Witam,
Sytuacja jest taka: Pewnego dnia zamiast budzika obudziło mnie 3 funkcjonariuszy w cywilu z nakazem przeszukania mieszkania na podst atr 202 par. 2 (chyba). Zgodny z prawdą jest tylko 202, par. 4a
kk. Ponieważ treści o których mowa w tym artykule były natychmiastowo kasowane z użyciem programu Eraser
#1 Czy korzystanie z tego programu coś da przy ekspertyzie biegłych? utrudni im coś?
Sytuacja była taka, że jeden z dwóch dysków w skonfiskowanym PC był pożyczony od kolegi, którego nazwisko musiałem podać na przesłuchaniu.
#2 Czy jeśli na tym dysku nie znajdą nic co kogokolwiek by obciążało, to on się o czymś dowie? Nie chcę by ludzie wiedzieli jaki był prawdziwy powód mojej wizyty na komisariacie.
#2a Kto ma prawo się dowiedzieć o co mogą mnie oskarżyć?
Treści o których mowa były kasowane, jednak mam sporo pornosów z pełnoletnimi kobietami, które jednak bardzo młodo wyglądają (Galerie MET-ART głownie i pare galerii pełnoletnich amatorek). Przez sieć p2p nie trafiłem na treści z art 202kk, więc o rozpowszechnianiu nie ma mowy.
#3 Jak przebiega ekspertyza biegłych, czego mogą się o mnie dowiedzieć w kwestii działalności na komputerach? Czy będą mieli dostęp do plików które zostały kilka razy nadpisane na dysku, ponieważ parę razy dysk mi się zapełnił na full i dodatkowo używałem programu Eraser do usuwania niechcianych treści o jakich mowa w art 202
kk.
Zaznaczę, że namierzono mnie na podstawie monitorowanych plików które ściągnąłem DWA LATA TEMU!! I nie robiłem tego umyślnie, nie w celu rozpowszechniania, w ogóle w żadnym celu. Jak to kilka osób wcześniej opisywało - ściągasz plik - okazuje sie że pedofilia - kasujesz. Sytuacja sie powtarzała co jakiś czas :\
Dodam, że zostałem potraktowany bardzo lajtowo przez policję, bo zabrali tylko laptopa i kolumnę PC, a ok 400 plyt cd i dvd z filmami fabularnymi i mp3 zostawili w spokoju, chociaż je przeglądali. Dysk zewnętrzny i Pen drive również a leżały tuż obok laptopa. Zapytali tylko czy na penie albo plytach są jakieś treści porno z art 202
kk - powiedziałem zgodnie z prawdą że nie.
W zeznaniach jest to co tu napisałem, wypuszczono mnie po 6h. Wg funkcjonariusza przesłuchującego mnie mam czekać na wiadomość od nich albo po odbiór kompów albo by przedstawić zarzuty.
#4 Czy jest możliwe, że na nerwach i nadszarpniętej reputacji u rodziny się zakończy? Czy może lepiej pomyśleć o jakimś obrońcy?
#5 Czy jako osoba nigdy nie karana mogę dostać wyrok w zawiasach w najgorszym przypadku? Nie chciałbym mieć odsiadki jako 24-latek, który ciągle jeszcze mieszka z rodziną:/
Brakuje mi na tym forum wypowiedzi osób, u których podobna sytuacja się rozwiązała. Czy wszystkich pozamykali, czy mają to gdzieś, bo ich problem rozwiązano?