-jak wygląda spłata współwłaściciela kw-

  • Autor wątku Autor wątku maciek10000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maciek10000

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
34
Witam.
Mam kolejny problem-otóż-chciałbym dowiedzieć sie w jaki sposób wygląda spłata współwłaściciela (w tym przypadku ojca) mieszkania spółdzielczego własnościowego, którego jest współwłaścicielem (matka i ojciec są w ksiedze wpisani razem) aby usunąć jego nazwisko z Ksiegi Wieczystej ???
Chodzi mi o to, aby go spłacic i dom/lokal stał sie własnoscia tylko matki ???
Dodam, ze ojciec nie łoży na jakiekolwiek rachunki, przez ostatnie 3 lata nie było go w domu (był wymeldowany) a teraz powrócił i sam sie zameldował (ma takie prawo bo jego imie i nazwisko widnieje wlasnie w KW).
Czy tylko i wylacznie jedyna opcja aby go wykreslic z tej KW i go sie pozbyc to jego spłata ???
Prosiłbym o w miare szczegółówy opis jak wyglada takie postepowanie (o ile nie ma innej mozliwosci), tj. od czego zaczac, gdzie sie udac, jakie dokumenty, wnioski sa do tego potrzebne.
Przyjmijmy, ze matka przysłałą mi dokument/papier (nie wiem jak to sie nazywa dokładnie) o jej reprezentowaniu w sadzie z pieczatka notariusza/ambasady (tez nie wiem gdzie ma to załatwic).Przebywa w USA.
Prosiłby o Wasze pomysły i odpowiedzi
Z góry serdecznie dziekuje
 
maćku:

czyli ostatecznie ustaliłeś, że ojciec jest współwłaścicielem, wydaje mi się, że da to się załatwić bez przyjazdu matki do polski;

należy uzyskać pełnomocnictwo od matki - Ty jako syn możesz ja reprezentować, jeśli chcesz angażować adwokata, to tym lepiej;

należy przeprowadzić postępowanie o podział majątku wspólnego i zgłosić do podziału mieszkanie; podział w ten sposób, że matka spłaca udział ojca;

nie jestem pewien, co do pełnomocnitwa, ale na mój gust wystarczy zwykłe w oparciu o tresć kpc czyba art. 87 albo coś koło tego;
 
Ok rafal_26 - przypuscmy, ze mam juz pelnomocnictwo od matki.
I co dalej ???
Wynajmuje adwokata teraz czy nie wiem, najpierw musze udac sie do kogos kto wyceni wartosc domu/lokalu (zeby było wiadomo jaka narazie "równa" czesc mu/ojcu sie nalezy) ???
Czy wartosc ta ustala jakas osoba juz po rozpoczeciu sprawy o podział majątku wspólnego ???
Wiesz, chciałbym sie dowiedziec dosłownie "krok po kroku" jak taka sprawa ma wygladac od poczatku do konca, tj. gdzie, kiedy, do kogo, po co sie udac itp.
Mam nadzieje, ze po raz kolejny cos "łapiesz" z tych moich wypowiedzi :)
 
pisałem już to kilka razy, ale w skrócie to tak:

wnosisz w iminiu matki o podział amjatku wspólnego małżonków, zgłaszajac do podziału to mieszkanie; żądanie to przyznanie na własność lokalu matce ze spłatą na rzecz ojca w wysokości wynikającej z opinii biegłego - to biegły ustali wartość prawa;

można jeszcze sie bawić w kwestie nakłądów na mieszkanie i płacenie czynszu, ale w tej sytuacji nie radze, nie ma to sensu, a poza tym przedłuży to proces;

Sąd dopuści opinie biegłego, który ustali wartość, Sąd przyzna i zasądzi spłątę ojca przez matkę w kwocie x złotych płątne w określonym terminie od uprawomocninia się postanowienia;
 
rafal_26:"można jeszcze sie bawić w kwestie nakłądów na mieszkanie i płacenie czynszu, ale w tej sytuacji nie radze, nie ma to sensu, a poza tym przedłuży to proces;"
chodzi tu o to, co kiedys wspominałes "nierowna czesc" tak, ze ojciec nie "dorzucał" sie na utrzymanie domu, rachunki itp. ???
jezeli chodzi o to, to czy np. byłaby to duzo mniejsza suma do splaty ojca (jego czesci) ???
Wiem, ze dokładnie mi nie odpowiesz na to pytanie, ale mniej wiecej znasz sytuacje z ojcem, to ile czasu nie mieszkał w tym lokalu, i nie wiem czy to tez ewentualnie by sie liczyło ale przed tymi 3 laty, jak z nami jeszcze mieszkał równiez nic nie dokładał do rachunków/zycia.Wszystkie opłaty sa albo na mnie albo na matke.
Wogóle jeeli chodzi tu o te "nierówna czesc" to co sie w to wlicza ???
Kiedys wspomniałes:"lokal był darowany na Twoją mamę, ona ponosiłą koszty jego utrzymania itp no i jeszcze kilka innych kwestii", jesli to chodzi wlasnie Tobie o to, to jakie kwestie ???
 
Ostatnia edycja:
I moje juz naprawde ostatnie pytanie:
czy, gdy matka juz mnie upowazni do reprezentowania jej osoby to czy mogłbym wziasc kredyt hipoteczny (napewno musiałbym to zrobic wraz z ojcem-jego podpis) na ten wlasnie dom, na spłate ojca ??? jezeli tak to czy cos to by "przeszkadzało" w caym postepowaniu ???
Rozumiesz, w tym momencie naprawde nie stac nas na spłate takiej napewno nie małej kwoty "od reki" z własnych pieniazków :)
 
Witam ponownie :)
Odgrzeje przysłowiowego kotleta - mianowicie - podczas pobytu w domu dogadałem sie z o jcem na pewna sume zł, ze go splace w zamian za zrzeczenie sie/darowanie/sprzedaż (nie mam pojecia co byloby najlepszą opcja) na mnie swojej czesci domu, o wykreslenie go z KW - czy wogole jest to mozliwe ??? Jak to powinno wygladac prawnie ??
Czy zmienia to cos co pisał kolega ponizej:

rafal_26 napisał:
pisałem już to kilka razy, ale w skrócie to tak:

wnosisz w iminiu matki o podział amjatku wspólnego małżonków, zgłaszajac do podziału to mieszkanie; żądanie to przyznanie na własność lokalu matce ze spłatą na rzecz ojca w wysokości wynikającej z opinii biegłego - to biegły ustali wartość prawa;

można jeszcze sie bawić w kwestie nakłądów na mieszkanie i płacenie czynszu, ale w tej sytuacji nie radze, nie ma to sensu, a poza tym przedłuży to proces;

Sąd dopuści opinie biegłego, który ustali wartość, Sąd przyzna i zasądzi spłątę ojca przez matkę w kwocie x złotych płątne w określonym terminie od uprawomocninia się postanowienia;

Chodzi mi o te wszystkie procedury ze zgłaszaniem itp. czy po prostu mogę udać się wraz z ojcem do notariusza i po prostu załatwić wszystko "od reki" ???
Bardzo prosiłbym o odpowiedz
pozdrawiam serdecznie
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra