Ile prokurator/policjant równoczesnie prowadzi spraw?

  • Autor wątku Autor wątku ewelina595
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewelina595

Zbanowany
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
232
Tak mniej więcej? Bo chodzę z kolezanką na policję w sprawie stalkingu i zeznawałam jako swiadek- a pan policjant ciągle mówi, ile on ma roboty i jacy są zawaleni pracą, a do naszej to on już głowy nie ma. Ile srednio taki policjant i prokurator mają równoczesnie spraw, które prowadzą? Domyslam się, że to zalezy od komendy, ale mnie chodzi o komende/prokurature rejonowa w duzej dzielnicy o wysokiej przestępczosci ( centrum) w duzej aglomeracji miejskiej.
 
1) 30-40 spraw na biegu + czynności w sprawach zawieszonych w trybie art. 327 &3 KPK + kilka-kilkanaście pomocy prawnych z innych jednostek Policji /Prokuratury/Sądów

2) Dodaj do tego dyżury w ramach grup dochodzeniowo-operacyjnych przy oficerze dyżurnym + dodatkowe dyżury przy obsłudze zatrzymanych....+ inne dyżury z różnych okazji (np. mecze piłkarskie, demonstracje,akcje nakierowane na złodziei samochodów, sklepowych, kieszonkowców itp.itd )

Dochodzeniowiec średnio miesięcznie ma ok. 11-13 dni które może poświęcić na swoje sprawy (po odliczeniu dyżurów) - patrz punkt 1....


prokurator ma w nadzorze jeszcze więcej spraw....
 
Ostatnia edycja:
No to rzeczywiście dużo... to jak przy takim obłożeniu, mozna solidnie coś wykonać?
 
Markiz32 napisał:
30-40 spraw na biegu
Równocześnie prowadzą tego samego dnia ? :) Czy też przez jeden dzień prowadzą 5 spraw, następnego 5 innych spraw, czy jak to wygląda ? Coś mi się to wydaje mało prawdopodobne. Przecież nikt nie jest w stanie wykonywać równocześnie czynności z 40 spraw.
 
krzysztof2345 - ty w ogóle wiesz co oznacza to sformułowanie "na biegu"..? -śmiem wątpić....
 
źle rozumiesz... to znaczy w prowadzeniu (kiedy czasy postępowań "biegną")
 
No ok. Ale jak prowadzą jednocześnie 40 spraw, to chyba nie wykonują jednocześnie jakiś czynności związanych ze wszystkimi 40 sprawami w ciągu jednego dnia? Przecież to jest technicznie niemożliwe. Dzisiaj się zajmą czynnościami związanym z 10 sprawami, a reszta na potem.
 
Chyba dzielą sobie sprawy na grubsze kalibrem i mniejsze kalibrem;)
 
krzysztof2345 napisał:
No ok. Ale jak prowadzą jednocześnie 40 spraw, to chyba nie wykonują jednocześnie jakiś czynności związanych ze wszystkimi 40 sprawami w ciągu jednego dnia?
nie no co ty... świadków do wszystkich spraw umawia się jednego dnia na jedną godzinę...i tak codziennię...w medzyczasie wykonując oględziny, uznając rzeczy za dowody w sprawie , wydając postanowienia o powołaniu biegłego , o postawieniu zarzutów, odmów wszczęcia czy umorzeń... itp... - to oczywiście sarkazm...

ewelina595 napisał:
Chyba dzielą sobie sprawy na grubsze kalibrem i mniejsze kalibrem;)
gdybym chciał robić tylko te "ważniejsze" to nigdy nie starczyłoby mi czasu na te "mniej" ważne... zresztą powiedz pokrzywdzonemu któremu ukradli np. portfel , oszukali na allegro czy dostał kilka strzałów w twarz....że jego sprawa jest małoistotna, "małego kalibru" i może poleżeć....
 
Ostatnia edycja:
Markiz32 napisał:
świadków do wszystkich spraw umawia się jednego dnia na jedną godzinę...i tak codziennię...w medzyczasie wykonując oględziny, uznając rzeczy za dowody w sprawie
Chyba mnie źle zrozumiałeś. Mnie interesuje iloma sprawami zajmuje policjant w ciągu jednego dnia ? Tzn. dzisiaj przesłuchuje świadka ze sprawy X, następnie wykonuje oględziny ze sprawy Y, a ze sprawy Z nic dzisiaj nie robi. Przecież jal dzisiaj przesłucham świadka ze sprawy A, a następną czynność związaną z tą sprawą (np. oględziny) mam wykonać za dwa tygodnie, to obawiam się iż mogę zapomnieć o czym to było. A wcześniej wykonać tych oględzin nie mogłem, bo musiałem się zajmować innymi sprawami. Przecież musi być jakaś organizacja pracy. Czynności związanych z całą 40 w jednym dniu się wykonać nie da.
 
Ostatnia edycja:
to zależy jakie czynności zaplanował na dany dzień... czy powzywał świadków lub podejrzanych , czy jedzie np. do aresztu/ZK do jakiegoś zatrzymanego/skazanego w swojej lub innej sprawie ,czy jedzie gdzieś na przeszukanie, czy ma w planie np. konfrontacje, czy czasy na wykonanie danych czynności w sprawach (zgodnie z KPK) mu się kończą , czy musi pilnie powypisywać faxy do innych jednostek Policji o wykonanie jakichś pomocy prawnych do swoich spraw, itp. Jednego świadka można przesłuchać na jakaś okoliczność w 30 min. a innego to i 2 h mało...

przykładowo - 1 A/O pisze się ok. 20-30 min + drugie tyle wypełnienie druków rejestracyjno -statystycznych....

Bardzo dużo czasu (średnio-statystycznie) zajmuje napisanie dobrego (z dobrym uzasadnieniem) postanowienia o odmowie wszczęcia dochodzenia czy postanowienia o umorzeniu postępowania....zdecydowanie więcej niż napisanie A/O...
 
Ostatnia edycja:
gdybym chciał robić tylko te "ważniejsze" to nigdy nie starczyłoby mi czasu na te "mniej" ważne... zresztą powiedz pokrzywdzonemu któremu ukradli np. portfel , oszukali na allegro czy dostał kilka strzałów w twarz....że jego sprawa jest małoistotna, "małego kalibru" i może poleżeć....[/QUOTE]

No, akurat kradzież portfela z pieniędzmi i dokumentami, czy oszustwo na allegro- to są to rzeczy, gdzie rzeczywiście ludzie zostają pokrzywdzeni. Ale zauważ z iloma głupotami różni pieniacze przybiegają - jednej babie ukradziono z parapetu garnek z rosołem i poleciała na policję, u E. Jaworowicz pokazywano sprawe, gdzie dwie sąsiadki wzajemnie oskarzały własne psy o sranie na trawnik- a policjant gadający do kamery, mało się nie przewrócił ze smiechu. Teraz ludzie dostali tez paranoi ze stalkingiem z paroma mailami przybiegają na policję, czy nawet jak tu poniżej opisany przypadek przez Ewelinę 595. Nie powiesz mi, że garnek z rosołem, gówna na trawniku, czy jakies zakichane maile- to są jakies wielkie przewinienia i policjanci do nich podchodzą serio.
 
poziomka40 napisał:
Nie powiesz mi, że garnek z rosołem, gówna na trawniku, czy jakies zakichane maile- to są jakies wielkie przewinienia i policjanci do nich podchodzą serio.
Tyle, że to jest wykroczenie (lub stalikng przestępstwo). I policja ma obowiązek przyjąć zawiadomienie. Natomiast tamte osoby podlegają odpowiedzialności karnej. Mnie ciekawi jakby policja zareagowała jeżeli zgłosiłbym na komisariat, że jedna z użytkowniczek tego forum dopuściła się zniesławienia mojej osoby. Ciekawe czy próbowaliby zidentyfikować jej tożsamość i wezwać na przesłuchanie. Czy też w 5 minut napisaliby postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania.
 
Ostatnia edycja:
serio czy nie, ale każda sprawa, która ma początek, musi też mieć udokumentowany przebieg i zakończenie... nie ma lekko
 
krzysztof2345 napisał:
Tyle, że to jest wykroczenie (lub stalikng przestępstwo). I policja ma obowiązek przyjąć zawiadomienie. Natomiast tamte osoby podlegają odpowiedzialności karnej.

Ma obowiązek, ale nie są to sprawy wazne.


Mnie ciekawi jakby policja zareagowała jeżeli zgłosiłbym na komisariat, że jedna z użytkowniczek tego forum dopuściła się zniesławienia mojej osoby. Ciekawe czy próbowaliby zidentyfikować jej tożsamość i wezwać na przesłuchanie. Czy też w 5 minut napisaliby postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania.

Musiałbys udowodnic, że chodzi o Ciebie- konkretną osobę, a nie jakiegoś tam nicka.
 
poziomka40 napisał:
chodzi o Ciebie- konkretną osobę, a nie jakiegoś tam nicka.
Wiem. Ale ciekawi mnie jak policja na takie zgłoszenia reaguje. Poza tym byłem wskazany imiennie. No i to policja ma udowodnić, że dane zachowanie nie stanowi czynu zabronionego. W końcu mówimy o odpowiedzialności karnej, a nie cywilnej.
 
Ostatnia edycja:
a jak ma reagować - normalnie.... więcej czasu zmarnuję (mówimy oczywiście o ekstremalnych przypadkach....) usiłując np. przetłumaczyć zgłaszajacemu że to o czym on opowiada to sprawa czysto cywilna czy postępowanie administracyjne..... bo niekiedy nie chce on przyjąć tego do wiadomości uważając że policjant "chce go spławić" ...a następnie pisząc do inspektoratu różnego typu notatki wyjaśniające dlaczego nie chciałem przyjać zawiadomienia........


mniej czasu mi zajmie przyjąć zawiadomienie od takiego delikwenta dosłownie cytując bzdury które opowiada zgłaszający...aby potem w majestacie prawa odmówić mu wszczęcia...

ps. dobry policjant przyjmując zawiadomienie w większości przypadków wie jak może zakończyć się dana sprawa ( czy odmową wszczęcia czy BCP (bo niekiedy trzeba jeszcze kogoś np.przesłuchać) czy A/O a może N/N....
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra