Dziedziczenie mieszkania spóldzielczo własnościowego-konsekwencje
Witam i proszę o odpowiedź.
W maju 2009 zmarła moja mam będąca właścicielem mieszkania spółdzielczo-własnościowego, która była członkiem spółdzielni. Dodam,że spadkobierców jest troje ojciec czyli mąż, ja córka, która w raz z dziećmi jestem zameldowana i zamieszkuj w tym mieszkaniu oraz mój brat.Sprawa spadkowa nie została do dziś przeprowadzona z braku kontaktu z bratem. który przebywa poza granicami Państwa . Po śmierci mamy zaniesiony został do spółdzielni akt zgonu , który pani sobie podpięła do teczki i na tym się skończyło. Dziś tj. 07.02.2012 wyciągnęłam ze skrzynki pismo skierowane do mojego taty,a raczej zwykłą kartkę a4 bo nawet nie była w kopercie o treści:
Zarząd Spóldzielni Mieszkaniowej.......informuje, że dotychczas nie przedstawił Pan dokumentu tj. sądowego stwierdzenia nabycia praw do spadku do lokalu mieszkalnego zlokalizowanego z zasobach tut. spółdzielni przy ul...... po śmierci Pani......... posiadającej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego.
Po upływie wyznaczonego terminu Zarząd Spółdzielni podejmie środki prawne określone w statucie Spółdzielni oraz w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.
Wyznaczamy Panu termin do przedstawienia takiego dokumentu do dnia 29.02.2012.
Jednocześnie informujemy, że do czasu przedstawienia dokumentów, o których mowa w niniejszym piśmie oznacza zajmowanie lokalu mieszkalnego bez tytułu prawnego.
Moje pytania:
1. Czy takie pismo ( kartka A4 ) może być wrzucona do skrzynki pocztowej, a nie doręczona listem poleconym za potwierdzeniem odbioru?
2. Dlaczego "pismo" skierowane jest do męża, a mojego ojca , który nie był w nim zameldowany?
3. Czy termin wyznaczony przez Spóldzielnie nie powinien wynosić 6 miesięcy?
4 Co grozi jeśli nie dostarczę dokumentu w danym terminie ?
5. Czy spóldzielnia może mnie z niego wyrzucić mimo meldunku?
Dziękuję za szybką odpowiedź.
|