Maltretowanie psychiczne- proszę o radę - Forum Prawne

 

Maltretowanie psychiczne- proszę o radę

Witam! Mam dość nietypowy problem i nie wiem czy to forum jest do tego odpowiednim, ale po prostu nie mam pojęcia gdzie prosić o wsparcie i podpowiedź co w takiej sytuacji mam zrobić? Moja 11-sto ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa publicznego > Prawo karne

Prawo karne - aktualne tematy:


 
19-03-2009, 22:24  
AgaMat
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie Maltretowanie psychiczne- proszę o radę

Witam! Mam dość nietypowy problem i nie wiem czy to forum jest do tego odpowiednim, ale po prostu nie mam pojęcia gdzie prosić o wsparcie i podpowiedź co w takiej sytuacji mam zrobić? Moja 11-sto letnia córka zaprosiła trzy koleżanki na ciasto imieninowe, wymyśliły zabawę w zadawanie sobie zadań do wykonania, jedna z koleżanek zaproponowała, że jednym z zadań będzie wypicie wody pobranej z ubikacji Wszystkie w danej chwili uznały ten fakt za zabawny Nikt nikogo nie zmuszał jeśli miał opory do wykonania jakiegoś zadania (były też inne sporządzone miksturu z kuchni) Pieczę nad spotkaniem mieli dziadkowie (moi rodzice z którymi mieszkamy) Nie słyszeli oni żadnych niepokojących słów, a tym bardziej gróźb. Dziewczyny rozeszły się w dobrych humorach. Problem dotyczy najmłodszej z uczestniczek (10 lat), która w drodze do domu na pytanie jak jej się podobało spotkanie powiedziała, że było super. Spotkanie miało miejsce w niedzielę, a w poniedziałek już była afera w szkole! Padły oskarżenia, że starsze dziewczyny zmusiły tą najmłodszą groźbami do wypicia tej nieszczęsnej wody z muszli klozetowej, że dziecko przeżyło traumę i przepłakało cały wieczór, że maltretowano ją psychicznie w moim domu, że napiła się, bo bała się, że dziewczyny ją pobiją! Pedagog szkolny dzwonił do wszystkich rodziców, wcześniej rozmawiając z dziewczynami, ale to był dopiero początek późnym popołudniem rodzice złożyli nam wizytę, zaprosiłam ich do mieszkania w wierze, że mam do czynienia z rozważnymi ludźmi, że wyjaśnimy zaistniały, nie miły incydent, ale sromotnie się pomyliłam, gdyż ci rodzice nie chcieli nawet słuchać, że ich dziecka nikt psychicznie nie maltretował, jak sytuacja wyglądała w naszej wersji, nie słuchali przeprosin tylko krzyczeli jeden przez drugiego, że ich dziecko zostało poniżone, bo w więzieniu jest to najgorsza forma poniżenie (środowisko więzienne jest mi obce i nawet do głowy mi nie przyszło takie podejście do picia wody z ubikacji, a tym bardziej tym nastolatką, jedyne co pomyślałam to że jest to nie higieniczne i można się rozchorować) Skończyli na tym, że obrazili mnie, moje dziecko i całą moją rodzinę, straszyli policją, sprawą sądową, po tym jak zostali wyproszeni krzyczeli jeszcze, że w naszym domu po obiedzie każdy bierze słomkę i idzie do ubikacji się napić! Paranoicy jacyś, a wyglądają niby na porządnych ludzi. Nie wiem po co w sumie przyszli, pokrzyczeć sobie? Na szczęście córki nie było w domu i uniknęła stresu. Moja mama choruje na nadciśnienie i o mało wylewu z nerwów nie dostała. Byli z tą samą awanturą u reszty rodziców. Ale na tym się nie skończyło, dzień później dziadek tej nieszczęsnej dziewczynki był u naszego proboszcza z pytaniem dlaczego on takie patologiczne dzieci wpuszcza do kościoła ( dwie pozostałe dziewczynki udzielają się w kościele) w efekcie czego proboszcz z bólem serca i prośbą o zrozumienie jego położenia zawiesił dziewczyny w zajęciach kościelnych do wyjaśnienia sprawy ( tamten dziadek jest w radzie osiedla na którym proboszcz buduje kościół i odgrażał się, że pójdzie z tym do mediów) Od tygodnia żyjemy wszyscy w stresie, gdzie jeszcze nas oczerniono co jeszcze mogą wymyślić? Ich córka chodzi z uśmiechem na twarzy i twierdzi, że „mają dziewczyny za swoje”. Nie potrafię ani ja ani reszta rodziców myśleć jak paranoicy, więc w głowach nam się nie mieści to co oni wyprawiają i do czego jeszcze są zdolni? Jak się ma ta niby trauma ich dziecka do tego co muszą przeżywać nasze dzieci? Co mamy robić? Reagować w jakiś sposób czy też nic nie robić? Czy oni mogą nas oskarżyć? Jeśli tak to na jakiej podstawie?
AgaMat jest off-line  
20-03-2009, 12:01  
magdalena21b
Użytkownik
 
magdalena21b na Forum Prawnym
 
Posty: 226
Domyślnie RE: Maltretowanie psychiczne- proszę o radę

Jeżeli rodzice tej dziewczynki uznają, że córka ich padła ofiara przestępstwa - groźby, zmuszania do określonego zachowania lub innego moga zgłosić to na Policję,do szkoły lub do sądu rodzinnego i nieletnich. Sprawa zostanie skierowana do Sądu Rodzinnego i Nieletnich (wnioski moze składać szkoła, pedagog, policja) - ale tylko o postepowanie opiekuńczo-wychowawcze, gdyż córka Pani nie ukończyła 13 lat - jej nawet nie bedą przesłuchiwać. Sąd moze zarządzić wywiad kuratora rodzinnego. Co Pani moze zrobić? Jak sprawa nabierze biegu po prostu rzetelnie wyjaśnic wszystkie okolicznosci. Jeżeli czuje się Pani znieważona można złożyć skargę z okarzenia prywatnego, ale to kosztuje. najlepiej jeszcze raz próbowac wyjaśnić to z rodzicami tej dziewczynki, spokojnie i bez nerwów, bez obecności dzieci. Ustalić, jak mają się dziewczynki zachowywać podczas wspólnych kontaktów, kto ma je kontrolować. Potem pozwolić, aby w Waszej obecności dzieci porozmawiały miedzy sobą. zawesze lepiej załatwiac takie sprawy polubownie.
magdalena21b jest off-line  
21-03-2009, 18:35  
AgaMat
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Maltretowanie psychiczne- proszę o radę

Dziękuję za odpowiedź, mimo, że za bardzo to Pani odpowiedź mnie nie uspokoiła Patrząc na to wszystko co dziś się dzieje to aż strach pozwalać dziecku z kimkolwiek się bawić, bo przecież dorośli nie są w stanie non stop kontrolować pomysłów dzieci. To znaczy, że każdy nawiedzony rodzic z kłamiącym dzieckiem może zatruć życie innym? Mimo, że trójka dzieci i dwoje dorosłych jednakowo twierdzą, że jakiekolwiek groźby czy zmuszanie nie miało miejsca? Z reguły do tej pory nie mieliśmy problemów z załatwianiem nieporozumień między dziećmi, bo przecież zawsze jakieś są, ale wtedy należy wysłuchać jednej i drugiej strony i z rozsądkiem podpowiedzieć dzieciom kto kogo powinien przeprosić i to tylko wtedy jeśli dzieci same nie potrafią konfliktu rozwiązać! Zazwyczaj jest tak, że nikt nie jest bez winy. Tak też chcieliśmy wszyscy po kolei załatwić tą sprawę, ale ci ludzie z góry założyli, że ich dziecko jest czyste jak łza, a nasze to młodociani przestępcy! Ten fakt picia tej wody ich córka odebrała jak reszta, za zabawną, ale to ich fobia jakaś napędziła to wszystko. Gdyby byli "zdrowymi" rodzicami to przyszli by z córką skonsultować jak to naprawdę było, ale oni przyszli sami (pokrzyczeć) bo nie słuchali nawet co się do nich mówi! Do ich dziecka nie wolno się nikomu zbliżać, ale na moje słowa, że nie życzę sobie by bez mojej obecności rozmawiali z moim dzieckiem, stwierdzili, że oni o tym zadecydują! Tak jak by ich dziecko było jakieś ważniejsze, lepsze!? Nawet nie zdają sobie sprawy,że nie mają do tego prawa? Sama wychowuję córkę i Pani hasło o postępowaniu opiekuńczo-wychowawczym przeraża mnie tym bardziej, że jako "samodzielna" matka jestem już na starcie PATOLOGIĄ Wątpię by tak zawzięci ludzie byli w stanie kiedykolwiek z nami "pospólstwem" normalnie porozmawiać, dlatego z innymi rodzicami wybieramy się do pedagoga szkolnego, może jemu uda się z nimi normalnie porozmawiać i wyjaśnić co tak naprawdę się wydarzyło.
AgaMat jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo karne - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Proszę o radę - Jakie zasady (widzenia,telefon itp.)obowiązuję skazanych w AŚ w Działdowie.Kto w tym AŚ może udzielić mi informacji na temat brata?
§ proszę o radę ??? - Witam, czy Ktoś mógłby mi pomóc, mój bardzo dobry kolega przebywa aktualnie w ZK, ostatnio powiedział, że ZK wystąpił o warunkowe zwolnienie dla...
§ proszę o radę - Witam.Proszę o pomoc w sprawie wykupu mieszkania spółdzielczego.Cały wkład na mieszkanie miałam uzbierany na 9 lat przed ślubem/książeczka...
§ Proszę o radę! - Witam! Sprawa wygląda tak, ojciec mojego przyjaciela jest alkoholikiem. Pije codziennie, a po powrocie wykańcza psychicznie rodzinę, robi ,,...
§ proszę o radę - mam problem do 30.07.07 mam urlop wychowawczy i jednoczesnie umowę na czas okreslony (też do tego dnia) dowiedziałam sie nieoficjalnie że od kwietnia...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:33.