A
adakar
Witam
Mam takie oto pytanie. Wiem, że przysługuje prawo do zwrotu równowartości biletu na pociąg drugiej klasy gdy jestem wzywany przed oblicze Sądu i nie raz z tego korzystałem.
Jednak obecna sprawa jest inna. Naświetle w skrócie problem.
Mieszkam w Toruniu. W październiku tamtego roku byłem na urlopie u rodziny pod Tarnowem i niestety, ŚWIADKIEM potrącenia, które zakończyło się paraliżem osoby potrąconej. Byłem wówczas przesłuchany przez "lokalny" Komisariat i na tym się skończyło.
Jednak kierowca który potracił, złożył zeznania (i ich broni) które są diametralnie inne, niż moje. Dlatego tamtejsza Prokuratura, zleciła przeprowadzenie KONFRONTACJI.
I teraz dostałem w piątek wezwanie na stawienie się na Komendzie Policji w Tarnowie w celu konfrontacji pod groźbą kary 10.000 zł i doprowadzenia siłą ... etc. standard.
Tyle, że ja do Tarnowa mam przeszło 400 km (!) w jedną stronę (!)
Pytania:
1. Czy przysługuje mi zwrot kosztów przejazdu ?
2. Podróż wg rozkładu PKP zabrałaby 10 (!) godzin w jedną stronę (2 przesiadki). W takim przypadku musiałbym brać dwa dniu urlopu w pracy a wezwanie przecież mam na jeden konkretny dzień (ten czwartek). To przypomina "wyprawę życia" a nie wezwanie na konfrontację.
3. W związku z w/w niemałym problemem, jadę swoim autem. Ford Focus, diesel, ok.6 litrów na 100 km. ;
Czy zwrócą mi za paliwo ?
Koszty paliwa to jedno (ok. 250 zł) ale chodzi o sam czas i "wygodę", w tym przypadku rozumianą dwuznacznie.
4. Jest na to jakiś wniosek / wzór ?
5. Kiedy i gdzie go składać ?
6. Czy przysługuje mi zadośćuczynienie za stracony dzień w pracy ? tzw. dniówka ?
Pomijam w tym wszystkim same koszty eksploatacyjne samochodu, to jest 800 km w obie strony i bite 12-13 godzin samej jazdy + sama konfrontacja.
Proszę o porady / podpowiedzi co i jak ...
Mam takie oto pytanie. Wiem, że przysługuje prawo do zwrotu równowartości biletu na pociąg drugiej klasy gdy jestem wzywany przed oblicze Sądu i nie raz z tego korzystałem.
Jednak obecna sprawa jest inna. Naświetle w skrócie problem.
Mieszkam w Toruniu. W październiku tamtego roku byłem na urlopie u rodziny pod Tarnowem i niestety, ŚWIADKIEM potrącenia, które zakończyło się paraliżem osoby potrąconej. Byłem wówczas przesłuchany przez "lokalny" Komisariat i na tym się skończyło.
Jednak kierowca który potracił, złożył zeznania (i ich broni) które są diametralnie inne, niż moje. Dlatego tamtejsza Prokuratura, zleciła przeprowadzenie KONFRONTACJI.
I teraz dostałem w piątek wezwanie na stawienie się na Komendzie Policji w Tarnowie w celu konfrontacji pod groźbą kary 10.000 zł i doprowadzenia siłą ... etc. standard.
Tyle, że ja do Tarnowa mam przeszło 400 km (!) w jedną stronę (!)
Pytania:
1. Czy przysługuje mi zwrot kosztów przejazdu ?
2. Podróż wg rozkładu PKP zabrałaby 10 (!) godzin w jedną stronę (2 przesiadki). W takim przypadku musiałbym brać dwa dniu urlopu w pracy a wezwanie przecież mam na jeden konkretny dzień (ten czwartek). To przypomina "wyprawę życia" a nie wezwanie na konfrontację.
3. W związku z w/w niemałym problemem, jadę swoim autem. Ford Focus, diesel, ok.6 litrów na 100 km. ;
Czy zwrócą mi za paliwo ?
Koszty paliwa to jedno (ok. 250 zł) ale chodzi o sam czas i "wygodę", w tym przypadku rozumianą dwuznacznie.
4. Jest na to jakiś wniosek / wzór ?
5. Kiedy i gdzie go składać ?
6. Czy przysługuje mi zadośćuczynienie za stracony dzień w pracy ? tzw. dniówka ?
Pomijam w tym wszystkim same koszty eksploatacyjne samochodu, to jest 800 km w obie strony i bite 12-13 godzin samej jazdy + sama konfrontacja.
Proszę o porady / podpowiedzi co i jak ...