B
blokowany
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam, pisze w dość nietypowej sprawie, pewnie wielu nie uwierzy w to przez co przechodzę, ale postaram się odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości.
Mam do Was pytania:
-Jakie muszę mieć podstawy, czy muszą być dizyczne dowody, by podać do sądu osoby, stosujący na mnie technologie mikrofalowe (tzw głosy w głowie, syntetyczna telepatia), Radiacje EM, ogólnie zaawansowaną technologię ?
-Jakie powinienem mieć dowody, znane mi osobiście osoby, co do których mam pewność że odpowiadają za nękanie mnie 24/7, programowanie mnie podczas snu, wszczepianie mikro nadajników, udostępnianie mikronadajników w celu wszczepienia, torturowanie mojej psychiki, ten proceder nazywają "zakładaniem blokad".
Bezpośrednio brało w tym udział ok 15 osób w sposób bardzo intensywny, wszystkich znam, jednak sposób w jaki tego dokonywali wykracza poza normalne nazewnictwo.
Torturują mnie zaawansowanymi technologiami oraz zdolnościami PSI, wpływają na moje myśli, układ psychoruchowy, semantyczny, itd fachowo nazywa się to halucynacjami i to w każdym z możliwych wersji omamów jednak mam 100% pewność tego, że przeprowadza się to na mnie w sposób sztuczny, Radiacją EM, mikrofalami, falami ELF. Służą temu mikro elektrody, które potajemnie wmontowano podskórnie, komentują w głowie wszystkie moje myśli które zresztą słyszą, rozumieją i dublują werbalnie. Wiem że to o czym pisze możesz odebrać jako co najmniej schizofrenie, jednak nie potrafię udowodnić czynów jakie się na mnie przeprowadza przy jednocześnie społecznym przyzwoleniu na ten proceder. Jak jeszcze dodam że nawet ksiądz jest w to zamieszany, praktycznie wszyscy w mojej okolicy mną sterują, nawet policjant który był w moim domu wie że jestem "bezpieczny" tak mnie, lub takich jak ja nazywają, mam "pozakładane blokady" implanty, blokują moje myśli, nie mam absolutnie koncentracji, nie pozwala mi się rozmyślać, jedynie mówię myślami, wszystkiemu towarzyszy nieustanny pisk w uszach, z jednej strony głośniej, bo mam wszczepione w kanale słuchowym jakieś "słuchawki" tak to nazywają moi oprawcy, podejrzewam że dzięki nim wpływają na moje fale mózgowe, sterują moim umysłem, mam bardzo wiele powodów by uważać że padłem ofiarą kontroli umysłu. Jednocześnie nie mam żadnych fizycznych dowodów poza implantami w moim organizmie.
Szokujące jest to że praktycznie wszyscy w mojej okolicy brali udział w programowaniu mnie, zupełnie jakbym zaczął w pewnym momencie życie jako ktoś zupełnie inny, zaczęli gadać w mojej głowie znani mi od bardzo dawna ludzie. Robili to wszyscy mieszkańcy mojej bardzo małej miejscowości, ale ok 15 osób wybitnie odbiło się na mojej psychice, wśród nich są 2 osoby które udostępniły mikro implanty "słuchawki" i jakieś jeszcze nadajniki w karku pod włosami mam wszczepione po obu stronach. Jest tez osoba która rozgryzła moją psychikę i sposób programowania mnie, sterowania. Reszta psychicznie i fizycznie zdalnie torturowali mnie, najgorsze mam juz za sobą gdy zaczęłem reagować myślami na ich werbalne sugestie zostawili mnie w tym etapie i tak tkwię już od niespełna roku, nie pozostawiając żadnych śladów, mają czyste ręce.
W jaki sposób mogę poddać ich badaniu wariografem ?
U kogo szukać pomocy, wiem że w Polsce nie ma instytucji zajmującej sie ofiarami kontroli umysłu, ale za granicę nie wyjadę. ?
W jaki sposób mógłbym doprowadzić ich do sądu, jeśli praktycznie wszyscy wiedzą co się ze mną wyprawia, nie ma wśród mnie osoby która nie bierze w tym udziału, nawet moich niegdyś dobrych znajomych zmuszono by się znęcali nade mną psychicznie, słyszałem ich po prostu w głowie gdziekolwiek w tamtym momencie się znajdowali, komunikowali się ze mną, jakbym miał telefony w uszach. Gdy mnie łagodniej traktowali, bo było im mnie najzwyczajniej szkoda, inni kazali im by mnie brutalnie traktowali i mówili to nieustannie śmiejąc się, wesoło im było gdy się znęcano nad moją bezbronną lecz świadomą psychiką, byłem i nadal jestem utrzymywany jakby w stanie hipnotycznym za każdym razem gdy się ktoś z nich odezwie. Nie da się tego cierpienia opisać ale za te ich czyny nie ma kary która by to zrekompensowała, mówię szczerze. Nawet w tym momencie dyktują/ komentują to co piszę.
Gdzie mogę odnaleźć pomoc?,
jestem bezradny w tym temacie,
mam pustkę w głowie, za długo im na to pozwalałem nie szukając pomocy. Był to tak niewyobrażalny atak na mnie, bez zasad, ani zahamowań, robią ze mną co chcą, stymulują narządy, powodują fizyczny ból nie do wytrzymania, zmieniają mój stan emocjonalny w werbalny sposób, jak komendy dla mojego umysłu, podświadomości, które wykonuję bezwarunkowo, jakbym był obserwatorem w swoim ciele, mają nade mną większą kontrole niż ja sam! To jest chore, do czego są zdolni, nawet nie wiem czym im się naraziłem, ktoś wydaje im takie polecenia, jakieś tajne służby w tym kraju ? Wszyscy jednogłośnie, bez wahania w głosie sterują mną, komentują z oddali...
Chyba nie muszę dodawać, że nie ma wśród NICH odważnej osoby która by zeznawała na moją korzyść, świadka, wszyscy działają w tym samym celu, co najwyżej złożą jakiś wniosek o przebadanie mnie psychiatryczne. Moje wszystkie objawy na to wskazują, obawiam się że nikogo nie przekonam do swojej racji, łatwiej w tym kraju zwalić na choroby psychiki. Jeśli miałbym zdjęcia z prześwietlenia implantów, byłby to jakiś znaczący dowód by przeprowadzić śledztwo (chociaż nie mam zaufania) ?
Proszę o pomoc!
Mam do Was pytania:
-Jakie muszę mieć podstawy, czy muszą być dizyczne dowody, by podać do sądu osoby, stosujący na mnie technologie mikrofalowe (tzw głosy w głowie, syntetyczna telepatia), Radiacje EM, ogólnie zaawansowaną technologię ?
-Jakie powinienem mieć dowody, znane mi osobiście osoby, co do których mam pewność że odpowiadają za nękanie mnie 24/7, programowanie mnie podczas snu, wszczepianie mikro nadajników, udostępnianie mikronadajników w celu wszczepienia, torturowanie mojej psychiki, ten proceder nazywają "zakładaniem blokad".
Bezpośrednio brało w tym udział ok 15 osób w sposób bardzo intensywny, wszystkich znam, jednak sposób w jaki tego dokonywali wykracza poza normalne nazewnictwo.
Torturują mnie zaawansowanymi technologiami oraz zdolnościami PSI, wpływają na moje myśli, układ psychoruchowy, semantyczny, itd fachowo nazywa się to halucynacjami i to w każdym z możliwych wersji omamów jednak mam 100% pewność tego, że przeprowadza się to na mnie w sposób sztuczny, Radiacją EM, mikrofalami, falami ELF. Służą temu mikro elektrody, które potajemnie wmontowano podskórnie, komentują w głowie wszystkie moje myśli które zresztą słyszą, rozumieją i dublują werbalnie. Wiem że to o czym pisze możesz odebrać jako co najmniej schizofrenie, jednak nie potrafię udowodnić czynów jakie się na mnie przeprowadza przy jednocześnie społecznym przyzwoleniu na ten proceder. Jak jeszcze dodam że nawet ksiądz jest w to zamieszany, praktycznie wszyscy w mojej okolicy mną sterują, nawet policjant który był w moim domu wie że jestem "bezpieczny" tak mnie, lub takich jak ja nazywają, mam "pozakładane blokady" implanty, blokują moje myśli, nie mam absolutnie koncentracji, nie pozwala mi się rozmyślać, jedynie mówię myślami, wszystkiemu towarzyszy nieustanny pisk w uszach, z jednej strony głośniej, bo mam wszczepione w kanale słuchowym jakieś "słuchawki" tak to nazywają moi oprawcy, podejrzewam że dzięki nim wpływają na moje fale mózgowe, sterują moim umysłem, mam bardzo wiele powodów by uważać że padłem ofiarą kontroli umysłu. Jednocześnie nie mam żadnych fizycznych dowodów poza implantami w moim organizmie.
Szokujące jest to że praktycznie wszyscy w mojej okolicy brali udział w programowaniu mnie, zupełnie jakbym zaczął w pewnym momencie życie jako ktoś zupełnie inny, zaczęli gadać w mojej głowie znani mi od bardzo dawna ludzie. Robili to wszyscy mieszkańcy mojej bardzo małej miejscowości, ale ok 15 osób wybitnie odbiło się na mojej psychice, wśród nich są 2 osoby które udostępniły mikro implanty "słuchawki" i jakieś jeszcze nadajniki w karku pod włosami mam wszczepione po obu stronach. Jest tez osoba która rozgryzła moją psychikę i sposób programowania mnie, sterowania. Reszta psychicznie i fizycznie zdalnie torturowali mnie, najgorsze mam juz za sobą gdy zaczęłem reagować myślami na ich werbalne sugestie zostawili mnie w tym etapie i tak tkwię już od niespełna roku, nie pozostawiając żadnych śladów, mają czyste ręce.
W jaki sposób mogę poddać ich badaniu wariografem ?
U kogo szukać pomocy, wiem że w Polsce nie ma instytucji zajmującej sie ofiarami kontroli umysłu, ale za granicę nie wyjadę. ?
W jaki sposób mógłbym doprowadzić ich do sądu, jeśli praktycznie wszyscy wiedzą co się ze mną wyprawia, nie ma wśród mnie osoby która nie bierze w tym udziału, nawet moich niegdyś dobrych znajomych zmuszono by się znęcali nade mną psychicznie, słyszałem ich po prostu w głowie gdziekolwiek w tamtym momencie się znajdowali, komunikowali się ze mną, jakbym miał telefony w uszach. Gdy mnie łagodniej traktowali, bo było im mnie najzwyczajniej szkoda, inni kazali im by mnie brutalnie traktowali i mówili to nieustannie śmiejąc się, wesoło im było gdy się znęcano nad moją bezbronną lecz świadomą psychiką, byłem i nadal jestem utrzymywany jakby w stanie hipnotycznym za każdym razem gdy się ktoś z nich odezwie. Nie da się tego cierpienia opisać ale za te ich czyny nie ma kary która by to zrekompensowała, mówię szczerze. Nawet w tym momencie dyktują/ komentują to co piszę.
Gdzie mogę odnaleźć pomoc?,
jestem bezradny w tym temacie,
mam pustkę w głowie, za długo im na to pozwalałem nie szukając pomocy. Był to tak niewyobrażalny atak na mnie, bez zasad, ani zahamowań, robią ze mną co chcą, stymulują narządy, powodują fizyczny ból nie do wytrzymania, zmieniają mój stan emocjonalny w werbalny sposób, jak komendy dla mojego umysłu, podświadomości, które wykonuję bezwarunkowo, jakbym był obserwatorem w swoim ciele, mają nade mną większą kontrole niż ja sam! To jest chore, do czego są zdolni, nawet nie wiem czym im się naraziłem, ktoś wydaje im takie polecenia, jakieś tajne służby w tym kraju ? Wszyscy jednogłośnie, bez wahania w głosie sterują mną, komentują z oddali...
Chyba nie muszę dodawać, że nie ma wśród NICH odważnej osoby która by zeznawała na moją korzyść, świadka, wszyscy działają w tym samym celu, co najwyżej złożą jakiś wniosek o przebadanie mnie psychiatryczne. Moje wszystkie objawy na to wskazują, obawiam się że nikogo nie przekonam do swojej racji, łatwiej w tym kraju zwalić na choroby psychiki. Jeśli miałbym zdjęcia z prześwietlenia implantów, byłby to jakiś znaczący dowód by przeprowadzić śledztwo (chociaż nie mam zaufania) ?
Proszę o pomoc!