K
Kaczał
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 9
Witam,
zostalismy oszukani przez serwis komputerowy, który przeprowadził naprawę karty graficznej w laptopie. Sprzęt po odebraniu nie działał już jak powinien. Po 2 dniach przestał działać. Oddaliśmy go na reklamacje. Powiedziano nam, że została uszkodzona jakaś plomba gwarancyjna i że trzeba bedzie dopłacić 50 zł za tą naprawę. Plomba jeśli była naruszona to zupełnie przez przypadek, bo została założona w takim miejscu, że była cały czas narażona na uszkodzenia.
Wczoraj dostaliśmy telefon, że płyta główna jest spalona i że niestety nie dało się tego naprawić. W konsekwencji straciliśmy 350 zł i nadal nie mamy sprawnego sprzętu.
Serwis nie wystawił żadnego raportu z naprawy, nie dał paragonu ani faktury.
Opisałem tą sprawę na swoim profilu na Facebooku. Masa znajomych zaczęła to komentować i udostępniać, bo okazało się, że nie tylko ja zostałem oszukany. Żeby pokazać skalę oszustwa na większą skalę zaproponowałem za kliknięcia lubię to w nagrodę 2 nowe huby, które dostałem kiedyś w prezencie.
Dzisiaj dostałem telefon z tego serwisu, że są to pomówienia i że mam to natychmiast usunąć, bo inaczej zajmie sie tym kancelaria adwokacka.
Proszę mi powiedzieć, czy pisząc prawdę na swoim profilu popełniam jakieś przestępstwo? Przecież to jest mój prywatny profil. Jak to się ma do prawa? Czy mam obawiać się, ze ta firma może skierowac mnie na drogę sądową?
Ja mogę postąpić tak samo, bo przecież zostaliśmy oszukani. Niestety nie mamy czasu i na tyle środków, by ciągać się po sądach. Chciałem tylko ostrzec znajomych przed tą firmą.
zostalismy oszukani przez serwis komputerowy, który przeprowadził naprawę karty graficznej w laptopie. Sprzęt po odebraniu nie działał już jak powinien. Po 2 dniach przestał działać. Oddaliśmy go na reklamacje. Powiedziano nam, że została uszkodzona jakaś plomba gwarancyjna i że trzeba bedzie dopłacić 50 zł za tą naprawę. Plomba jeśli była naruszona to zupełnie przez przypadek, bo została założona w takim miejscu, że była cały czas narażona na uszkodzenia.
Wczoraj dostaliśmy telefon, że płyta główna jest spalona i że niestety nie dało się tego naprawić. W konsekwencji straciliśmy 350 zł i nadal nie mamy sprawnego sprzętu.
Serwis nie wystawił żadnego raportu z naprawy, nie dał paragonu ani faktury.
Opisałem tą sprawę na swoim profilu na Facebooku. Masa znajomych zaczęła to komentować i udostępniać, bo okazało się, że nie tylko ja zostałem oszukany. Żeby pokazać skalę oszustwa na większą skalę zaproponowałem za kliknięcia lubię to w nagrodę 2 nowe huby, które dostałem kiedyś w prezencie.
Dzisiaj dostałem telefon z tego serwisu, że są to pomówienia i że mam to natychmiast usunąć, bo inaczej zajmie sie tym kancelaria adwokacka.
Proszę mi powiedzieć, czy pisząc prawdę na swoim profilu popełniam jakieś przestępstwo? Przecież to jest mój prywatny profil. Jak to się ma do prawa? Czy mam obawiać się, ze ta firma może skierowac mnie na drogę sądową?
Ja mogę postąpić tak samo, bo przecież zostaliśmy oszukani. Niestety nie mamy czasu i na tyle środków, by ciągać się po sądach. Chciałem tylko ostrzec znajomych przed tą firmą.