S
sekretyseo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
podczas mojej nieobecności w mieszkaniu pękł jak się okazało kaloryfer i leciała z niego przez parę godzin woda. Zalani zostali sąsiedzi w pionie od 3 piętra aż po piwnice. Kaloryfer był kilka lat temu wymieniany (inny niż dostarczany pierwotnie przez spółdzielnię). Moje ubezpieczenie w PZU jest podstawowe i polisa nie obejmuje zalania sąsiadów. Ubezpieczenie dotyczy tylko mojego mieszkania.
I teraz pojawiają się pytania:
1) Czy kaloryfer jest własnością moją czy Spółdzielni? Kto odpowiada za jego zepsucie?
2) Czy Spółdzielnia może ze swojego ubezpieczenia zapłacić za szkodę czy jest to moja wina?
3) Jeśli moje ubezpieczenie nie obejmuje zalania a sąsiad nie ma polisy lub nie chce by z jego polisy było "ściągane" ubezpieczenie, to jedyną drogą jest dogadanie się?
4) Czy muszę pokryć z prywatnych środków koszty malowania itp zalanych sąsiadów? Co jeśli nie zgodzę się na to? Wtedy zostaje droga sądowa?
5) Jakie rozwiązanie tej sprawy polecacie?
podczas mojej nieobecności w mieszkaniu pękł jak się okazało kaloryfer i leciała z niego przez parę godzin woda. Zalani zostali sąsiedzi w pionie od 3 piętra aż po piwnice. Kaloryfer był kilka lat temu wymieniany (inny niż dostarczany pierwotnie przez spółdzielnię). Moje ubezpieczenie w PZU jest podstawowe i polisa nie obejmuje zalania sąsiadów. Ubezpieczenie dotyczy tylko mojego mieszkania.
I teraz pojawiają się pytania:
1) Czy kaloryfer jest własnością moją czy Spółdzielni? Kto odpowiada za jego zepsucie?
2) Czy Spółdzielnia może ze swojego ubezpieczenia zapłacić za szkodę czy jest to moja wina?
3) Jeśli moje ubezpieczenie nie obejmuje zalania a sąsiad nie ma polisy lub nie chce by z jego polisy było "ściągane" ubezpieczenie, to jedyną drogą jest dogadanie się?
4) Czy muszę pokryć z prywatnych środków koszty malowania itp zalanych sąsiadów? Co jeśli nie zgodzę się na to? Wtedy zostaje droga sądowa?
5) Jakie rozwiązanie tej sprawy polecacie?