S
spoxzielo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 9
Witam. Sprawa ciągnie się już prawie 3 miesiące.
Zakupiłem w serwisie allegro (kup teraz) telefon iphone 4 za kwotę 2500zł.
W opisie aukcji było przedmiot nowy, bez simlocka, dokumenty, dodatkowy pokrowiec, wysyłka ubezpieczona z numerem trackingowym, sprzedający wystawia faktury VAT.
Otrzymałem po wielu trudach i męce, wysłaną z Anglii na błędny adres w Polsce, paczkę pocztową ekonomiczną nieubezpieczoną, bez możliwości sprawdzenia zawartości (została więc rozpakowana komisyjnie na policji to ważne), a w niej telefon aktywowany z wgranymi pirackimi programami (czyli nie nowy) , z założonym simlockiem na zagraniczną sieć, nie było pokrowca z opisu ani dokumentów, sprzedający nie wystawił faktury VAT. Złamane wszystkie punkty opisu aukcji. Przedmiot w 100% niezgodny z opisem, bezużyteczny w Polsce bo nie da się z niego dzwonić ani normalnie korzystać. Wszystko co powyżej spisane w zeznaniach.
Chcąc odzyskać chociaż część kwoty z Programu Ochrony Kupujących. W związku z całkowitą ignorancją sprzedającego zgłosiłem sprawię na policję z art 286 § 1 kk. ( po tym jak allegro kompletnie mnie olało)
Dodatkowo z uwagi na fakt iż przedmiotową umowę prosząc o fakturę VAT zawarłem w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a sprzedający zapewniając że ja wystawi działał również jako przedsiębiorca (handlowiec), znajduje zastosowanie art. 556 § 1 k.c. co również zaznaczyłem w zgłoszeniu, lecz to raczej policję mniej interesuje.
Po rozmowie z aspirantem prowadzącym sprawę odniosłem wrażenie że "oderwali go od pługa". Na wstępie nieoficjalnie usłyszałem. "Zamawiał Pan telefon i telefon Pan dostał więc tutaj raczej nic z tego nie będzie. Jak by była cegła albo nic no to może by się coś tu udało zrobić"
I tak się stało. Po dokładnie 6 tygodniach dostałem pismo o odmowie wszczęcia dochodzenia ponieważ czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (art 17§1 pkt 2 kpk). Na podstawie art. 325e§1kpk odmowa wszczęcia dochodzenia nie wymaga uzasadnienia.
Tyle.
Chciałbym napisać odwołanie, ponieważ zależy mi doprowadzeniu sprawy do końca (sprzedawca swoim zachowaniem doprowadził do tego że postanowiłem nie odpuścić). Wiem że mam na to 7 dni. Czy gdziekolwiek w internecie mogę znaleźć jakiś wzór takiego pisma?
Na który z artykułów w takim odwołaniu bardziej się powoływać art 286 § 1 kk. czy z kodeksu cywilnego art. 556 § 1 ?
Moim zdaniem raczej pod oszustwo niż rękojmię bo sprzedający doskonale wiedział co wysyła, celowo wprowadzał mnie w błąd (napisał przed zakupem mailowo że zdjął simlocka w orange, oraz że z fakturą nie będzie problemu - mam to na piśmie) a w wypadku art. 556 § 1 kc społeczna szkodliwość czynu jest raczej znikoma.
Czy zgłoszenie sprawy do US również może jakoś utrudnić sprzedawcy życie? (Ma firmę zarejestrowaną w Anglii, jednak działa również w Polsce).
Dodam że kiedyś wygrałem sprawę o 48 zł (dokładnie 2 aukcje po 24 zł - ciąg przestępstw) z tym że przedmiotów nie otrzymałem w ogóle.
Sprzedawca dostał 6 miesięcy ograniczenia wolności, połączonych z 20 godzinami prac społecznych miesięcznie. Musiał oddać 48 zł i pokryć koszta sądowe.
Zakupiłem w serwisie allegro (kup teraz) telefon iphone 4 za kwotę 2500zł.
W opisie aukcji było przedmiot nowy, bez simlocka, dokumenty, dodatkowy pokrowiec, wysyłka ubezpieczona z numerem trackingowym, sprzedający wystawia faktury VAT.
Otrzymałem po wielu trudach i męce, wysłaną z Anglii na błędny adres w Polsce, paczkę pocztową ekonomiczną nieubezpieczoną, bez możliwości sprawdzenia zawartości (została więc rozpakowana komisyjnie na policji to ważne), a w niej telefon aktywowany z wgranymi pirackimi programami (czyli nie nowy) , z założonym simlockiem na zagraniczną sieć, nie było pokrowca z opisu ani dokumentów, sprzedający nie wystawił faktury VAT. Złamane wszystkie punkty opisu aukcji. Przedmiot w 100% niezgodny z opisem, bezużyteczny w Polsce bo nie da się z niego dzwonić ani normalnie korzystać. Wszystko co powyżej spisane w zeznaniach.
Chcąc odzyskać chociaż część kwoty z Programu Ochrony Kupujących. W związku z całkowitą ignorancją sprzedającego zgłosiłem sprawię na policję z art 286 § 1 kk. ( po tym jak allegro kompletnie mnie olało)
Dodatkowo z uwagi na fakt iż przedmiotową umowę prosząc o fakturę VAT zawarłem w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, a sprzedający zapewniając że ja wystawi działał również jako przedsiębiorca (handlowiec), znajduje zastosowanie art. 556 § 1 k.c. co również zaznaczyłem w zgłoszeniu, lecz to raczej policję mniej interesuje.
Po rozmowie z aspirantem prowadzącym sprawę odniosłem wrażenie że "oderwali go od pługa". Na wstępie nieoficjalnie usłyszałem. "Zamawiał Pan telefon i telefon Pan dostał więc tutaj raczej nic z tego nie będzie. Jak by była cegła albo nic no to może by się coś tu udało zrobić"
I tak się stało. Po dokładnie 6 tygodniach dostałem pismo o odmowie wszczęcia dochodzenia ponieważ czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (art 17§1 pkt 2 kpk). Na podstawie art. 325e§1kpk odmowa wszczęcia dochodzenia nie wymaga uzasadnienia.
Tyle.
Chciałbym napisać odwołanie, ponieważ zależy mi doprowadzeniu sprawy do końca (sprzedawca swoim zachowaniem doprowadził do tego że postanowiłem nie odpuścić). Wiem że mam na to 7 dni. Czy gdziekolwiek w internecie mogę znaleźć jakiś wzór takiego pisma?
Na który z artykułów w takim odwołaniu bardziej się powoływać art 286 § 1 kk. czy z kodeksu cywilnego art. 556 § 1 ?
Moim zdaniem raczej pod oszustwo niż rękojmię bo sprzedający doskonale wiedział co wysyła, celowo wprowadzał mnie w błąd (napisał przed zakupem mailowo że zdjął simlocka w orange, oraz że z fakturą nie będzie problemu - mam to na piśmie) a w wypadku art. 556 § 1 kc społeczna szkodliwość czynu jest raczej znikoma.
Czy zgłoszenie sprawy do US również może jakoś utrudnić sprzedawcy życie? (Ma firmę zarejestrowaną w Anglii, jednak działa również w Polsce).
Dodam że kiedyś wygrałem sprawę o 48 zł (dokładnie 2 aukcje po 24 zł - ciąg przestępstw) z tym że przedmiotów nie otrzymałem w ogóle.
Sprzedawca dostał 6 miesięcy ograniczenia wolności, połączonych z 20 godzinami prac społecznych miesięcznie. Musiał oddać 48 zł i pokryć koszta sądowe.