Art 190 KK - Forum Prawne

 

Art 190 KK

Pomijając względy moralne, których nie chcę tu opisywać, prawdopodobnie zostaną mi postawione zarzuty z art 190 kk . Były kolega z pracy - byliśmy skonfliktowani, sprawa zaczęła się kilka lat temu, dostawałem od niego smsy ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne

Prawo karne - aktualne tematy:

  • § Ponowne odroczenie wykonania k...
    Witam serdecznie Mam pewien klopot i kilka pytan w styczniu bieżącego roku mialem posiedzenie w sprawie odroczenia...
  • § Przywłaszczenie pieniędzy??
    Witam, jestem "nowa" na forum, więc jeśli piszę coś nie tak to z góry przepraszam, a więc... Mój Mąż...
  • § Pomoc świadka
    Witam was, Zostałem poproszony o złożenie zeznań na policji przez znajomego który jest oskarżony o pobicie w...

 
05-12-2012, 22:30  
artfotofan
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie

Pomijając względy moralne, których nie chcę tu opisywać, prawdopodobnie zostaną mi postawione zarzuty z art 190 kk. Były kolega z pracy - byliśmy skonfliktowani, sprawa zaczęła się kilka lat temu, dostawałem od niego smsy z bluzgami i różnymi takimi, niestety ich nie zachowałem. Dodatkowo przez typa byłem "w plecy" na parę stów - schrzanił coś w pracy, zwalił na mnie, szef mu uwierzył, dostałem gołą pensję bez premii.

Poniosła mnie głupota i po zmianie pracy gdy minęło kilka miesięcy napisałem mu kilka smsów, niby od ruskiej mafii itd, miały go wyłącznie przestraszyć. Trwało to jakieś pół roku - w sumie z karty i telefonu z bazaru poszło jakieś 50 smsów. Gość poszedł na policję, zmienił nr telefonu a ja o sprawie zapomniałem. Do końca listopada ... Nie chcę się bronić, że mnie sprowokował, bo co innego jeden sms czy 3 a co innego 1 dziennie przez pół roku. Mea culpa. Wezwano mnie na policję w charakterze świadka. Zadawali sporo pytań o nasze stosunki, układy itd. Na razie do niczego się nie przyznałem, ale to kwestia czasu gdy dojdą że to ja.

Pytanie 1) Nie byłem nigdy karany, mam w sąsiedztwie dobrą opinię, to 1-szy mój taki wyskok. Mam na utrzymaniu żonę i dwójkę dzieci w wieku 3 i 6 lat. Kasy na grzywnę nie mam, a jeśli pójdę siedzieć to kaplica bo kto utrzyma rodzine. Wiem, wiem myślicie sobie - idioto było pomyśleć. Mam tę świadomość. Za bezmyślność i głupotę się płaci. Jaka może być kara?

Pytanie 2) Czytałem o dobrowolnym przyznaniu się i zaproponowaniu kary dla siebie. Czy zmieni coś w stosunku sądu do mnie, gdy przed uznaniem mnie za winnego przez policję sam się przyznam? Kiedy to najlepiej zrobić? Czytałem, że można to uzgodnić z prokuratorem przed sprawą w sądzie lub już w czasie samej rozprawy. Wolałbym wiedzieć co to zmienia?

Pytanie 3) Składałem fałszywe zeznania na policji by się nie obciążyć - znalazłem info na tym forum, że w chwili gdy stanę się oskarżonym nie będzie to miało znaczenia bo mam prawo zatajać prawdę czy się z nią mijać we własnym interesie.

Zanim naplujecie na głupka i sponiewieracie chcę byście wiedzieli - szczerze żałuję głupoty i chciałbym sprawę załatwić tak, by poszkodowany i sąd wiedzieli że autentycznie żałuję swojej postawy i gróźb karalnych. Nie chodzi mi o uniknięcie odpowiedzialności. Mogę w ramach prac społecznych odśnieżać chodniki gdy będzie taka potrzeba. Boję się jedynie że moja głupota spowoduje karę pozbawienia wolności lub grzywnę na którą przy mojej sytuacji materialnej jest nie do zapłacenia. Dzięki za merytoryczne odpowiedzi!!!

Aha, dodam, że prowadzący sprawę śledczy powiedział, że wszystkie ślady prowadzą do mojej osoby i niedługo wezwą mnie nie jako świadka a jako oskarżonego. Chcę to zakończyć bez szkody dla mojej rodziny. Chcę wypić piwo ktore naważyłem nie chcę się wyłgać od odpowiedzialności, ale chcę by sąd / prokurator uwzględnił moją skruchę i w związku z tym zastosował jakieś złagodzenie kary. Czy mogę zaproponować dla siebie jako dla niekaranego prace społeczne itd?

sorry za kolejny post, ale nie dało się poprzedniego wyedytować ...
artfotofan jest off-line  
Linki sponsorowane

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:54.