dział spadku - wnuki
witam,
po krótce opisze moja sprawę:
mój dziadek zmarł 5 lat temu i zostawił po sobie dość duzy majątek (działki, gospodarstwo rolne, park maszyn i urządzeń) nie zostawił testamentu. jego zona (moja babka) postanowiła uporządkowac sprawy (nadmienię że nie kochamy sie zbytnio) Jako spadkobiercy po dziadku są babka (jego żona) i dzieci (miał ich 3) z czego moj ojciec zmarł 15 lat temu, czyli ustawowo dziedziczymy ja i mój brat.
Dostałam wezwanie z sądu na sprawę spadkową lecz nie mogłam sie na nią stawić (wyjazd) ale na wezwaniu był zapis że stawiennictwo nie obowiązkowe, mój brat tez się nie stawił z tych samych powodów (dla mnie sprawa była jasna). Od tej pory żadnych papierów ani postanowień z sądu nie dostałam, a co się ostatnio okazało że brat dostał (nie wiedziałem wcześniej bo nie mieszkamy razem) powiadomienie z sądu o dziale spadku z informacją jaka część się każdemu należy (jemu akurat 1/6), ja nie dostałam nic, nawet nie dostałem informacji z sądu.
Zapytałam rodzine dlaczego mi się nic nie należy po dziadku, to dostałam odpowiedź od babki, że ja już byłam pełnoletnia i zamężna to sedzia na rozprawie mnie nie uwzględniła do spadku, a bratu się należy bo był niepełnoletni.
Proszę o pomoc i informacje w ww. sprawie, bo ja uważam to za jakis przekręt, oraz czy moge dochodzic swoich praw w sądzie jak sprawa spadkowa była ok. 3 lat temu, ale ja nie miałam zadnych informacji odnośnie jej finału do tej pory.
Pozdrawiam.
|