Wyrok za niealimentacje.

  • Autor wątku Autor wątku kkodik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kkodik

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
7
Szanowni Panstwo jestem tutaj pierwszy raz i nie wiem czy odpowiadaja prawnicy czy tez amatorzy prawa. Ale mniejsza o to .Byc moze ktos zna ten problem.
Dwa dni temu otrzymalem w sadzie grodzkim wyrok w wysokosci 2 miesiecy w zawieszeniu na 2 lata za nieplacenie alimentow.Prosilem o uniewinnienie.
Prokurator chcial 6 miesiecy.
Pragne zlozyc apelacje od wyroku .Zlozylem juz wniosek opisemne uzasadnienie.
Chcialbym sie zapytac o nastepujace rzeczy
1. Akt oskarzenia dotyczyl okresu 3 miesiecy nieplacenia . W tym czasie pracowalem , ale wykazalem iz nie bylo mnie stac na placenie , wynajmowalem mieszkanie.
2. Sad podczas oglaszania wyroku przeczytal mi zupelnie inny okres za ktory mnie karze dotyczyl okresu dodatkowego. Akt dotyczyl okresu od maja do lipca 2007 a sad oglosil okres od maja 2007 do stycznia 2008 nie rozumiem tego.
3. Po okresie lipca 2008 nie pracowalem nigdzie i utrzymywali mnie przyaciele co takze wykazalem wiec placenie w tym czasie alimentow bylo nie mozliwe.
4.W listopadzie roku 2008 napialem opowiadanie dla radia za ktore dostalem wynagrodzenie w lutym 2008 sad stierdzil iz mialem z czego placic. Ale przeciez to wynagrodzenie dostalem po za okresem aktu oskarzenia (tego rozszerzonego) do tego od stycznia 2008 pracuje i place systematrycznie do dzis.
Przed okresem aktu oskarzenia takze placilem.Niestety praca ktora otryzmalem miala w perspektywie byc lepsza nie pozwolila na placenie.
5 w ustnym uzasadnieniu wyroku sad podal nazwiska moich dzieci zupelnie inne
6. Sad stierdzil ze skoro mnie stac na pelenie paczki papierosow dziennie wiec stac bylona alimentowanie.Ale ja nie kupowalem paierosow tylko przyaciele mi je dostarczali. Prowadze prace tworcza
Nie zgadzam sie z wyrokiem .
CZy sa jakiekolwiek szanse na apelacje.
Co mam zrobic.
Pozdrawiam.
 
moim zdaniem z tym wyrokem juz nic nie zrobisz-sąd chce Ci pokazać,że dziecko samo na siebie nie jest w stanie zarobić-że to obowiązek rodziców.Jakbyś postąpił,gdybyś mieszkał razem z tym dzieckiem?Sam byś jadł,to co Ci przyjaciele dadzą?Nie podzieliłbyś się?Jak wytłumaczysz dziecku,że nie ma jeść,ani w co się ubrać i czym umyć,bo tatuś prowadzi prace twórczą i nie w głowie mu przyziemne zarobki?To dziecko ma się poświęcać dla rodzica,czy rodzic dla dziecka?Sądzę,że i tak masz dużo szczęścia-wyrok był niski
 
Doskonale rozumiem Twoja argumentacje. Prolem jdnak polega na tym ,iz a pewne aspekty prawne o ktorych pisalem. Do tego nalezy dodac ze moje dzieci wychowuja moi rodzice. , ale to nie oni byli sparwcami aktu oskarzenia.Do tego nalezy dodac iz splacilem zadluzenie 3 miesieczne obiejte aktem oskarzenia . Do tego nalezy dodac ze w tym czasie wysylalelm dzieciom paczki a takze pieniadze ktore byla zona zabierala a paczki wyrzucala.
Mniejsza o to .Widze ze fakt palenia stanowi tutaj jakis problem. Mnie interesuja aspekty prawne
Jestes koiieta i byc moze matka .Wiec podzielam twoja argumentacje dotyczaca alimenciarzy,
 
jezeli dlug zostal splacony to mozna probowacmorzyc warunkowo sprawe,a do tego jesli nie zona sprawuje opieke nad dziecmi,to moze proscuej byloby te pieniazki przesylac na konto faktycznych opiekunow,a z nia zalatwic sprawe przez sąd-jeszcze bedzie ona musiala placic alimenty dziadkom i oddac to,co zabrala dzieciom kiedy ty im dawales
 
a w sprawach o niealimentacje akt oskarzenia obejmuje caly okres nieplacenia
 
okres, jaki został podany w akcie oskarżenia wynika z prowadzonego dochodzenia - prawdopodobnie żona podała taki okres. Jeżeli dzieci nie są pod opieką żony to dlaczego jest ona uprawniona do alimentów? Do pobierania alimentów na dzieci są uprawinieni faktyczni opiekunowie!!! Jeżeli pracowałeś to nie wystraczy udowodnić, że nie stać cię było na alimenty - to powienno być regulowane w pierwszej kolejności. Jeżeli postępowanie przygotowawcze wykazało, że miałeś jakiekolwiek dochody (mogły to być pieniadze z różnych źródeł, nawet za artykuł) a nie płaciłeś alimentów to nie pomoze ci apelacja. Ale zawsze masz prawo ją złożyć. Pomyłka sądu w ustnym uzasadnieniu - nalezało na to zwrócić uwagę podczas odczytywania. W pisemnym powinny być prawidłowe dane. Poza tym jeżeli jesteś zobowiązany do alimentacji lepiej sie z tego wywiązywać regularnie - prtzestępstwem jest już nie płacenie alimentów przez okres 3 miesiecy.
 
Bardzo dziekuje za te porady. Jednak z pewnym uporem maniaka nie pomuje pewnych rzeczy.
Po 1 ja czytalem akt oskarzenia jest tam okres 3 miesiecy , a nie okres podany przez sad.(bylem zaskoczony innym okresem)
po 2. Faktyczne koszty utrzymania dzieci poniewaz ja mieszkam i pracuje w warszawie ponasza moi rodzice.
Moja zona ma prawo do alimentow poneiwaz wczesni9ej przed laty taki byl wyrok i daltego tez wysylam jej.
po 3. Sa pewne przeslanki ktore kwaliikuja ten czyn jak umyslny . czyli uporczywosc, zmiana pracy na gorsza, itd.
Zarabaialem 900 ztl netto. Koszt mieszkania wynosil 600 zl , alimenty mam zasadzaone 500 zl , wiec..........z czego. Splacilem ZADLUZENIE pomagalem w tym czasie jak moglem ,
Sadze ze istnieja przeslanki by sprawe wygrac. Malo tego rozmwaialem niedawno z adwokatem powiedzial mi ze za te 3 miesiace spokojnie mnie wyciagnie. Ale cena jaka zaproponowal mi w zamian za uslugi byla kosmiczna.
mam pytanie czy w apelacji moge prosic o adwokata z urzedu.
 
w kazdej sprawie karnej przysluguje adwokat z urzedu.Okres 3miesiecy jest po prostu wystarczający do wniesienia oskarżenia o niealimentacje.Co do wysylania pieniędzy żonie-wystarczy złożyć wniosek do sądu o ograniczenie jej praw rodzicielskich (poprzez ustanowienie Twoich rodziców kuratorami Twojej rodziny)za niewłaściwe dysponowanie pieniędzmi dzieci i poproszenie w tym samym pozwie o zmiane dotyczącą przesyłania pieniędzy-zamiast żonie to dziadkom
 
poza tym wystarczy miec dowody na płacenie jakiejkolwiek kwoty-nawet 200zł-byle regularnie i wtedy art.209 par.1 nie ma tu zastosowania
 
Bardzo dziekuje za zainteresowanie, ale w dlaszym ciagu nie pojmuje czasu niealimetacji jaki wymienil sad. Akt oskarzenia dotyczyl 3 miesiecy sad mowi mi o innych datach w ustnym uzasadnieniu.
Swiadkiem w sprawie byl moj ojciec, ale jako najblizszy odmowil zeznawania poneiwaz obawia sie ze zona zabroni byc u moich rodzicow. Teraz po wyroku zmienil zdanie i chce zeznawac. Ale czy nie jest za pozno. to po 1 po drugie .Co do kwestii prawa rodzinnego aby oderac komus prawa lub tez ograniczyc uze udowodnic ze pieniadze ktore otrzymuje wykorzystuje zle badz na sieie. Ale to jest trudne dzieci sa ubrane, najedzone. Faktem jest ze nocuja u zony , ale caly czas praktycznie sa u moich rodzicow. Oni je zywia , bieraja. Zona ma kochanka ktory jets bezrootny i ma 3 swoich dzieci .Nie wim czy taki akt wystarczy by podwazyc to co ona mowi.
Ja nie mam dowodow piesmnych na to ze przesylame w tym oresie pieniadze. One byl wysylane w paczkach do rodzicow ,Nie wiem czy zeznanie ojca czy matki ze byly pieniadze ustne wystarczy.,
 
Pewnie,że takie zeznanie wystarczy-w końcu zeznają pod groźbą kary za fałszywe zeznania.W odwołaniu trzeba podać ich za świadków i tyle.Te 3 miesiące w akcie oskarżenia to podstawa do wszczęcia sprawy,ale kolejne miesiące niepłacenia,kiedy toczył się proces przygotowawczy i sama rozprawa również podlegają temu wyrokowi
 
Powrót
Góra