Czy warto ubiegać się o zasiedzenie - Forum Prawne

 

Czy warto ubiegać się o zasiedzenie

Witam wszystkich forumowiczów. Sytuacja w jakiej znalazłem się po śmierci babci i obojga rodziców jest dość skomplikowana. Postaram się ją przedstawić Moja zmarła babcia jest właścicielką wszystkich, rozsypanych po okolicy nieruchomości. Na jednej z nich ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane

Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane - aktualne tematy:

  • § Gwarancja bankowa
    Witajcie, We wzorze umowy deweloperskiej dołączonej do prospektu informacyjnego załączonego do umowy rezerwacji...
  • § Należność na rzecz skarbu pańs...
    W 2005 przeprowadzono postępowanie spadkowe w rodzinie teścia. Umówiono się, że brat jego otrzyma wszystko a potem...
  • § Miasto odbiera dom,a co z kole...
    Witam, Znajoma wraz z dzieckiem i mezem wynajmowala mieszkanie,maz stracil prace,przeprowadzili sie spowrotem do domu...

 
20-04-2009, 20:07  
piotr-wawrzyn
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie Czy warto ubiegać się o zasiedzenie

Witam wszystkich forumowiczów.
Sytuacja w jakiej znalazłem się po śmierci babci i obojga rodziców jest dość skomplikowana. Postaram się ją przedstawić
Moja zmarła babcia jest właścicielką wszystkich, rozsypanych po okolicy nieruchomości. Na jednej z nich zamieszkiwali moi rodzice (od 1974 roku zgodnie z wpisem o zameldowaniu i użytkowali budynki i działkę rolną jak właściciele) a ja wraz z nimi. Obecnie po ich śmierci chciałem uregulować sytuację prawną, przynajmniej tej części, którą użytkuję nadal jako posiadacz samoistny (płacę podatki, obsiewam itp.).
Czy zatem jest sens objąć działkę, którą użytkuję przez zasiedzenie, czy raczej czekać na podział majątku?
Nadmienię, że od chwili śmierci babci minęły już 3 lata, a część rodziny nie chce przekazać wymaganych dokumentów, jakie są potrzebne do sprawy o dział spadku. Ponadto chciałbym zrobić generalny remont budynków i ewentualnie dobudować, czy dodać piętro, na co potrzebne jest pozwolenie i akt własności nieruchomości - bez tego chyba nie mogę ruszyć z niczym - chyba, że się mylę?
Wiem, że trochę to zawiłe, ale prosiłbym o radę, co mogę w tej sytuacji zrobić.
Próbowałem przepisać na siebie liczniki prądu, gazu, wody, ale i tu nic nie mogłem zdziałać, bo wszędzie potrzebowali akt własności, a ja nic, poświeciłem oczami i poszedłem (przepraszam za kolokwializmy).
Pozdrawiam i czekam na jakąś propozycję wyjścia z tej sytuacji.
piotr-wawrzyn jest off-line  
20-04-2009, 20:33  
demagogia
Moderator globalny
 
demagogia na Forum Prawnym
 
Posty: 4.283
Domyślnie RE: Czy warto ubiegać się o zasiedzenie

A niby jak na podstawie takich informacji ocenić co się bardziej opłaca? Może w spadku dostaniesz pół powiatu? Albo zasiedzenie obejmie nieruchomość wartą miliony a reszta nieruchomości to jakieś ćwierć miliona w sumie?
Zbierz wszelkie papiery i dostępne informacje i udaj się do dobrego prawnika (albo opisz wszystko ze szczegółami na forum, może ktoś się pokusi o wyliczenie opłacalności wszelkich opcji).
demagogia jest off-line  
20-04-2009, 22:29  
piotr-wawrzyn
Początkujący
 
Posty: 7
Domyślnie RE: Czy warto ubiegać się o zasiedzenie

No tak. To może dokładniej.
Włacicielem nieruchomości jest moja zmarła babcia, która miała 6 - oro dzieci, które też zmarły. Obecnie chciałbym uregulować sytuację prawną, ale część spadkobierców nie chce dostarczyć mi dokumentów potrzebnych do podziału spadku. Obecnie jestem wpisany jako posiadacz samoistny całości nieruchomości w ewidencji gruntów, płacę wszystkie podatki, użytkuję grunty rolne, tj. obsiewam, zbieram itp. Zamieszkuję jedną z działek, której właścicielem jest wciąż moja zmarła babcia (oboje moi rodzice też już nieżyją) i użytkuję jak właściciel. Moje pytanie: czy mogę objąć tą działkę, na której mieszkam przez zasiedzenie (moi rodzice użytkowali ją od 1974 roku wraz ze mną, choć ja urodziłem się w 1977 r. - jak rozumiem okres zasiedzenia moich nieżyjących rodziców zostanie doliczony do mojego i jak łatwo policzyć minęło już 35 lat, także nawet zasiedzenie w złej wierze wchodziłoby tu w grę)? Dodam jeszcze, że działka na której mieszkam i użytkuję to ponad połowa powierzchni nieruchomości należących do zmarłej babci ( która nie pozostawiła testamentu i ma niedokończoną sprawę w sądzie o podział współwłasności o inną działkę - las), a wartość tylko tej jednej działki, na której mieszkam, przekracza 100.000 zł nie licząc wartości budynków mieszkalnych i pozostałych. Co zatem mam zrobić? Czekać aż wszyscy spadkobiercy dostarczą dokumenty do sprawy o dział spadku ( czekam już ponad 3 lata, niektórzy dali mojemu już zmarłemu tacie pełnomocnictwo do działań przed sądem), czy złożyć wniosek o zasiedzenie, licząc się z tym, że może to skończyć się utratą pieniędzy, a i tak wszystko zostanie po staremu, bo sąd w postępowaniu oddali mój wniosek o zasiedzenie twierdząc, np. że najpierw należy przeprowadzić dział spadku? Pomóżcie, bo już nie wiem co robić.
Wiem, że najuczciwiej byłoby poczekać na wszystkich spadkobierców - bo tak doradzono mi w sekretariacie sądu, gdy chciałem złożyć wniosek , a raczej ponad 20 wniosków (zabrakło trzech - dzieci jednej z córek mojej babci) o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej babci, ale ile można czekać? Tym bardziej, że jak dojdzie do podziału spadku to każdy dostanie mniej niż 5% całości nieruchomości (grunty rolne, las, łąka i budynki mieszkalne w których jestem zameldowany od ponad 30-u lat i które użytkuję.
Chodzi mi tylko o to, by dowiedzieć się jakie mam szanse w postępowaniu o zasiedzenie, czy wogóle warto się tym zajmować?
To może jeszcze dodam że znalazłem w domu akt własności, na działkę, którą chcę zasiedzeć, zapisany na mojego tatę, przez moją babcię, podpisany przez kogoś z urzędu miasta, ale który,jak się dowiedziałem w wydziale geodezji, jest nieważny, ze względu na to,że babcia formalnie nie była jeszcze właścicielem nieruchomości (nie wiem dlaczego, skoro dziedziczyła je po swoim zmarłym ojcu). Wszystko jest tak zawiłe, że już sam nie wiem o co chodzi - ale czy wola nadania aktu własności przez babcię mojemu tacie w 1981 roku nie jest przesłanką do zasiedzenia?
I jeszcze dodam że żadna z nieruchomości nie ma założonej księgi wieczystej - to już sprawdziłem na wszystkie możliwe sposoby, co fnąłem się o 4 pokolenia w tył z właścicielami nieruchomości, krórej ostatnią właścicielką była moja babcia.
Jeszcze raz proszę o radę, czy wogóle warto zajmować się zasiedzeniem z niepewnym, a może pewnym skutkiem? Tylko, czy pozytywnym, czy negatywnym dla mnie?
piotr-wawrzyn jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Ubiegać się czy nie? - W listopadzie zakupiłam obuwie w sklepie ,,CCC". Kozaki zimowe. Już w styczniu musiałam oddać je do naprawy ponieważ obcasy się odklejały i...
§ od kiedy można się ubiegać o zachowek? - witam kiedy można skorzystać z prawa do zachowku. Z chwilą ogłoszenia testamentu czy otwarcia spadku? Czy trzeba czekać na postawnowienie sądu o...
§ Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie ? - Witam , mam pytanie odnośnie tego czy mam prawo ubiegać się o odszkodowanie .Sytuacja wygląda następująco . Doznałem brzeżnego złamania kostki...
§ POLISA - jak się onią ubiegać? - Jak ubiegać się o polisę z PZU po zmarłym członku rodzinie. 1.Jaka jest ogólna procedura??? 2.Wystarczy że się udam do terenowego Pzu zapytaniem o...
§ Jak się ubiegać o alimenty? - Jestem w 9 miesiącu ciąży, ojciec dziecka milczy. Jest Polakiem i obecnie mieszka za granicą. Kiedy mam zacząć ubiegać się o alimenty? Czy można...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:57.