zwolnienie z pracy, bez umowy
Witam. Od jakiegoś czasu już poszukiwałem pracy i znalazłem "w normalnych warunkach i godziwą pensją". Cały czas jednak pracując w małej firmie IT.
Na początku ustalenia były z pensją stałą (2.4kPLN) i pracodawca zapewniał mnie, że dostanę umowę "bo on się w pracę na czarno nie bawi". Chyba go jednak przeraziły koszta pracy, bo do dziś dnia (a pracuję od marca zeszłego roku) umowy nie dostałem. Pomimo pytań i próśb. Również pensja nie osiągnęła poziomu "z początku współpracy", bowiem zatrzymała się na poziomie 2kPLN.
Do tego wykorzystuję do pracy mój samochód, gdzie nie miałem (w początkowym okresie) kilometrówki wg. ustawy, tylko wg tego ile moje auto pali * cena paliwa. Było to dla mnie krzywdzące pod względem zużycia auta.
Do tej pory nie było problemów z naprawami, jednak teraz, kiedy przyszła duża naprawa (koszta uprzednio dzieliliśmy 50/50) już zaczęły się jakieś słowa pod nosem, ze muszę dostarczyć fakturę na naprawę i tak dalej.
Problemu by nie było, gdyby nie to, że zaczynam pracę w nowym miejscu pierwszego marca, natomiast boję się, że jeśli powiem teraz pracodawcy o tym, że się zwalniam to nie wypłaci mi pieniędzy, a jest to całkiem spora suma.
Nie chcę robić świństwa i w momencie kiedy dostanę przelew po prostu się zwinąć (zwykle dostaję przelewy 1ego) z pracy, zwłaszcza, że reprezentuję tą firmę w innych firmach, ale boję się, ze mogę na tym popłynąć. Pracodawca popełnił szereg uchybień jeśli chodzi o moje zatrudnienie, czy mógłbym prosić o poradę co zrobić w takiej kwestii?
|