poważny problem z sąsiadem - Forum Prawne

 

poważny problem z sąsiadem

Witam, na początku zaznaczę że dla mnie to ważne. Od 3 miesięcy wynajmuje pół domu na wsi( do solidnego remontu), równocześnie prowadzę rozmowy z właścicielem o jego kupnie(góra budynku). Na dole mieszkają rodzice osoby od ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne

Prawo karne - aktualne tematy:

  • § Zniszczenie mienia
    Witam Na wstępie chciałbym przybliżyć moja sytuacje i chciałbym o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu. ostatnio...
  • § Zwrot poręczenia majątkowego o...
    Witam, w ostatniej korespondencji z prokuratury, otrzymałem zapis, że prokurator uchyla się od poręczenia...
  • § koszulka na głowie
    witam wczoraj trochę za dużo wypiłem miałem założona koszulkę na głowie ze oczy było tylko widać a tu znikąd...

 
25-12-2011, 09:08  
justynaAma
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie poważny problem z sąsiadem

Witam, na początku zaznaczę że dla mnie to ważne. Od 3 miesięcy wynajmuje pół domu na wsi( do solidnego remontu), równocześnie prowadzę rozmowy z właścicielem o jego kupnie(góra budynku). Na dole mieszkają rodzice osoby od której wynajmuje.już od pierwszych dni przeprowadzki "sąsiedzi" nie byli dla mnie przychylni. Jest to starsze małżeństwo po 60-tce. Ona ma 1 grupe inwalidzką prawie nie chodzi. On kilka lat temu miał operacje serca(bajpasy) i nadciśnienie. Po zatym On jest alkoholikiem, bardzo agresywnym po spożyciu (i nie tylko) znęca sie nad żoną fizycznie i psychicznie. Przy przeprowadzce nie wiedziałam o tym sprowadziłam się w zupełnie obce miejsce z pobliskiego miasta ze względy na niższe koszty najmu itp. Mam dwójkę dzieci 6i8 lat i jestem w zaawansowanej ciąży. mąż pracuje za granicą więc praktycznie jestem sama.
Początki rozmów z sąsiadami nawiązywały do "zasad" jakie panują na podwórku i w domu. np" Cisza nocna jest od 20, dzieci mają być cicho i nie biegać po posesji(połowę ja wynajmuje) nie biegać i nie krzyczeć w domu. Na jakiekolwiek prace remontowe musze mieć ich pozwolenie i informować nawet o zmianie koloru na ścianach"
Pojechałam więc do osoby od której wynajmuje mieszkanie zasięgnąć informacji o moich "prawach" jako najemcy....Jest prawny podział mienia dwie osobne księgi wieczyste na nieruchomość cała góra budynku i 50% podwórka za to płacę więc sąsiedzi (rodzice wynajmującego) nie mają żadnych praw do jego mienia.
Z tymi informacjami wracam do domu, zasłaniają się umową najmu "stawiam się" sąsiadom. zapłaciłam mam prawo, po zatym jestem potencjalnym kupcem bankowe sprawy w toku zaliczka wypłacona remont rozpoczęty. Postanowiłam zostać "walczyć" o swoje i spełnić marzenie o domu na wsi i ogródku dla dzieci.
i tu się zaczeło. Sąsiad poprzysiągł że zrobi wszystko by sie mnie pozbyć z "jego domu" po niecałych trzech tygodniach mocno "pod wpływem" rzucił się na męża który akurat przyjechał dokonać kilku niezbędnych napraw. Powód...? bo nie zapytał o zgodę, Zagłuszał spokój (godz 17)itp. stek wyzwisk pod moim adresem, dzieci. Szarpanina w naszym mieszkaniu. dzwonie po policje przyjechali po 2 godzinach i stwierdzają że sąsiad nie jest aż tak pijany da sie z nim rozmawiać i juz jest spokojny... odjechali.
w ciągu trzech miesięcy najmu domu, miałam 4 interwencje policji z czego 3 wzywali sąsiedzi o zakłócanie spokoju.(1 o wszystko, 2-o 9 rano w niedziele -wiertarka,3- o 17-tej dzieci za głośno sie śmiały)
Mamy wspólne szambo, liczniki światła i wody. jestem "monitorowana" ile czego zużywam, jak za dużo wody musze opróżnić szambo jak nie zrobię tego na czas sami na mój koszt wzywają "beczkę"(około 300zł jednorazowo) lub odcinają mi wodę. Oni jednak nie korzystają ze służb wywozu po prostu wypompowują szambo na moją część ogrodu i sąsiada. Ja nie mam wstępu na swój ogrodek który zagrodzili mogę tylko wjechać na podwórko autem i parkować w wyznaczonej strefie. Zakazów i nakazów jest mnóstwo gdy sie sprzeciwiam sąsiad mi grozi i wyzywa od najgorszych każe spierdalać itp. ciągłe krzyki z pod moimi drzwiami(po pierwszej interwencji zamykamy sie na klucz by już nie wchodził do mnie do mieszkania) Do dzieci sąsiad wyskoczył z sekatorem do żywopłotu strasząc że im nogi utnie jak będą w pobliżu. Fakt jest taki że dzieci się boją zaczęły sie kłopoty w szkole, młodsze moczy sie w nocy. Wizyty na policji i u dzielnicowego niczego nie wniosły. Co więcej dowiedziałam sie że wcześniej w podobny sposób sąsiad uprzykrzył życie swojemu synowi i jego rodzinie( po 5 latach życia z teściami synowa sie wyprowadziła nie dając sobie rady i wniosła o rozwód by odciąć się od całej rodziny) Wiele skarg od sąsiadów. Kilka wycofanych oskarżeń o naruszenie mienia i pobicia. Za każdym razem mój sąsiad z racji stanu zdrowia miał umarzane postępowanie karne. Policja nie mogła zatrzymać go w areszcie bo miał skoki ciśnienia, więc oprawca wracał do domu i rozliczał sie z tymi którzy wzywali policje. Wszyscy mi mówią żebym uciekała z tego domu. A ja wpłaciłam zaliczkę na poczet kupna, rozpoczęłam remont( właściciel nie jest w stanie oddać mi tych pieniędzy) chcę spełnić swoje marzenie. I nie poddać sie w walce o swoje. Policja poinformowała męża że może wnieść sprawe cywilną o pobicie. A mnie że mogę o groźby karalne. i w sumie tylko tyle. Każda wcześniejsza skarga czy oskarżenie przeciwko sąsiadowi była umarzana co Go bardzo wzmocniło w przekonaniu że jest bezkarny. Boje się go, do tego "napuszcza" na mnie swoją chorą żonę która w słownictwie wcale nie jest lepsza. Zasłaniając sie chorobą i jedno i drugie wymagają odemnie posłuszeństwa wyzywają i grożą śmiercią mi i moim dzieciom. Ich ex synowa sama przyszła do mnie chce zeznawać przeciwko tym ludziom. Do momentu całkowitego zakupu połowy domu zostało mi 3 miesiące, bardzo bym chciała rozwiązać całą tą sytuacje w nadziei że będę mogła tu zostać. Chcę zapytać co mogę zrobić do kogo o pomoc. Nie mam żadnych konkretnych dowodów na ich zachowanie tylko ewentualne zeznania ich synowej. Nie rozumiem stwierdzenia nie ruszaj gówna niech nie śmierdzi(cyt dzielnicowego) , dlaczego mam uciekać?
justynaAma jest off-line  
25-12-2011, 12:54  
whami
Stały bywalec
 
whami na Forum Prawnym
 
Posty: 552
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

Kobieto, oszalałaś, że coś takiego chcesz kupić?? Do końca życia tych ludzi będziesz miała piekło. I nawet wzywanie policji co godzinę i wiele spraw sądowych tego nie załatwi. Jeżeli ważniejsze są dla Ciebie pieniądze, to brnij w to dalej. Ale jeżeli bardziej cenisz swoje i dzieci zdrowie, pakuj się i uciekaj.
whami jest off-line  
25-12-2011, 19:07  
justynaAma
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

Wszystko co miałam włożyłam w ten dom nawet nie mam za co i gdzie uciekac. Latwo powiedziec
justynaAma jest off-line  
05-01-2012, 07:19  
justynaAma
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

po kolejnym incydencie poszłam na policje złożyłam doniesienie o groźbach karalnych zostałam poinformowana że reszta nie podlega pod kk i sprawa najprawdopodobniej zostanie umorzona pomimo świadków. Chcę przejść na kc od czego mam zacząć. Już wiem że niechce tego domu że będę "uciekać" z uwagi na dzieci które są zaszczute i zastraszane, na męża sąsiad rzuca sie z pięściami a ja mam zdychać bo jestem tylko zwykłą "ku..." z bękartami(policja jest bezradna). jednak potrzebuje czasu conajmniej 2-3 miesięcy. Co napisać jak rozpocząć batalie? jak mam sie bronić do tego czasu? proszę o odpowiedź agresja sąsiada przeszła od słów do czynów!!
justynaAma jest off-line  
05-01-2012, 09:09  
firondel
Przyjaciel forum
 
Posty: 4.324
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

Jak uderzy zrobić obdukcję i nie popuścić. I za każdym razem wzywać policję, w końcu się sąsiadowi "nazbiera" i może dostanie wyrok. Ale dobrego wyjścia oprócz tego by zwiać jak najszybciej jak się da nie ma.
firondel jest off-line  
05-01-2012, 09:36  
Ripper
Moderator
 
Posty: 9.220
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

Cytat:
Napisał/a firondel Zobacz post
I za każdym razem wzywać policję,
Zbierać, jak najwięcej dowodów - np. nagrywać zachowanie sąsiadów, groźby.

Dodatkowo, przede wszystkim, NIGDY W NICZYM NIE USTĘPOWAĆ. Za każdym razem, gdy ulegasz - godzisz się nie korzystać z części podwórka, która Ci przysługuje, godzisz się płacić za wywóz szamba, itd. - pokazujesz im, że ich metody są skuteczne i mogą bezkarnie po Tobie "jeździć".
Jeżeli nie będziesz potrafiła pokazać im, gdzie jest ich miejsce i gdzie przebiega granica, której nie pozwolisz im przekroczyć, to nie masz co nawet myśleć o życiu w tym miejscu, bo będzie tylko coraz gorzej.
Ripper jest off-line  
05-01-2012, 14:11  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

ze starszymi ludźmi nie wygrasz,chyba że umrą . Moją znajomą spotkała podobna sytuacja . Zamieszkała z teściową w jej domu ,nawet mąż nie mógł nic zrobić .Dom należał do niej .Bez przerwy się wtrącała ,z podwórka nie mogła dziewczyna korzystać . Głupio to pisać nawet śmieci nie mogła wyrzucić.Wszystko należało do starszej pani.Uciekła stamtąd dosłownie z krzykiem.współczuje ci.
 
06-01-2012, 10:14  
justynaAma
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: poważny problem z sąsiadem

Bardzo dziękuje za odpowiedzi, Biorę wszystko pod uwagę
justynaAma jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo karne - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ poważny problem - Od trzech lat jestem rozwódką. Otrzymuję alimenty z FA w wysokości 700zł (350złx2). Były mąż odsiedział 1,5 roku za znęcanie się psychiczne i...
§ Poważny problem z sąsiadem. Pomocy!! - Postanowiłam napisać, ponieważ my już nie wiemy co mamy zrobić. Postaram się wyjaśnić jak najdokładniej od początku. Razem z rodzicami mieszkam na...
§ poważny problem z sąsiadem - Witam, W kwietniu wprowadziłam się do nowego mieszkania, a już w czerwcu okazało się, że mieszkanie w nim to piekło. Pode mną sąsiad wynajmuje...
§ Poważny problem. - Witam was forumowicze. Mam wielki problem, jestem młodym przedsiębiorcą dopiero zaczynam wkraczac w swiat własnej firmy. W maju 2009 roku...
§ Poważny problem!! - Witam was wszystkich serdecznie, nie myslałem że będę musiał sie zwracać do was o pomoc ponieważ z prawem nie miałem nigdy zadnych konfliktów, może...
§ Poważny problem... - Witam. Mam bardzo poważny problem .W skórcie postaram się go opisać,może tu uzyskam jakiejś informacji.Od ponad dwóch lat moja konkubina skutecznie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 12:07.