Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ? - Forum Prawne

 

Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Cześć, niestety nie wiem czy jest to właściwy dział, jeżeli nie to proszę o przeniesienie do działu do którego mój post bardziej pasuje. Mam kilka pytań i myśli które przy każdej wizycie w marketach wracają ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne

Prawo karne - aktualne tematy:

  • § Awizo
    Witam po upływie 7 dni przychodzi drugie awizo i mam pytanie odnośnie tego powtórnego dostarczenia czy listonosz...
  • § art 157 par 1 kk bardzo pilne,...
    Witam. Witam mam mały problem i chciałbym się was poradzić. Pobiłem się z "kolegą" z mojej klasy w szkole...
  • § Zabrane rzeczy przez policje p...
    Witam. Dnia 17.07.2014, policja kryminalna zatrzymała mnie na kontrole za używanie ręcznego na zakręcie, po czym...

 
19-10-2013, 19:48  
maniac83
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Cześć, niestety nie wiem czy jest to właściwy dział, jeżeli nie to proszę o przeniesienie do działu do którego mój post bardziej pasuje.
Mam kilka pytań i myśli które przy każdej wizycie w marketach wracają do mnie.

1. Zaglądanie do opakowań zakupionych produktów przy kasie.
Bardzo często kasierka przy kasie otwiera pudełko i sprawdza jego zawartość. Strasznie mnie to denerwuje, bo czuję się z góry jak posądzony o kradzież. Wiem że w naszym kraju kradną, w ogóle są źli ludzie, bla bla bla i markety muszą mieć się na baczności. Ale to jest problem marketów, nie mój ? Ja jestem uczciwym człowiekiem, w życiu nic nie ukradłem. Skoro markety tak bardzo się boją to niech foliują co tylko się da tak aby ludzie nie grzebali w pudełkach. A jak nie to mają monitoring. Jako uczciwy człowiek, który wielokrotnie spotkał się z ww. zachowaniem w marketach, zastanawiam się czy jest ono zgodne z prawem ? Czy klient który został tak potraktowany nie ma prawo czuć się poniżony, stratny moralnie i czy nie jest to podstawa do kierowania spraw do sądu i domagania się odszkodowania od sklepu ?
Wydaje mi się że trochę poprzewracało się w głowie kierownikom sklepów. Co mnie interesuje że markety mają duże straty na kradzieżach, jak im się nie podoba przecież mogą zwinąć interes. Jeżeli markety chcą się zabezpieczać przed kradzieżami powinny to robić w sposób który nie traktuje każdego klienta jak potencjalnego złodzieja. A jak to mają zrobić to mnie już nie obchodzi (nie ja jestem szefem ochrony, nie ja za to dostaję pieniądze).
Czasami też tłumaczą się że sprawdzają czy towar znajduje się w pudełku. I tu kolejny raz odsyłam do foliowania pudełek. Jeżeli nie chcą foliować to mają monitoring niech gonią ludzi którzy otwierają pudełka, wyciągają zawartość i nie wkładają z powrotem. A jak im się nie podoba np. że za duże koszta itp. to proszę zamykać interes, marketów u nas dostatek.

2. Pokazywanie zawartości zakupów przy zasygnalizowaniu przez bramkę.
Tutaj, ok rozumiem, sprawdzić trzeba, z reguły ochroniarze kulturalnie proszą o pokazanie zawartości torby.
Ale chodzi mi o inną stronę takiej sytuacji. Skoro bramka zasygnalizowała że coś jest przenoszone przez nią z zabezpieczeniem, to przecież to jest wina kasjerki (marketu) że to zabezpieczenie nie zostało prawidłowo usunięte. Dlaczego znowu klient jest w centrum uwagi jako potencjalny złodziej.
Ok, bramka zawyła, jesteś w centrum uwagi, przyszedł ochroniarz, znalazłeś że kasjerka nie zdjęła zabezpieczenie z 0.7 Jonny Walkera to może teraz za to powinno Ci się należeć jakieś zadośćuczynienie ze strony marketu? To market zawalił nie ty, to market postawił Cię w sytuacji której: jesteś podejrzany o kradzież, otoczenie odbiera Cię jako być może złodzieja, tracisz czas na szukania produktu z zabezpieczeniem (być może właśnie uciekł Ci autobus, pociąg, samolot), musisz wyciągać starannie zapakowane zakupy (być może zabezpieczenie było na jakimś intymnym produkcie (prezerwatywy, test ciążowy) i publikować na światło dziennie (a może po prostu nie masz na to ochoty). A dlaczego ? Bo zawalił market!

Wiem że pewnie wiele osób tłumaczy sobie takie a nie inne zasady w marketach, tym że nasz naród to złodziej na złodzieju. Nie mniej są tutaj w dalszym ciągu uczciwi ludzie i to w gestii marketu jest wprowadzenie takich zabezpieczeń i procedur aby uczciwy klient w żaden sposób ich nie musiał odczuwać (powinny być dla niego przeźroczyste). Jeżeli natomiast dojdzie do jakiejkolwiek podejrzenie które okaże się pomyłką to obowiązkowo klient powinien dostać: przeprosiny oraz zadośćuczynienie.

Na końcu chciałbym krótko podsumować pytania wynikające z tego postu?
1). Czy tylko mnie denerwuje takie a nie inne zasady panujące w sklepach w Polsce ?
2). Czy Rzecznik Praw Konsumenta kiedykolwiek wypowiadał się na temat opisanych przeze mnie dwóch przypadków ?
3). Jak jest w innych krajach (w Niemczech np. nigdy nie spotkałem się z otwieraniem opakowań zakupionych produktów). ?
4). Jakie jeszcze macie negatywne doświadczenia (i z jakich marketów).
5). Czy ktoś kiedykolwiek sądził się z marketem o straty moralne w wyniku podejrzenia o kradzież, jaki był finał ?

Dzięki i pzdr!
maniac83 jest off-line  
19-10-2013, 21:28  
Finister
Stały bywalec
 
Posty: 2.796
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Żyjemy w wolnym kraju, w którym nie ma obowiązku robienia zakupów w marketach. Można je robić w zwykłym sklepie, gdzie towar podaje sprzedawca i nie ma bramek. W niczym mi nie przeszkadza, że kasjer sprawdza co jest w pudełku, a jak bramka zapiszczy, że ochroniarz sprawdza zakupy. Niczego nie kradnę i nic nie mam na sumieniu. Jak mi się sklep nie podoba, idę do innego.
Finister jest off-line  
19-10-2013, 21:55  
Syphar
Stały bywalec
 
Posty: 2.066
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

W skrócie:

1.]
Cytat:
1. Zaglądanie do opakowań zakupionych produktów przy kasie.
Mają prawo.

2.
Cytat:
2. Pokazywanie zawartości zakupów przy zasygnalizowaniu przez bramkę.
Żadne zadośćuczynienie się nie należy, bo oni nawet nie mają prawa tego sprawdzać. A skoro nie mają prawa, to pokazujesz na własne życzenie, a prośbę tej osoby.
Syphar jest off-line  
19-10-2013, 22:35  
majonia
Początkujący
 
Posty: 18
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Zgadzam się z maniak83. Klienci są traktowani jak potencjalni złodzieje.

Odszkodowanie to za dużo powiedziane ale kontrola w marketach powinna odbywać się w bardziej subtelny sposób , czyli wyciszona,bez rozgłosu (są kamery i ludzie pracujący przed nimi) - buczące w chamski sposób bramki można sobie darować -a pani sprzedawczyni ma prawo do pomyłki.

Oczywiście , mogę robić zakupy w innym miejscu ale odwracając sytuację można powiedzieć ,że market powinien zwinąć interes skoro nie radzi sobie z kradzieżami i nie mogąc wyłapać jednego nieuczciwego klienta podejrzewa wszystkich.

Pozdrawiam
majonia jest off-line  
19-10-2013, 22:51  
Syphar
Stały bywalec
 
Posty: 2.066
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Ludzie, Wy po prostu macie w nosie własne prawa. Pracownik marketu ma prawo prosić i tyle. I nic więcej. Skąd w ogóle jakieś koncepcje kontroli osobistej itp?
Syphar jest off-line  
19-10-2013, 23:18  
Glatzer
Stały bywalec
 
Glatzer na Forum Prawnym
 
Posty: 789
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Podziwiam ludzi, którzy przeżywają traumę za każdym razem będąc na zakupach w sklepie.
Nikt nikogo nie zmusza do zakupów w markecie, więc jeżeli komuś nie odpowiadają takie warunki "kontroli" to nie musi tam łazić.
Po drugie co ma jaka kolwiek forma kontroli do poczucia bycia złodziejem ?
Puki nikt mi nie zasugeruje w dobitny sposób, lub nie powie w twarz, że coś ukradłem to nie mam prawa czuć się złodziejem. Równie dobrze można poczuć się zagrożonym jak ktoś się na kogoś krzywo popatrzy bo pewno będzie nas chciał zabić i też można się poczuć przez to ofiarą.
Wybaczcie ale śmieszą mnie takie żałosne problemy ludzi jak ten powyższy. Widocznie z braku zajęcia wymyśla się takie durnoty i szuka się problemów na siłę.
Co do narodowego złodziejstwa - trudno się z tym nie zgodzić. Szeroko rozumiane pojęcie "kontroli" jest kontrolą, bo jak ma się coś wykryć nie sprawdzając czegoś. Złodziej nie ma napisane przecież na czole, że jest złodziejem. Więc kontrola dotyczy wszystkich i nie widzę tutaj powodów do tego aby uczciwa osoba miała jakieś z tego tytułu jakieś pretensje.
Glatzer jest off-line  
20-10-2013, 00:06  
Syphar
Stały bywalec
 
Posty: 2.066
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Cytat:
ięc kontrola dotyczy wszystkich i nie widzę tutaj powodów do tego aby uczciwa osoba miała jakieś z tego tytułu jakieś pretensje.
Jak Cię polubiłem tak uważam, że gadasz od rzeczy. Uczciwy człowiek ma prawo do prywatności i nie odpowiadania komukolwiek na jakiekolwiek pytania. Takie myślenie jak prezentujesz sporwadza się do tego, że "uczciwy nie potrzebuje w domu firanek, bo co mu przeszkadza, że każdy widzi co robi". No tak nie jest. Uczciwy też ma prawo do prywatności, do osobistych przedmiotów, których nikt nie powinien mu oglądać. W przeciwnym razie tworzysz realia dla złodziei - złodziej w domu firanek nie potrzebuje, bo on i tak w domu jest "święty", a w kieszeniach nic nie ma - już dawno oddał "fanty" komu trzeba.
Syphar jest off-line  
20-10-2013, 00:17  
Glatzer
Stały bywalec
 
Glatzer na Forum Prawnym
 
Posty: 789
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Źle mnie zrozumiałeś. Chodzi mi o to, że jak udaję się w podróż samolotem, to wiem, że na lotniksu jest kontrola bagażowa/osobista , ale przecież nie jestem terrorystą to jakim prawem mnie kontrolują ? To samo w sklepie. Wiem, że supermarket ma takie zasady jak zaglądanie do opakowań przy kasie, to idąc tam na zakupy wiem, że i mi zaglądną do pudełka. Dotyczy to wszystkich, bez względu na wygląd, płeć czy wiek. Dom to prywatna sfera i nie ma nic wspólnego z tematem. Moja prywatność i wolność polega na tym, że jak nie chcę, żeby mi zaglądano do opakowania to nie idę do marketu, jak nie chcę żeby mnie kontrolowano na lotnisku to nie lecę samolotem tylko jadę autobusem.
Sporo się najeździłem po takich głupich interwencjach, gdzie klient nie chciał czegoś pokazać w imię zasad/powyższego i potrzebna była pomoc Policji. Powód ten sam - klient skorzystał z prawa takiego, że na prośbę ochrony nie musiał nic pokazywać. Jakoś dziwnym trafem zawsze po interwencji był zadowolony z siebie, że to Policja go pod przymusem sprawdziła, a nie jakaś tam ochrona. No i po co taka zabawa ?
Glatzer jest off-line  
20-10-2013, 00:23  
Syphar
Stały bywalec
 
Posty: 2.066
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Nie rozumiesz. Po to, żeby nie doszło do sytuacji, że każda możliwa służba (a mamy ich sporo) robiła sobie z klienta poligon. Na lotnisku też się nigdy nie dałem skontrolować w sensie kontroli osobistej, a latałem sporo. No chyba, że Policji, ale to też w uzasadnionym przypadku. Tak bez powodu to nie i koniec. W sklepie masz prawo odmówić dowolnej kontroli, a z tego prawa należy korzystać. W przeciwnym razie doprowadzi się do sytuacji, że każdy będzie mógł sprawdzić sąsiadowi kieszenie, czy przypadkiem nie ma więcej niż zarabia.
Syphar jest off-line  
20-10-2013, 00:41  
Glatzer
Stały bywalec
 
Glatzer na Forum Prawnym
 
Posty: 789
Domyślnie RE: Jakie prawa ma klient posądzony o kradzież w sklepie ?

Cytat:
W sklepie masz prawo odmówić dowolnej kontroli, a z tego prawa należy korzystać.
Oczywiście, że masz prawo do odmowy, ale może to doprowadzić do interwencji Policji. Po to właśnie takie kontrole opakowań wymyślono, aby klient wiedział, że jest w porządku wobec sklepu jak i sklep wiedział, że klient nic nie chce ukraść.
Cytat:
W przeciwnym razie doprowadzi się do sytuacji, że każdy będzie mógł sprawdzić sąsiadowi kieszenie, czy przypadkiem nie ma więcej niż zarabia.
Widzisz tylko, że są tu pewne różnice. Sklep jest sklepem, ochrona jest ochroną, kradzież jest kradzieżą, a wszelkie czynności "kontroli" - DOBROWOLNEJ w formie prośby mają jakiś cel o, którym wie każdy. Przypadkowa osoba, czy przechodzień takiego przeważnie nie ma (jak ma rzeczywiście to woła sobie Policję). Sprawa kolejna o której tu jeszcze nie wspominano to własność towaru. Kasjer ogląda opakowanie w trakcie gdy towar jest jeszcze własnością sklepu po czym dopiero podlicza i kasuje klienta, a jak z własnością jest to każde dziecko wie. Nie słyszałem o takich praktykach, żeby sklep otwierał pudełka należące do klienta jak już zapłaci. Równie dobrze kontrolę zawartości opakowania można przeprowadzić pod kątem zgodności towaru z opakowaniem, jego ewentualnego uszkodzenia itd. w trosce o czas i nerwy klienta (bo mogło się wylać, stłuc, mógł ktoś ukraść towar bądź go podmienić).
Glatzer jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo karne - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Posądzony o kradzież - Witam, w ostatni czwartek po telefonicznej rozmowie i po nieco ponad miesiąc czasu pracy zadzwonił do mnie szef i poinformował mnie bym przyszedł w...
§ Posądzenie o kradzież w sklepie - Przeżyłam dzisiaj horror, poszłam sobie na pocztę tak gdzieś koło 1 kilometra ode mnie i gdy już wracałam postanowiłam, że wejdę do polo marketu...
§ Posądzony o kradzież telefonu [zadośćuczynienia] - Witam wszystkich czytelników. Mam następujący problem zostałem oskarżony o kradzież telefonu (samsung galaxy s2 koszt 1599zł). Wszystko zaczęło się...
§ Posądzony z art 286 par 1 - pomocy - Witam, proszę o pomoc co mogę zrobić w mojej sprawie: 2 oszustwa: Dostałem wyrok: wpłatę kwoty 1500zł na dom dziecka i wraz z nim 1 rok na czas...
§ mogę być posądzony?? - Witam. Kilka tygodni temu dwaj młodsi koledzy 14-15 lat przynieśli paliwo, jak się okazuje kradzione. Zostali posądzeni o włamanie i kradzież. O...
§ Posądzony o kradzież - PROSZE O POMOC - Witam. Pracuję w sklepie i dwa dni temu zostałem posądzony o kradzież na kwotę 25,00 zł. Kierowniczka sklepu zaszantażowała mnie, że albo mnie...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:21.