Zatrzyzmanie prawa jazdy-THC

  • Autor wątku Autor wątku YankeesPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

YankeesPL

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
4
Witam wszystkich, szukałem już w internecie coś na ten temat, co nie co się dowiedziałem ale nie wszystko.
Mam oto takie pytanie:
Prowadziłem auto niby pod wpływem środków odurzających (ja wiem ze nie jechałem) zatrzymano mnie itd...
Dostałem wezwanie na komisariat gdyż przyszły wyniki badania krwi.
Wynik stężenia THC wynosił 1,71 ng/ml czyli jest to wykroczenie tak ?
Dlaczego mogą mi zabrać prawo jazdy jak nie jechałem pod wpływem ?
To nie logiczne przecież THC we krwi utrzymuje się ok pól roku ( w tkance tłuszczowej do końca życia... ) to co pól roku mam siedzieć w domu :confused:
Zatrzymali mnie do kontroli tylko, nikomu nic nie zrobiłem wszystko było OK. Złozyłem zeznanie ze się nie zgadzam z tym ze jechałem pod wpływem, sprawa na pewno będzie w sądzie.

Pozdrawiam
 
Nie myl narkotyków z alkoholem. Widełki określone w KK odnoszą się do alkoholu. Byłeś pod wpływem środka odurzającego w myśl przepisów KK.
 
Nie wiem, nie znam się na prawie, ale wiem ze jest chore... A co do mojego pytania, 1,71 ng/ml to podlegam pod wykroczenie tak?
 
Gdzieś czytałem że od 2ng/ml jest przestępstwo więc może załapiesz się na wykroczenie ale nie jestem do końca pewien.Jeśli się nie przyznałeś to będzie sprawa w sądzie i biegły sądowy ustali czy takie stężenie jest dopuszczalne.
 
No ja też przeczytałem podobną informację dlatego pytam bo nie jestem pewien. Sprawa będzie w sądzie bo sam ją wniosłem.
 
Nie wiem, nie znam się na prawie, ale wiem ze jest chore...
Szczyt hipokryzji... Nie znam się na ludziach zażywających THC etc. ale wiem, że są ćpunami? :) Skoro na jakiejś dziedzinie się nie znamy to lepiej takich populistycznych sądów (popartych zapewne tezami "mediów" i znajomych) nie głosić.

Może się przydać:
Orzeczenie SN z dnia 7 lutego 2007 r. V KK 128/2006
W świetle przeprowadzonych dowodów zarysowały się zatem dwie możliwości: albo sprawca znajdował się „pod wpływem” środka odurzającego, albo też był w stanie „po użyciu” takiego środka. Obydwie wersje były prawdopodobne, przy czym trzeba wyraźnie powiedzieć, że pierwsza („pod wpływem”) była prawdopodobniejsza. Niemniej i w takim układzie procesowym, gdy konkurowały ze sobą warianty o różnym stopniu prawdopodobieństwa, należało wybrać ten, który był dla sprawcy najkorzystniejszy. Do takiego postąpienia, czyli przyjęcia, że R.K. był w czasie zdarzenia po użyciu środka odurzającego w postaci marihuany, obligowała reguła in dubio mitius, wynikająca wprost z zasady in dubio pro reo, o której mowa w art. 5 § 2 kpk.
K. Krajewski: Pojęcie środka odurzającego na gruncie kodeksu karnego, PiP 2003, nr 11, s. 33.
Nie określono stanu pod wpływem środka odurzającego. Środkiem odurzającym jest - w myśl art. 4 pkt 26 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485) - każda substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działająca na ośrodkowy układ nerwowy, określona w wykazie środków odurzających stanowiącym załącznik nr 1 do ustawy. Są nimi m.in. heroina, kokaina, koncentraty słomy makowej, morfina, nikomorfina, opium, kodeina. W przepisie tym nie chodzi tylko o te środki, ale i te, które zaburzają czynności psychomotoryczne uczestników ruchu, np. środki psychotropowe. Nietrafny jest pogląd, że pojęcie to ma takie znaczenie, jakie nadaje mu art. 6 pkt 1 tej ustawy
Ryszard A. Stefański Kodeks karny. Komentarz Warszawa 2006, ss. 1060
Stanem pod wpływem środka odurzającego jest taki stan, który wywołuje - w zakresie oddziaływania na ośrodkowy układ nerwowy, zwłaszcza zakłócenia czynności psychomotorycznych - takie same skutki jak spożycie alkoholu powodujące stan nietrzeźwości. Od tego stanu należy odróżnić stan po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu, a więc i środka odurzającego, który - w zakresie skutków - jest równoważny stanowi po użyciu alkoholu. Stan taki jest znamieniem wykroczeń określonych w art. 86 § 2, art. 87 § 1 i 2 oraz art. 96 § 1 pkt 3 k.w.
 
Ostatnia edycja:
lucanus napisał:
...Nie znam się na ludziach zażywających THC etc. ale wiem, że są ćpunami? :)...

No właśnie większość tak myśli, a ja się z tym nie zgadzam, mariuhuana jest przypisywana nieraz jako lek... Nie ma przypadku na świecie zeby ktoś od działania THC zmarł, bywały jakieś przypadki ale nie na skutek działania tej roślinki. Alkohol za to zabija tysiące ludzi... Ale nie o tym mowa ;)

Dziękuje lucanus za odpowiedź, o takie informacje mi chodziło ;)

pozdrawiam
 
Nie mam zamiaru dyskutować o leczniczych właściwościach takich używek jak marihuana czy THC bo znam osobiście ludzi, którzy pomimo zażywania tych "leków" tak samo stoczyli się jak Ci, którzy nadużywają alkoholu - więc obrona tych specyfików i korzystanie z argumentu, iż alkohol jest groźniejszy mija się z prawdą - po prostu więcej ludzi go spożywa bo jest legalny - gdyby zalegalizować używki mogłyby spowodować na drogach to samo co alkohol...
Szczególnie "cofanie się", nerwowość i agresję widać po użytkownikach marihuany.

Moje zdanie miało na celu uzmysłowienie Ci, że mówienie "nie znam się na prawie ale wiem, że jest chore" jest tak samo nieporadne jak obrzucanie archetypami/stereotypami wszystkich innych ludzi o charakterystycznych cechach/zachowaniach wrzucając ich do jednego worka.
 
Czyli istnieje jakieś kryterium rozgraniczające stan po spożyciu środka a bycie pod wpływem?
Patrząc na komentarz Stefańskiego wydaje się, że można poszukać takich kryteriów.
Widzimy kogoś kto zażywał, stwierdzenie że jest pod wpływem oceniamy na zasadzie : "Czy zachowywałby się w taki sposób człowiek będący pod wpływem alkoholu?".
Jest gdzieś dookreślona zawartości substancji we krwi, która daje podstawę do stwierdzania : tak ten kto ma taką ilość we krwi jest na pewno "pod wpływem".
 
lucanus napisał:
Szczególnie "cofanie się", nerwowość i agresję widać po użytkownikach marihuany.

Nie ośmieszaj się.Po tym zdaniu widać że nie miałeś z tą używką do czynienia.Nerwowość i agresja :D
lucanus napisał:
znam osobiście ludzi, którzy pomimo zażywania tych "leków" tak samo stoczyli się jak Ci, którzy nadużywają alkoholu

A ja znam osobiście ludzi którzy od czasu do czasu używają tego środka i nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ich życie rodzinne jak i zawodowe.Najwidoczniej obracasz się wśród degeneratów którzy pompują w siebie twardsze narkotyki.


MisQ napisał:
Czyli istnieje jakieś kryterium rozgraniczające stan po spożyciu środka a bycie pod wpływem?

Napisałem już wcześniej że prawdopodobnie poniżej 2ng/ml jest stanem po spożyciu.
Ale i tak biegły ustala czy prowadziłeś pod wpływem a z opinią biegłego nie ma co się sprzeczać bo i tak nie wygrasz.
 
Mr.Black napisał:
Nie ośmieszaj się.Po tym zdaniu widać że nie miałeś z tą używką do czynienia.Nerwowość i agresja :D
No to ja też nie miałem do czynienia. Przynajmniej kilkadziesiąt razy...
Mr.Black napisał:
A ja znam osobiście ludzi którzy od czasu do czasu używają tego środka i nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ich życie rodzinne jak i zawodowe.Najwidoczniej obracasz się wśród degeneratów którzy pompują w siebie twardsze narkotyki.
Wszyscy w różnych środowiskach się obracamy i z różnymi ludźmi mamy do czynienia ale to nie znaczy, że każdy z blantem to jest wesoły ziomek a każdy ze strzykawką to jest długowłosy brudas. Poznałem człowieka, który "pompował" kompot i starał się jakoś żyć, jakoś pracować jak i młodą dziewczynę, która otwarcie twierdziła, że na przepustce ze szpitala sobie zapali. Jak się okazało, że przepustkę otrzyma innym razem to dostała szału (bo ojciec z matką pewnie by jej fifki nie przywieźli).
 
Mr.Black napisał:
Napisałem już wcześniej że prawdopodobnie poniżej 2ng/ml jest stanem po spożyciu.
Ale i tak biegły ustala czy prowadziłeś pod wpływem a z opinią biegłego nie ma co się sprzeczać bo i tak nie wygrasz.

Okey, ale "prawdopodobnie poniżej 2ng/l" może niesatysfakcjonować ;)
Myślę, że możesz mieć rację ze względu na oznaczalność zawartości w myśl Rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 11 czerwca 2003 r.w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie.

par 6 ust. 6 i 7 (powołanego rozporządzenia) stanowi:

Przepis prawny:
6. Badanie krwi polega na analizie laboratoryjnej krwi pobranej z żyły osoby poddanej badaniu metodą chromatografii gazowej połączonej ze spektrometrią masową lub inną metodą instrumentalną, w tym: wysokosprawną chromatografią cieczową, wysokosprawną chromatografią cieczową połączoną ze spektrometrią masową, których granice oznaczalności (LOQ) dla poszczególnych środków określa ust. 7.
7. (2) W pobranej krwi oznacza się co najmniej następujące środki działające podobnie do alkoholu:
1) morfinę; (LOQ - 20 ng/ml);
2) amfetaminę i jej analogi, w tym metylenodioksymetamfetaminę (MDMA);, (LOQ - 50 ng/ml);
3) kokainę (LOQ - 50 ng/ml) i jej metabolit - benzoiloekgoninę (LOQ - 50 ng/ml);
4) delta-9-tetrahydrokannabinol; (LOQ - 2 ng/ml);
5) benzodiazepiny;.
6) barbiturany.


Tutaj ciekawy tekst zamieszczony na stronie internetowej Prokury Okręgowej w Zielonej Górze. (co prawda z 2006r. ale może też być pomocny)

Jak ma się to wszystko do ustawowej typizacji znamion to nie wiem.

pozdr!
 
witam, zostałem zatzrymany pod samym domem autem przez policje. zostało znalezione w samochodzie 0,3 grama. zatrzymali mi prawko. nie zrobili mi testu na śline ani nie zrobili testu na mocz. zabrali mnie od razu na krew. wyniki jeszcze nie przyszły. poddałem się dobrowolnie każe za posiadanie(4 miesiące w zawieszeniu na 3lata. teraz czekam na wyniki.Teraz moje pytanie: czy jeżli poddałem się dobrowolnie karze za posiadanie to jak przyjdą wyniki krwi to mogą mnie posadzić bo bedzie to już druga sprawa o podobnej tematyce?

bardzo prosze o odpowiedz na me pytanie na priva.
pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
johnny5 napisał:
witam, zostałem zatzrymany pod samym domem autem przez policje. zostało znalezione w samochodzie 0,3 grama. zatrzymali mi prawko. nie zrobili mi testu na śline ani nie zrobili testu na mocz. zabrali mnie od razu na krew. wyniki jeszcze nie przyszły. poddałem się dobrowolnie każe za posiadanie(4 miesiące w zawieszeniu na 3lata. teraz czekam na wyniki.Teraz moje pytanie: czy jeżli poddałem się dobrowolnie karze za posiadanie to jak przyjdą wyniki krwi to mogą mnie posadzić bo bedzie to już druga sprawa o podobnej tematyce?

bardzo prosze o odpowiedz na me pytanie na priva.
pozdrawiam

Jeżeli w poprzedniej sprawie byłeś skazany na karę w zawieszeniu, to każdy wyrok skazujący w sprawie obecnej (nie zależnie w jakim trybie) spowoduje obligatoryjnie odwieszenie wyroku poprzedniego.
 
iver napisał:
Jeżeli w poprzedniej sprawie byłeś skazany na karę w zawieszeniu, to każdy wyrok skazujący w sprawie obecnej (nie zależnie w jakim trybie) spowoduje obligatoryjnie odwieszenie wyroku poprzedniego.

Nie każdy wyrok. Tylko wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności (z warunkowym zawieszeniem wykonania kary albo bez) Patrz art. 75 § 1 k.k.

Oczywiście zakładam też że mamy do czynienia z nowym przestępstwem, które jest podobne do pierwszego (definicja podobieństwa jest w art. 115 § 3 k.k.).
 
Sorry oczywiście masz rację, teraz czytam i napisałem w końcu nie to co chciałem.

Dodam że chodziło mi o wyrok pozb. wolności w zawieszeniu i popełnienie podobnego przestępstwa w okresie trwania zawieszenia.
 
chodzi mi o to, że zostałem zatrzymany jak jechałem samochodem, miałem ze sobą 0,3 grama, poddałem się dobrowolnie karze i dostałem 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, pobrano mi krew i wysłano na badania. zaraz wrócą wyniki i przyjdzie wyrok za prowadzenie pod wpływem lub po użyciu. teraz moje pytanie, czy mogą mnie za to posadzić?
 
Teoretycznie tak. Ale może też być tak, że zaakceptowana zostanie propozycja kary, o której piszesz.
 
Sprawa środków odurzających w organizmie kierowcy jest ciekawa.Właściwie nie ma chyba jednolitej praktyki wymiaru sprawiedliwości.Przyczyną jest brak sztywnych widełek jak przy etanolu.Częściej więc będzie wniosek o ukaranie za wykroczenie.Osobiście uważam,że powinna być opinia biegłego odnośnie skutków działania dawki narkotyku wykrytego w organizmie na sprawność psychoruchową kierowcy.Tak też powinni bronić się złapani kierowcy.No cóż,jeśli zostaną skazani doliczone będą koszty opinii.Ale czasem warto zaryzykować.Zwłaszcza palacze marihuany.Bo ci z amfetaminą mają marne szanse.
 
To nie logiczne przecież THC we krwi utrzymuje się ok pól roku ( w tkance tłuszczowej do końca życia... )

Okres półrozpadu THC wynosi ok. 50 dni, a po nieco ponad 3 miesiącach THC jest całkowicie wydalane z organizmu. Sory za offtopa, ale skoro THC znalazło się w twojej krwi to takie rzeczy powinieneś wiedzieć ;)
 
Powrót
Góra