|
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane - aktualne tematy:
|
|
07-02-2010, 14:13
|
|
|
Początkujący
|
mieszkanie studenckie
Sprawa jest dość skomplikowana, ogólnie polega na tym, że mieliśmy umowę do grudnia, mieszkaliśmy tam jeszcze w styczniu, ale mniej więcej w połowie powiedzieliśmy właścicielce, że chcemy się wyprowadzić- zgodziła się bez problemu. Od 1 lutego- a nawet wcześniej byliśmy już wszyscy na nowych mieszkaniach. pozostały jeszcze drobne porządki i kilka rzeczy do zrobienia (klamki,okna itd.) Byliśmy umówieni na 2 lutego, ale ani my ani ona nie mogliśmy, okazało się, że przez kolegę który tam został ona umówiła się z nami na środę- ale on nam tego nie przekazał.Koledzy byli tam w czwartek, byliśmy też w piątek i w sobotę- ona znajduje coraz to nowe rzeczy, które mamy zrobić, trochę się z nią pokłóciliśmy, bo uważamy, że czepia się w ogóle nieistotnych rzeczy- to mieszkanie było w strasznym stanie kiedy się wprowadzaliśmy a ona teraz chce, zeby wszystko było idealnie. Wymysliła też, zebyśmy zapłacili za te 6 dni kiedy "blokujemy "jej mieszkanie- tłumaczy;iśmy, ze jeśli ktoś chce je oglądać to nie ma problemu- my musieliśmy tylko drobne rzeczy naprawić, poza tym trwa w tej chwili remont łazienki i tak nikt by się nie mógł tam tak od razu wpowadzić. Abstrachując od tego, że ona nie ma w ogóle chętnych. Najgorsze jest to, że ona ma nasze kaucję w wysokości 200 zl/osoba, które my chcemy odzyskać a ona nie chce nam ich za bardzo oddać. Mamy potwierdzenie ich wpłacenia. Wczoraj przyprowadziła też swoją córkę i zięcia i zaczęli nas straszyć, grozić, że pójdą na nasze uczelnie, do mnie powiedziała, że na pewno nie zaliczę następnej sesji ani nie skonczę studiów- takie chamskie zaczepki, groźby, wyzwiska.
Chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda od strony prawnej, tzn czy:
1. jesli mieliśmy umowe do grudnia(pisemną) a mieszkaliśmy tam nadal w styczniu to czy obowiazuję nas umowa ustna na takich samych zasadach jak tamta poprzednia pisemna? nie było żadnej rozmowy potwierdzającej, że nadal chcemy tam mieszkać na takich samych warunkach
2. czy musimy jej płacić za te 6 dni, kiedy "blokowaliśmy" mieszkanie?
3. chcemy zobaczyć rachunki a ona nie chce nam ich pokazać- jak ją do tego hmm..nakłonić?Bo boimy się, że te rachunki będą zawyżone.
Jesteśmy z nią umówieni na jutro na 18, jej zależy żebyśmy podpisali aneks do umowy- za styczeń i obawiam się, że wtedy wcale nie odda nam pieniędzy.Udało mi się zrobić umowy wynajmu.Nie dyskutowaliśmy jej z właścicielką, dała nam gotową w zasadzie bez praw do zmiany czegokolwiek.
Zdjęcia umowy mogę przesłać na maila.
Z góry dziękuję za pomoc!
|
|
|
|
07-02-2010, 14:52
|
|
|
Użytkownik
|
RE: mieszkanie studenckie
ad. 1 - umowa była na czas okreśłony, więc wówczas ona wygasła. Jednak jeżeli zajmowaliście jeszcze przed miesiąc, nalezy uznać, iż umówiliście się co do tego - także zastosowanie ma tutaj umowa ustna. Pytanie, czy rzeczywiście się umówiliście (jeżeli nei to zajmowaliście lokal bezumownie).
ad 2 - jeżeli zajmowaliście lokal zn. mieliście klucze, które powinny być już u właściciela - to trzeba zapłacić za każdy dzień. No bo jak wyobrażasz sobie, że ktos ma klucze do twojego mieszkania i nie możesz wejść i nie chcesz za to pieniędzy?
ad 3 - a jak jest w umowie? płacicie za media na podstawie rachunkow? proście o faktury, za które płaciliście.
Proszę takżę spojrzeć w protokoł zdawczo-odbiorczy, jakie mieszkanie zastaliście i jakie znajecie.
Oczywiście należy przywrócić mieszkanie do takiego stanu, jaki zastaliście przy podpisywaniu umowy najmu.
Kwestia kaucji - oczywiście z mocy ustawy jest ona zwrotna. Jednak wynajmujący może sobei pokryć z niej wszelkie straty, niezapłącone faktury, niezapłacony czyns najmu.
Wszystko musicie mieć w umowie najmu, jak czegoś nie ma, to zastosowanie mają regulacje ustawowe.
Natomiast odnośnie tych wpływów w uczelni, to proszę powiedzieć, że takie powoływanie się na nie i groźby sa karalne.
|
|
|
|
07-02-2010, 20:00
|
|
|
Początkujący
|
RE: mieszkanie studenckie
1. nie rozmawialiśmy apropos tego czy chcemy tam mieszkać czy nie- po prostu mieszkaliśmy, zapłaciliśmy za styczeń- nie wiem czy umowa ustna wymaga spotkania i potwierdzenia, że nadal chcemy wynajmować mieszkanie, czy też samo jego zajmowanie nadal jest jakby przyjęciem takiej umowy. Nie wiem czy potrzebny jest "akt rozmowy-umowy".
2. Właścicielka ma swój komplet kluczy, oprócz tego ma klucz do jeszcze jednego zamka do którego my klucza nigdy nie posiadaliśmy- więc ona może wejść do mieszkania oraz zamknąć je tak, że my nie mamy do niego wstępu. poza tym przeprowadzany jest tam remont, więc potencjalni wynajmujący i tak nie mogliby się tam od razu wprowadzić.
Mieszkanie przyjęliśmy w stanie dość opłakanym, załatwiliśmy meble, pomalowaliśmy pomieszczenia-nikt nam za to nie zapłacił, w protokole nie ma wszystkich rzeczy, które ona chce byśmy tam zostawili. gdybyśmy mieli zostawić mieszkanie w takim stanie w jakim je zastaliśmy to byłby tam bałagan, ściany byłyby szaro- bure a okna zupełnie nieszczelne.
Tylko, że w rozmowie z właścicielką nie da się użyć racjonalnych argumentów, bo zostanie się z miejsca zakrzyczanym, wyszydzonym i zwyzywanym. Dlatego szukam wsparcia prawnego, żeby jednak mieć taki argument, który przemówi do jej wyobraźni.
Chciałabym na ostateczną rozmowę z nią wziąć dyktafon, żeby w razie czego mieć dowody jej słów i zachowań- mogę go użyć bez informowania jej o tym?
|
|
|
|
07-02-2010, 21:09
|
|
|
Użytkownik
|
RE: mieszkanie studenckie
Umowa na czas określony trwa do czasu, na jaki została zawarta. Nie przedłuża się automatycznie (chyba, że strony dały taki zapis w umowie).
Moim zdaniem mieszkając dalej jeszcze miesiąc, a wynajmująca nie ponaglała was z wyprowadzką - idąc dalej: nakazałą wyprowadzić się dopiero do końca stycznia, należy uznać, iż była zawarta umowa na jeden miesiąc - jeżeli mieliście się wyprowadzić do końca stycznia.
Zapłacić za styczeń i 6 dni lutego trzeba. Nie jest istotne to, czy tam jest remont czy nie - mieliście klucze, a więc nie zdaliście mieszkania.
Jeżeli umowa nie przewiduje inaczej, to proszę oddać mieszkanie zgodnie z protokołem zdawczo-odbiorczym. Może macie zdjęcia jak było przed i jest po?
Uszkodzone rzeczy, trzeba naprawić (jeżeli było one sprawne w dniu przyjmowania mieszkania).
Jakiego wsparcia prawnego Pani oczekuje? Podstawą jest umowa najmu w całości, my jej nie znamy (zakładając, że nie ma punktów niezgodnych z obowiązującym prawem w szczególności KC oraz Ustawą o ochronie praw lokatorów)
Proszę się zwracać na piśmie do Wynajmującej, jeżeli nie można się dogadać.
Gdy zaś chodzi o kaucję, proszę wezwać ją pisemnie do zwrotu - nie trzeba podawaćodstawy prawnej, wystarczy stan faktyczny (ale jeżeli sie Pani upiera to art. 6 i 36 ustawy o ochronie praw lokatorów). Podlega ona zwrotowi, ale jednak wynajmujący może sobie pokryć z niej wszelkie straty, niezapłącone faktury, niezapłacony czyns najmu. Musi jednak pisemnie poinformować Panią o tym.
|
|
|
|
07-02-2010, 21:10
|
|
|
Użytkownik
|
RE: mieszkanie studenckie
Umowa na czas określony trwa do czasu, na jaki została zawarta. Nie przedłuża się automatycznie (chyba, że strony dały taki zapis w umowie).
Moim zdaniem mieszkając dalej jeszcze miesiąc, a wynajmująca nie ponaglała was z wyprowadzką - idąc dalej: nakazałą wyprowadzić się dopiero do końca stycznia, należy uznać, iż była zawarta umowa na jeden miesiąc - jeżeli mieliście się wyprowadzić do końca stycznia.
Zapłacić za styczeń i 6 dni lutego trzeba. Nie jest istotne to, czy tam jest remont czy nie - mieliście klucze, a więc nie zdaliście mieszkania.
Jeżeli umowa nie przewiduje inaczej, to proszę oddać mieszkanie zgodnie z protokołem zdawczo-odbiorczym. Może macie zdjęcia jak było przed i jest po?
Uszkodzone rzeczy, trzeba naprawić (jeżeli było one sprawne w dniu przyjmowania mieszkania).
Jakiego wsparcia prawnego Pani oczekuje? Podstawą jest umowa najmu w całości, my jej nie znamy (zakładając, że nie ma punktów niezgodnych z obowiązującym prawem w szczególności KC oraz Ustawą o ochronie praw lokatorów)
Proszę się zwracać na piśmie do Wynajmującej, jeżeli nie można się dogadać.
Gdy zaś chodzi o kaucję, proszę wezwać ją pisemnie do zwrotu - nie trzeba podawaćodstawy prawnej, wystarczy stan faktyczny (ale jeżeli sie Pani upiera to art. 6 i 36 ustawy o ochronie praw lokatorów). Podlega ona zwrotowi, ale jednak wynajmujący może sobie pokryć z niej wszelkie straty, niezapłącone faktury, niezapłacony czyns najmu. Musi jednak pisemnie poinformować Panią o tym.
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Podobne wątki na Forum Prawnym
|
| Wątek |
Forum |
|
§ mieszkanie - Mąż kupił mieszkanie w lipcu 2004 a we wrześniu pobraliśmy się.Mamy 3 letniego synka.Mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe.Mam pytanie czy ja mam...
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane |
|
§ Mieszkanie spółdzielcze a mieszkanie komunalne, zamiana.Czy to możliwe? - Ktoś powiedział, że do takiej zamiany nie może dojść. Dlaczego? Przecież zmieniają się tylko najemcy, budynki zostają w swoich administracjach.
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane |
|
§ Mieszkanie - Witam.
Dziadkowie chcą wykupić mieszkanie spółdzielcze, aktualnie opłaty notarianlne to coś około 700zł, ale słyszałem że ziobro miał wprowadzić że...
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane |
|
§ SOS kaucja za studenckie mieszkanie - Jestem studentką. Wynajmuję z koleżanką mieszkanie w mieście, w którm studiuje.W dniu 20.01.2007 powiadomiłyśmy właścicielke o zamiarze wyprowadzenia...
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane |
|
§ automatycznie przedłużona umowa? m.studenckie - W zeszłym roku akademickim - 2005/2006 w mieszkaniu, w którym teraz zajmuję pokój z koleżanką, została podpisana umowa najmu lokalu przez cztery...
|
Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane |
|
|