M
Michałant
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 3
Kilka miesięcy temu potracilem chlopaka na przejściu dla pieszych. Z badań biegłego wyszło iż przekroczylem prędkość o ok 18km na h. Pieszy był pijany i wtargnął na przejście na świetle czerwonym. W zarzucie napisane jest że nie ustapilem pieszemu pierwszeństwa. W zarzucie nie ma słowa iż było to skrzyżowanie z.sygnalizacja świetlną na które pieszy wtargnął bezprawnie.To kto ma w tym wypadku pierwszeństwo? Pieszy na czerwonym świetle czy ja jadąc na zielonym? Nie chce uciekać od odpowiedzialnosci... Ale nie czuje sie abym to tylko ja był temu winien i abym tylko ja ponosił odpowiedzialność karną i fianasowa wobec poszkodowanego i abym to ja był obarczony kosztami procesowymi. W końcu pieszy też naruszył kodeks ruchu drogowego i spowodował zagrożenie w ruchu lądowym... Jak to wyglada? Proszę o fachową pomoc.