Roszczenie o niepłacenie podatku gruntowego - Forum Prawne

 

Roszczenie o niepłacenie podatku gruntowego

Witam serdecznie Moje pytanie dotyczy następującej sytuacji: otóż jest nieruchomość wiejska (nabyta w drodze spadku) do której prawa własnościowe ma kilku właścicieli na prawach współwłasności. Między współwłaścicielami nie istnieją żadne dodatkowe umowy np dotyczące zarządu ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane

Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
01-05-2007, 13:38  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie Roszczenie o niepłacenie podatku gruntowego

Witam serdecznie

Moje pytanie dotyczy następującej sytuacji: otóż jest nieruchomość wiejska (nabyta w drodze spadku) do której prawa własnościowe ma kilku właścicieli na prawach współwłasności. Między współwłaścicielami nie istnieją żadne dodatkowe umowy np dotyczące zarządu czy szczegółowego użytkowania. Tylko jeden współwłaściciel nieprzerwanie od początku ponosi wszelkie koszty związane z opłatami związanymi z regulowaniem podatku gruntowego, który należy wpłacać - z tego co się orientuję - na prawach solidarnego użytkowania (lub jakoś tak). Współwłaściciel ten ponosi 100 % opłat podatkowych - opłaca podatek niejako za wszystkich współwłaścicieli. Pozostali współwłaściciele nie poczuwają się do regulowania należności, bardzo możliwe, że niektórzy z nich nie są nawet tego świadomi. Nieznajomość prawa nie zwalnia jednak z odpowiedzialności. Nigdy nie zapłacili ani jednej złotówki - ich zaległości mają więc w pewien sposób charakter ciągły. Wiem, iż wobec takich osób można wystąpić do sądu z roszczeniem o spłatę długu współwłaścicielowi wnoszącemu w/w opłaty za wszystkich. Zaległości nie płacących współwłaścicieli sięgają już kilku lat. Moje pierwsze pytanie brzmi: do ilu lat wstecz można rościć zaległości tego typu i na jakich zasadach?

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi, w zależności od ich treści będę miał prawdopodobnie jeszcze parę innych pytań.

Pozdrawiam

decoderro
decoderro jest off-line  
01-05-2007, 22:46  
ubilexibi
Ekspert w spoczynku
 
ubilexibi na Forum Prawnym
 
Posty: 254
Domyślnie

Dziesięć lat wstecz. Na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Każdy powinien płacić odpowiednio do swojego udziału.
ubilexibi jest off-line  
03-05-2007, 17:55  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

Dziękuję za odpowiedź

Mam jednak pewną wątpliwość. Otóż w czasie oczekiwania na odpowiedź znalazłem w necie kilka artykułów na temat tzw roszczeń regresowych, które mają podobno zastosowanie także w sprawach związanych z roszczeniami w zakresie administrowania współwłasnością. Czy uiszczany przez jednego współwłaściciela w powyższej sytuacji podatek gruntowy to świadczenie okresowe? Podatek jest wpłacany kilka razy w roku - występuje tu więc pewna okresowość. A kodeks cywilny w swej części dotyczącej przedawnień mówi, iż w ramach roszczeń regresowych zaległości związanych ze świadczeniami okresowymi dochodzić można do 3 lat, później sprawa się przedawnia. I tutaj mam kolejne pytanie: czy przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, które zacytowano w ostatnim poście, mówiące o 10-letnim okresie dochodzenia długu wobec dłużników są przepisami nadrzędnymi wobec zapisów zawartych w kodeksie cywilnym nt roszczeń regresowych i przedawnień dotyczących świadczeń okresowych, które mówią z kolei o 3-letnim okresie przedawnień? Jak się mają te dwie -moim zdaniem - wykluczające się trochę pojęcia i zapisy prawne? A może jest tak, iż zaległych należności płatniczych względem współwłaścicieli można dochodzić na podstawie obu zapisów prawnych i istnieje możliwość wyboru przez osobę roszczącą pewnej prawnej drogi postępowania - jednej lub drugiej?

Proszę o odpowiedzi

Serdecznie pozdrawiam

decoderro
decoderro jest off-line  
03-05-2007, 19:20  
Gix13
Użytkownik
 
Posty: 134
Domyślnie

A czy współwłaściciel ponoszący koszty utrzymania nieruchomości nie jest czasem jedynym korzystającym z niej?
Gix13 jest off-line  
03-05-2007, 20:23  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

Do Gix'a 13: Rzecz w tym, że ów współwłaściciel ponoszący koszty utrzymania nieruchomości (w tym także opłaty podatku gruntowego) jest tym, który korzysta z niej stosunkowo rzadko względem tego co większość współwłaścicieli , a może i nawet najrzadziej ze wszystkich Przy okazji: a czemu pytasz?

Pozdrawiam i w powyższej sprawie dalej czekam na odpowiedzi wszystkich chętnych do jej udzielenia

decoderro
decoderro jest off-line  
05-05-2007, 09:48  
ubilexibi
Ekspert w spoczynku
 
ubilexibi na Forum Prawnym
 
Posty: 254
Domyślnie

Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie jest świadczeniem okresowym. To że powstaje na skutek spełnienia świadczeń okresowych nie ma znaczenia. Płacenie podatku jest niewątpliwie świadczeniem okresowym (oceniamy tutaj stosunke US - płatnik), natomiast roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje na linii płatnik - inni współwłaściciele. Jest to zupełnie inny stosunek. Zatem 10 lat.
Muszę jednak (ze wsydem ) przyznać, że wskazałem złą podstawę prawną roszczenia. Podstawą będzie oczywiście art 207 k.c., a nie bezpodstawne wzbogacenie. Co nie zmienia reszty wywodów.
Pytanie Gix13 ma sens. Jeżeli koszty utrzymania nieruchomości ponosi tylko współwłaściciel, który z niej wyłącznie korzysta, to w zasadzie nie może domagać się zwrotu poniesionych na ten cel wydatków.
ubilexibi jest off-line  
06-05-2007, 00:45  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

Dziękuję za odpowiedź

W związku z powyższym postem mam dwa pytania rozbite na dwa posty (w związku z ograniczeniem liczby znaków).

1. Czyli rozumiem, że wszystko to, co napisał Pan o tym roszczeniu względem pozostałych współwłaścicieli o spłatę podatku gruntowego i jego przedawnieniu w trochę błędnym - jak Pan przyznał - kontekście bezpodstawnego wzbogacenia jest tak samo wiążące i tłumaczące ów problem prawny jak w kontekście art 207 k.c, gdzie ów problem ma swoją rzeczywistą podstawę prawną, tak? Czyli roszczenie na bazie art 207 k.c., które powstaje na linii płatnik - inni wierzyciele, mimo, iż powstało na bazie swiadczeń okresowych to jednaK samo w sobie takim świadczeniem nie jest i w związku z tym okres przedawnienia w tym przypadku wynosić będzie 10, a nie 3 lata, tak?

To pierwsze pytanie

Pozdr
decoderro
decoderro jest off-line  
06-05-2007, 01:45  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

A to drugie pytanko

2. Dlaczego twierdzi Pan, iż pytanie Gix'a 13 ma sens? Zadał on jedynie pytanie na które odpowiedziałem przecząco w kolejnym poście - proszę przeczytać. Nie jest tak, że współwłaściciel ponoszący koszty podatku gruntowego jest jedynym użytkownikiem tej nieruchomości. Pozostali współwłaściciele też z niej korzystają lub korzystali, co więcej - współwłaściciel samotnie ponoszący koszty tego podatku jest tym użytkownikiem, który w porównaniu z pozostałymi współwłaścicielami korzysta z niej w stopniu najmniejszym, a co najwyżej - okresowo - w stopniu równym. A zatem konstatacja wyprowadzona na bazie pytania Gix'a 13 nie ma sensu, ponieważ hipotetyczna sytuacja o współwłaścicielu - jedynym użytkowniku tejże nieruchomości wogóle nie ma miejsca. Jest jeszcze jedna sprawa, niezależna od omówionej sytuacji. Otóż nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że podatek gruntowy powinien płacić tylko ten współwłaściciel, który jest użytkownikiem nieruchomości. Z tego co wiem podatek gruntowy to rodzaj podatku od nieruchomości, a ten należy uiszczać z tytułu posiadania, a nie użytkowania. A zatem - logicznie myśląc - bez względu na stopień korzystania (mniejszy lub większy), a nawet w braku korzystania każdy współwłaściciel powinien ów podatek płacić stosownie do posiadanego udziału. Zresztą wspomniany art 207 k.c. też trochę o tym mówi: skoro ktoś ma prawo do np pożytków z tytułu samego posiadania to tym bardziej ma chyba obowiązek płacenia podatku gruntowego z tego samego tytułu. Cóż, może się mylę, to Państwo jesteście prawnikami, nie mniej po lekturze kilku artykułów w sieci uważam, iż Pańska teza o płaceniu tego podatku tylko przez współwłaściciela-użytkownika trochę zgrzyta . Proszę mnie przekonać, że jest inaczej i podać podstawę prawną.

Pozdrawiam
decoderro jest off-line  
06-05-2007, 09:08  
ubilexibi
Ekspert w spoczynku
 
ubilexibi na Forum Prawnym
 
Posty: 254
Domyślnie

1. Tak.
2. Nie bardzo rozumiem, dlaczego moja opdowiedź nie ma mieć sensu. Ja odniosłem się tylko do pytania Gix, które było zadane z konkretną (jak się domyślam) intencją.
W wypadku gdy tylko jeden ze współwłaścicieli korzysta z nieruchomości i ponosi koszty jej utrzymania sytuacja wygląda tak: właściciel korzystający ma roszczenie wobec pozostałych o zwrot poniesionych wydatków, a pozostali współwłaściciele mają roszczenia wzajemne wobec współwłaściciela korzystającego o wnagrodzenie za bezumowne korzystanie z niercuchomości (w części przekraczającej udział tego współwłaściciela). W typowej sytuacji te roszczenia się wzajemnie z grubsza równoważą. Czyli po potrąceniu wychodzi 0.
ubilexibi jest off-line  
06-05-2007, 17:13  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

Dziękuję za odpowiedź,

Co do kwestii związanej z pytaniem Gix'a13 chodziło mi tylko o to, że zasugerowana przez niego sytuacja nie ma miejsca, bo wszyscy współwłaściciele użytkują lub użytkowali ową nieruchomość. A zgłaszone przeze mnie wątpliwości co do sytuacji współwłaściciela-jedynego użytkownika nieruchomości ponoszącego koszty utrzymania to niejako pytanie poza sprawą, kwestia czysto teoretyczna, poruszona z ciekawości. Poza tym - jak Pan pisał - roszczenie o spłatę podatku gruntowego nawet w takiej sytuacji jest zasadne. A roszczenie o bezumowne użytkowanie - jak rozumiem - to niejako osobna sprawa, nawet jeśli w praktyce obopólne rozliczenia współwłaścicieli wychodzą na 0. Proponuję zatem zostawić pytanie Gix'a13 na uboczu i nie spierać się o to - tak Pan jak i ja wyszlismy przy jego interpretacji z zupełnie innych założeń .

A co do samej sprawy - pytania i wątpliwości podaję w poniższych postach

Pozdr

decoderro
decoderro jest off-line  
06-05-2007, 18:01  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

A zatem wracam do sprawy

Mam kilka pytań odnośnie właśnie tej teoretycznej sytuacji z jedynym współwłaścicielem-użytkownikiem, który ponosiłby koszty podatku gruntowego (i ewentualnie inne koszty). Otóż pytanie jest takie - jak mierzyć udział korzystania ze współwłasności? Ilością spędzonego w niej czasu? Co zrobić, kiedy to korzystanie ma np charakter okresowy, kiedy korzysta się ze współwłasności np 2-3 tygodnie w roku? Czy wobec faktu braku korzystania z tejże nieruchomości przez innych współwłaścicieli owe spędzone w niej 2-3 tygodnie przekraczają udział tego współwłaściciela w tej współwłasności? Np jeśli w danym okresie nikt inny z niej nie korzystał to jego korzystanie wynosi wówczas 100%? Przy takim rozumieniu sprawy - współwłaściciel ten musiałby się czuć 100% użytkownikiem tylko dlatego, że inni współwłaściciele ze swego prawa użytkowania nie skorzystali? Przecież nikt im nie zabrania, ani nie uniemożliwia korzystania z nieruchomości. Dodam, iż nie ma żadnego formalnego podziału pomieszczeń między współwłaścicielami. Jest to współwłasność, a udziały własnościowe w niej (załóżmy, że równe) – choć obliczone w ułamkach - są przecież udziałami abstrakcyjnymi - każdy ma prawo do każdej części nieruchomości. Wydaje mi się, że jeśli pozostali współwłaściciele nie chcą z niej korzystać to powinni chyba zbyć swój udział. Jesli chcą ją posiadać powinni podatek płacić, wszak utrzymują w ten sposób swój majątek, czyż nie? Jeśli chcą z nieruchomości aktywnie korzystać - mają prawo, jeśli nie - też mają prawo, ale podatek gruntowy (od posiadania) powinni chyba uiszczać.

cdn w poście poniżej
decoderro jest off-line  
06-05-2007, 18:03  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

cd z powyższego postu:

Trudno mi sobie wyobrazić sytuację w której współwłaściciele nie płacący podatków zgłaszają roszczenie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości względem tego współwłasciciela, który – owszem korzystał z niej, jednak z racji niekorzystania z tejże nieruchomości przez innych współwłaścicieli stał się mimochodem jedynym jej użytkownikiem. W wyniku zastosowania podanego przez Pana pojęcia prawnego zwanego bezumownym korzystaniem mogłoby dojść do takiej sytuacji, że współwłaściciel ponoszący całość kosztów podatkowych nie mógł by dochodzić swoich praw tylko dlatego, że inni udziałowcy do niczego się nie poczuwają i nie mają zamiaru korzystać ze swojego prawa do użytkowania. A przecież intencjonalnie ów współwłaściciel ponoszący koszty utrzymania ma zamiar korzystać z nieruchomości tylko w zakresie swojego udziału i nic więcej. Czy wskutek braku zainteresowania korzystaniem i ponoszeniem kosztów przez innych współwłaścicieli staje się on niezależnie od siebie jedynym jej użytkownikiem? Pozostali współwłaściciele w tej sytuacji pozostawaliby zupełnie bezkarni - nie płacą , nie korzystają, nie uczestniczą w nakładach na współwłasność (a do tego na zasadzie solidarności obligują ich przepisy nt współwłasności zawarte w kodeksie cywilnym), a mogą mieć roszczenia. Przyznam, iż takie prawo – jeśli dobrze je tu interpretuję – wydaje mi się bardzo nieuczciwe i niesprawiedliwe. A może się mylę w swej interpretacji? Proszę o więcej informacji na ten temat oraz o wskazanie konkretnego przepisu/ów lub podstawy prawnej.

Serdecznie pozdrawiam i proszę o odpowiedź

decoderro
decoderro jest off-line  
06-05-2007, 22:02  
juwenowa
Użytkownik
 
Posty: 183
Domyślnie

Jezeli ktos jest wlascicielem nieruchomosci, to moze on z niej korzystac lub nie, wedle swego wyboru. Podatek nalezy oplacac, jesli za wlasciciela robi to ktos inny, to moze zadac zwrotu tej kwoty. Jezeli ktos korzysta z calej nieruchomosci bedac jedynie wspolwlascicielem, to za korzystanie z pozostalych czesci powinien uiscic, na zadanie pozostalych wspolwlascicieli, oplate. Dotyczy to kazdego z korzystajacych z nieruchomosci wspolwlascicieli! Dlatego przewaznie wspolne rozliczenia sie rownowaza. Ocena procentow i stosunku "ilosci korzystania" z nieruchomosci pomiedzy wspolwlascicielami zajmuje sie sad.
Moznaby tu sie zastanowic nad ew. zasiedzeniem nieruchomosci, co prawda za pare lat, ale kwity od podatku sa wystawiane na Pana nazwisko...
juwenowa jest off-line  
06-05-2007, 22:19  
decoderro
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie

Dziękuję Pani za odpowiedź, niemniej to co Pani napisała nie tłumaczy moich wątpliwości przedstawionych powyżej. Jak bowiem stwierdzić czy ktoś korzysta z całej nieruchomości skoro mamy do czynienia ze współwłasnością, niepodzieloną? Skoro użytkownik ma prawo do każdego kawałka tejże współwłasności (na takich samych zasadach jak pozostali współwłaściciele) to trudno tu mówić o tym, że korzysta z całości. W każdej jej części bowiem ma swój udział i tylko w części swojego udziału ma zamiar z niej korzystać. Dlaczego pozostali współwłaściciele mają prawo żądać opłaty za korzystanie od jedynego użytkownika, jeśli on nie korzysta de facto z ich części, bo żaden podział tej nieruchomości na części nie istnieje Jest tylko podział na udziały. Czy jedyny użytkownik-współwłaściciel staje się owym jedynym użytkownikiem wyłącznie z racji nie korzystania z nieruchomości przez innych współwłaścicieli? Rozumiałbym to, gdyby nieruchomość była fizycznie podzielona na części przynależne poszczególnym współwłaścicielom i on by z tych nieswoich części korzystał. Ale w innym przypadku? Liczę na doprecyzowanie tego pojęcia.

Pozdrawiam serdecznie i liczę na Państwa odpowiedzi

decoderro
decoderro jest off-line  
07-05-2007, 09:25  
Gix13
Użytkownik
 
Posty: 134
Domyślnie

[cytat="ubilexibi"]
W wypadku gdy tylko jeden ze współwłaścicieli korzysta z nieruchomości i ponosi koszty jej utrzymania sytuacja wygląda tak: właściciel korzystający ma roszczenie wobec pozostałych o zwrot poniesionych wydatków, a pozostali współwłaściciele mają roszczenia wzajemne wobec współwłaściciela korzystającego o wnagrodzenie za bezumowne korzystanie z niercuchomości (w części przekraczającej udział tego współwłaściciela). W typowej sytuacji te roszczenia się wzajemnie z grubsza równoważą. Czyli po potrąceniu wychodzi 0.[/cytat]

Dokładnie o to i tylko o to w moim pytaniu chodziło. Niestety nie było mnie ostatnio na forum, więc nie mogłem szybciej wyjaśnić.
Gix13 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Niepłacenie opłat (odpowiedzi: 3) Posiadam własny dom, obecnie mieszkają w nim, ja i moja żona, jej tata wraz z jego rodzicami. Urządzamy się na 1 piętrze i za niedługo ruszamy z...
§ Niepłacenie podatku z racji wysokich kosztów (odpowiedzi: 2) W pierwszym miesiącu swojej działalności, koszty wyszły mi wyższe niż przychód, więc nie wyszedł mi do zapłacenia podatek. Jednak teraz nachodzą mnie...
§ Niepłacenie alimentów (odpowiedzi: 4) Witam . Mąż powinien mi płacić od 28.września alimenty , do tej pory nie dostałam złotówki od niego . Mam zamiar iść do komornika tylko w jakim...
§ niepłacenie podatku i zus czy to jest wykroczenie czy przestepstwo skarbowe ???? (odpowiedzi: 2) Mąż ma dziłalność od 10 lat, ma zaległości w wysokości ok 70 tyś zł z tytułu niepłacenia podatku VAT PIT oraz ZUS. Do tej pory wpłacał pobiorcy...
§ Co grozi za niepłacenie podatku od nieruchomości? (odpowiedzi: 3) Witam. Mój sąsiad, nie płaci podatków od nieruchomości, nie płaci podatku od gruntu, odcieli mu wode bo nie płacił, odcieli mu prąd bo nie płacił......
§ niepłacenie części alimentów (odpowiedzi: 10) Witam, Z góry przepraszam, jeśli taki wątek już jest, ale nie byłam w stanie wszystkich przeczytać. Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie:...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:46.