rozpijanie nieletniego

  • Autor wątku Autor wątku rojiblancos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rojiblancos

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
5
Witam.
Mam taką nieprzyjemną sprawę...
Mój brat, ja(oboje pełnoletni) i kolega ktory chodzi do 3 l;asy gimnazujm od kilku lat się kumplujemy...
Kolega niedawno miał szkolną imprezę i poprosił mojego brata o kupienie mu piwa...mój brat przystał na to ale powiedział ze pod żadnym pozorem nie ma nikomu mówić ze to on kupił piwa.(było ich 5)...
Mojego brata oczywiście nie było przy tym jak kolega pił piwa..jego rola ograniczyła się tylko do tego ze lupił mu te piwa...
Kolega prawdopodobnie wypił wszystki i na zabawie nauczyciele zobaczyli go jak się kołysze...zadzwonili po policję i kolega pojechał na komisariat..miał 2 promile we krwii..no i niestety wygadał że to mój brat kupywał mu piwa...pod zeznaniami złożył swój podpis...

i Teraz pytania...ile grozi mojemu bratu??, czy zeznania 15/16 letniego chłopaka z 2 promilami we krwii można uznawac za DOWÓD ?? prosze o dokładne odpowiedzi no i przedstawienie mi od strony prawnej zakończenia tej sprawy...Czy mój brat ma się czego bać ? i czy może być mowa o rozpijaniu nieletniego w sytuacji kiedy brat tylko kupywał a nawet nie widział jak kolega bieże do ust choćby 1 łyk piwa...
 
po tym jak dmuchnał w alkomat i wykazało 2 promile
policjant spytał sie kto kupywał, a kolega odpowiedział imieniem i nazwiskiem, policjant to zanotował na kartce i kumpel podpisał to...zeznał więc tylko tyle ze brat kupił ten jeden raz...
 
Ostatnia edycja:
Nic nie grozi.
Czyn ten w ogóle nie wypełnia znamion przestepstwa.

Czynność sprawcza czynu zabronionego, określonego w art. 208 kk, polega na rozpijaniu małoletniego. Sporne jest, czy znamię to może być zrealizowane przez jednorazowe podanie małoletniemu napoju alkoholowego, czy też wymagana jest tu pewna wielokrotność działania. Sąd Najwyższy w uchwale z 1966 r. (uchwała składu 7 sędziów SN z 5 listopada 1965 r., VI KZP 53/65, OSNKW 1966, nr 1, poz. 3) wyraził pogląd, że jednorazowe podanie małoletniemu napoju alkoholowego wyczerpuje znamię rozpijania, „jeżeli w konkretnych okolicznościach może sprawić, że niepełnoletni zacznie oddawać się pijaństwu, lub też umocni się w ujawnionej już skłonności do pijaństwa”. W wytycznych wymiaru sprawiedliwości SN zmienił jednak swój pogląd, stwierdzając, że „(...) rozpijanie oznacza działanie wielokrotne, powtarzające się z pewną częstotliwością” (uchwała z 9 czerwca 1976 r., OSNKW 1976, nr 7-8, poz. 86). Pogląd taki wyraził też Sąd Apelacyjny w Krakowie, stwierdzając: „(...) Rozpijanie nieletniego, o którym mowa w art. 208 kk, to wielokrotne, powtarzające się zachowanie sprawcy, a nie jednorazowe podanie małoletniemu alkoholu do spożycia. (...)” ( II Aka 343/02, KZS 2003 z. 2, poz. 28).
„Wydaje się, że rozpijanie najczęściej będzie wymagało powtarzającego się, kilkakrotnego działania sprawcy, nie można jednak a limine wykluczyć, że jednorazowe podanie alkoholu konkretnej ofierze (o takiej, a nie innej konstrukcji psycho-fizycznej) może być uznane jako rozpijanie. Może być tak na przykład wówczas, gdy małoletniemu, będącemu w trakcie lub po leczeniu alkoholowym, ktoś świadomie poda alkohol i w ten sposób spowoduje u niego niepotrzebny powrót do uzależnienia alkoholowego. Nie ma powodu, by w takiej konkretnej sytuacji nie rozważyć, czy zachowanie się sprawcy nie spełnia znamienia „rozpijania” osoby, która na skutek podjętej kuracji przestała już używać alkoholu.” (zob. Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 kk, Zakamycze 2006, wyd. II)
Powyższy czyn nie wyczerpał również znamion przestępstwa opisanego w art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Odnosi się on bowiem do sprzedaży lub podawania napojów alkoholowych dokonywanych w jednostkach handlowych lub gastronomicznych, o czym świadczy treść ust. 2 tego przepisu - takie jest aktualne orzecznictwo sądów w tym zakresie.
 
dzięki :)
trochę sie uspokoiliśmy :P
 
doszły nowe wątki w tej sprawie;/
mielismy taki plan z kolegą zeby porozmawiał z rodzicami i powiedział że mój brat nie kupywał jemu alkoholu, a co za tym idzie zeby wycofał zeznania na policji...
ten jednak rodzicom wygadał że to moj brat mu kupywał a przedwczoraj dostał list w którym było napisane że poinformują rodzinę kolegi o wynikach całej tej sprawy...

co w tym przypadku byłoby lepiej zrobić?
powiedzieć prawdę w zeznaniach na policji/przed sądem ze moj brat kupywał
czy po prostu zaprzeczyć wszystkiemu...
 
zawsze lepiej jest mówić prawdę.... nie mówiąc już o tym ,że prawdziwy facet ...(a za takiego chyba chcesz uchodzić...) musi mieć "jaja"....
 
Powrót
Góra