Przeniesienie własności na rzecz Gminy a podatek dochodowy

  • Autor wątku Autor wątku SzymonL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SzymonL

Użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
90
Witam,

znalazłem się w następującej sytuacji.

W 2008 roku otrzymałem drogą darowizny od rodziców ziemię, gdzie następnie został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz nastąpił podział na działki budowlane.


W związku z powyższym, do 31 grudnia 2013 roku, jestem zmuszony odprowadzać bezwzględnie 19% podatku dochodowego od każdej sprzedanej działki.

Pół roku temu została na mnie nałożona opłata adiacencka, zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami. Ustawa pozwala, na mój wniosek i za zgodą Gminy, na przeniesienie własności działek na rzecz tejże opłaty.

- art. 98a ust. 4 w związku z art. 66 ustawy Ordynacja podatkowa.

cyt: "W rozliczeniu opłaty adiacenckiej lub zaległości z tego tytułu, osoba zobowiązana do jej wniesienia może przenieść na rzecz gminy, za jej zgodą, prawa do działki gruntu wydzielonej w wyniku podziału. Przepis art. 66 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. — Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn. zm. 126) ) stosuje się odpowiednio. Różnice między wartością działki gruntu wydzielonej w wyniku podziału a należnością wynikającą z opłaty adiacenckiej pokrywane są w formie dopłat."

Urzędnicy twierdzą, iż na podst. powyższego, przy przeniesieniu własności, nie zostanie nałożona opłata planistyczna (należna w wyniku sprzedaży) i sugerują, iż to samo będzie dotyczyło podatku dochodowego..

natomiast jestem bardzo ostrożny względem US, a zatem bardzo bym prosił o opinię w tej kwestii, czy takie przeniesienie własności (które nie jest w zasadzie sprzedażą) będzie się wiązać z obciążeniami w postaci podatku dochodowego?
 
W podobnych sytuacjach - tzn. regulowania zaległych podatków poprzez przeniesienie własności nieruchomości, organy podatkowe stoją na stanowisku, że podatnik uzyskuje przychód w wysokości wartości rynkowej nieruchomości.

Natomiast w jedynym znanym mi orzeczeniu sądu administracyjnego wprost odnoszącym się do kwestii podatku dochodowego zajęto następujące stanowisko:

"Najkrócej rzecz ujmując - przenosząc własność nieruchomości na gminę, Skarżąca po prostu wywiąże się ze swoich zobowiązań podatkowych.
Nie będą tu miały zastosowania przepisy u.p.d.o.p., ponieważ Skarżąca nie uzyska żadnego przychodu, ani podlegającego, ani nie podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym"

Wyrok WSA w Warszawie z 6 sierpnia 2010 r., sygn. III SA/Wa 2224/09 (prawomocny)

W dodatku, w uchwale z 8 października 2007 r. (sygn. I FPS 2/07) NSA stwierdził m.in., że "uznanie, że przeniesienie własności rzeczy w zamian za zaległości podatkowe następuje w drodze prywatnoprawnej nie zmienia istoty regulacji zawartej w art. 66 Ordynacji podatkowej, która nie odnosi się do obrotu gospodarczego, lecz wprowadza szczególny mechanizm poboru podatków.".
Przy czym uchwała odnosiła się do kwestii VAT-u od takiego przeniesienia własności.
 
hmm. będę dziś jeszcze dzwonić do informacji podatkowej..


ale w takim razie proszę o podpowiedź, czy najlepiej byłoby wystąpić o indywidualną interpretację podatkową?

Wydaje mi się, że można występować o interpretację w sprawach, które jeszcze "nie zaszły"... ponieważ przeniesienie prawa ma nastapić w ciągu 2 tygodni, to interpretacja będzie wydana już po przeniesieniu, czy tu nie ma kłopotu?

Wolałbym mieć chyba interpretację, od której (chyba?) można się odwoływać, niż karę US..


PS. i chyba nie umiem korzystać z wyszukiwarki orzeczeń sądowych.. wczoraj szukałem 30 min i nic nie znalazłem ;)
 
Pani w KIP po dość długiej konsultacji z ekspertem stwierdziła, że najlepiej poprosić o interpretację indywidualną, bo nie znaleźli rozstrzygniętej, identycznej sprawy, natomiast znaleźli sprawy dotyczące osób prawnych i tam faktycznie obowiązku odprowadzania podatku nie było..
 
Tyle, że interpretację możesz dostać negatywną (dość duże prawdopodobieństwo) i będziesz musiał ją skarżyć do sądu - w każdym razie bądź na to przygotowany.
 
ale to i tak chyba lepiej dostać interpretację i się odwoływać niż liczyć, że się nikt nie zorientuje i po prostu się z tego nie rozliczyć?

to pytanie, bo ja doświadczeń jeszcze większych z US nie mam...
 
SzymonL napisał:
ale to i tak chyba lepiej dostać interpretację i się odwoływać niż liczyć, że się nikt nie zorientuje i po prostu się z tego nie rozliczyć?

.
Ja bym tak zrobił.
 
SzymonL napisał:
ale to i tak chyba lepiej dostać interpretację i się odwoływać niż liczyć, że się nikt nie zorientuje i po prostu się z tego nie rozliczyć?

to pytanie, bo ja doświadczeń jeszcze większych z US nie mam...

Bez interpretacji będziesz żył prawie 6 lat w niepewności - w tym kontekście, rzeczywiście może lepiej wystąpić o interpretację.
Koszt samej interpretacji to 40 zł. W razie gdyby była negatywna skarga do sądu kosztuje 200 zł (opłata jest zwracana w przypadku uchylenia interpretacji przez sąd).
 
Powrót
Góra