebie." czyli komentarze mozna pisać tylko wtedy gdy są zgodne z pana zdaniem... historia zna już takie przypadki..

4) nie mówiąc juz o tym ,że pan sam nie zna znaczenia słów które pan używa... i to nawet w temacie swojego postu... http://pl.wikipedia.org/wiki/Konfiskata
Markiz32 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Konfiskata telefonu małoletniemu (odpowiedzi: 10) Witam. Sprawa wygląda następująco: synowi odebrano telefon podczas lekcji. Czy używał czy nie używał telefonu to juz jest sprawa drugorzędna. Status...
§ Konfiskata telefonu w szkole (odpowiedzi: 1) Czy nauczyciel może zabrać uczniowi telefon z powodu pisania sms na przerwie ? proszę o podanie podstawy prawnej np. numer ustawy
§ Konfiskata telefonu w szkole, oskarżenie pobicia. (odpowiedzi: 14) Witam. Sprawa wygląda następująco. Na lekcji zadzwonił mi telefon, powiadomienie, SMS, nieważne. Zostałem poproszony o jego przekazanie...
§ Konfiskata telefonu prez policje (odpowiedzi: 7) Witam Zostałem zatrzymany na 48h w sprawie kradzieży złomu na policji zabrano mi telefon z którego korystam jest on na abonament ale nie jest on na...
§ konfiskata telefonu? (odpowiedzi: 1) witam mam pytanie jeśli osoba zostaje zatrzymnana i telefon zostaje zabrany to czy po wyjściu z aresztu oddają telefon?
§ Konfiskata telefonu (odpowiedzi: 4) Witam Chciałabym opisac jedna sytuacje. Wczoraj dwie moje kolezanki zostały przyłapane na kradzieży-konkretnie jedna-kradziez ,ta była powyzej 250...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 07:54.