Witam ! Na początku chciałam zaznaczyć, że jestem tu nowa i nie do końca wiem czy w dobrym dziale zadaje pytanie - za co z góry przepraszam.
Może zacznę od tego, że w domu jest zameldowanych 5 osób. Tata - na niego jest umowa, mama , 2 braci z czego jeden nie mieszka z nami oraz ja.
Jestem jedyną osobą, która interesuję się losami mieszkania, opłatami itp. Dodam, że mieszkanie nie jest wykupione tylko wynajmowane od spółdzielni.
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać, co by to było gdyby nagle brakło ojca i umowa została przepisana na moją matkę. Chciałabym uniknąć tej tragicznej sytuacji ze względu na to, że moja matka to osoba bardzo destrukcyjna i ma problemy z alkoholem. Mój brat też jest osobą nieodpowiedzialną i wiem, że mieszkanie prędzej czy później by było zadłużone i końcowym efektem by była eksmisja. Raz już by do niej doszło gdybym nie to, że w porę zobaczyłam pisemko o niepłaconym czynszu - dług na około 6 tysięcy. Matka z niewiadomych powodów nikomu o tym nie powiedziała. Trójka dzieci poszła błagać spółdzielnie, żeby cofnęła eksmisje, wpłacając połowę długu i prosząc żebyśmy mogli spłacić drugą połowe w ratach. Tak więc teraz ja zajmuje się opłatami aby uniknąć ponownej sytuacji.
Zastanawiam się czy ojciec może przepisać umowę najmu na mnie? Nie chce w przyszłości obudzić się pięknego ranka na ulicy, wiem, że moja matka jest zdolna do różnych nieprzewidywalnych rzeczy, chciałabym temu zapobiec. Wiem, że nieznajomość prawa szkodzi, więc proszę o jakąś poradę.
Dodam, że chciałam wykupić mieszkanie na własność, ale tylko wtedy kiedy będę miała pewność, że ja będę jego pełnoprawną właścicielką. Nie mam zamiaru zadłużyć się po to, żeby matka je później przepiła.
Jeszcze jedno pytanie. W momencie kiedy tata by mógł przepisać umowę najmu na mnie, czy nadal bym mogła wykupić mieszkanie korzystając z bonifikaty i płacić tylko 30 % ceny mieszkania? Mieszkam w bloku od początku jego istnienia czyli 24 lata.
Jeżeli ktoś się orientuję w temacie to proszę o odpowiedz.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Gosia.