RE: Warunkowe przedterminowe zwolnienie
z tego co wiem to raczej sądy nie są chętne puszczać na pierwszej wokandzie ... Mąż zanim trafił do ZK pracował na siebie i na mnie, był zarejestrowany (w końcu zabrali go z pracy), wyprowadził się ze starego miejsca zamieszkania, zerwał kontakty z "kolegami", ułożył sobie życie. W maju dowiedzieliśmy się że będziemy mieć dziecko, w lipcu go zabrali. Teraz dziecko kończy rok ... widział go raz przez godzinę. Umówiliśmy się, wcześniej przed jego zabraniem, że gdyby go zabrali to dziecko nie będzie go tam odwiedzało, bo nie tego chciał, że to nie jest odpowiednie miejsce dla dziecka i tak się stało. Raz go wzięłam gdy dziecko miało 7msc bo już nie dawał rady. W lipcu ubiegłego roku starał się o przerwę (3 już z kolei) niestety nie dostał jej. Wtedy się załamał nerwowo, dostał te 4 kwity, miał badania psychologiczne ... ale to trwało tylko 2-3msc. Od września same nagrodowe wnioski, zachowanie bardzo dobre, znowu dostał pracę. Pokończył kilka kursów zawodowych i innych.
Prosiłabym o odp kogoś kto ma z tym styczność czy ... takie zachowanie da możliwość opuszczenia murów? Bo wywnioskowałam z innych przypadków, że to zależy od sędziego, którą nogą wstanie, że za przeproszeniem dynda im to jak zachowywał się przed osadzeniem, po popełnieniu przestępstwa, to że pierwszy raz w ZK itp itd.
Z góry dziękuje za odp
|