I
Inwestorwroclove
Stały bywalec
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 968
W nawiązaniu do opisu na:
http://forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/388424-perypetie-z-pinb-wroclaw.html
Wyodrębniam wątek złej podstawy prawnej. Otóż w postanowieniu podtrzymującym prowadzone postępowanie PINB powołał się na art. 51 ust.1 pkt 4 Prawa budowlanego – taki przepis nie istnieje.
W odpowiedzi na moje pismo w tej sprawie dostałem 4 postanowienia: w jednym odmówiono wstrzymania, w drugim odmówiono wyjaśnienia, w trzecim odmówiono sprostowania, a w czwartym odmówiono uzupełnienia.
Obszerne i zagmatwane uzasadnienia są w większości nie na temat i postanowienia powołują się na siebie mówiąc o całościowym załatwieniu mojego pisma. W żadnym oczywiście nie ma ani słowa o tym nieistniejącym w Prawie budowlanym art. 51. ust. 1 pkt 4. Sprawdziłem jeszcze raz w trzech egzemplarzach Prawa budowlanego – takiego przepisu nie ma i nie chce być!
Teraz nie wiem na które się skarżyć – czy taka nieistniejąca podstawa prawna to wada, błąd, brak czy też powoduje, że wszystko jest bezpodstawne? A może to nic ważnego - ot drobna pomyłka Organu?
http://forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/388424-perypetie-z-pinb-wroclaw.html
Wyodrębniam wątek złej podstawy prawnej. Otóż w postanowieniu podtrzymującym prowadzone postępowanie PINB powołał się na art. 51 ust.1 pkt 4 Prawa budowlanego – taki przepis nie istnieje.
W odpowiedzi na moje pismo w tej sprawie dostałem 4 postanowienia: w jednym odmówiono wstrzymania, w drugim odmówiono wyjaśnienia, w trzecim odmówiono sprostowania, a w czwartym odmówiono uzupełnienia.
Obszerne i zagmatwane uzasadnienia są w większości nie na temat i postanowienia powołują się na siebie mówiąc o całościowym załatwieniu mojego pisma. W żadnym oczywiście nie ma ani słowa o tym nieistniejącym w Prawie budowlanym art. 51. ust. 1 pkt 4. Sprawdziłem jeszcze raz w trzech egzemplarzach Prawa budowlanego – takiego przepisu nie ma i nie chce być!
Teraz nie wiem na które się skarżyć – czy taka nieistniejąca podstawa prawna to wada, błąd, brak czy też powoduje, że wszystko jest bezpodstawne? A może to nic ważnego - ot drobna pomyłka Organu?