Mam problem, muszę napisać wniosek do Sądu o rozdzielność majątkową wsteczną.

W wielkim skrócie opiszę swoją sytuację, gdyż dla wielu specjalistów moja sprawa to po prostu precedens.
Rozwodzę się od 2003r. Sprawa po Apelacji wróciła z powrotem do Sądu Okręgowego.
Naprawiam w tej chwili wszystkie błędy, które zrobił mój adwokat z urzędu. A jest ich strasznie dużo, wymówiłam właśnie pełnomocnictwo adwokatowi i podejmuję samodzielną walkę.
Ponieważ było bardzo dużo zaniedbań, muszę przejąć sprawy we własne ręce.
Mój cały czas jeszcze mąż od 2003r. mieszka 300 km. od mojego m-sca zamieszkania, zostawił mnie w bardzo ciężkiej chorobie bez środków do życia (z inną kobietą ma już prawie 5 letnie dziecko), ma ogromne długi wobec Skarbu Państwa, Oczywiście komornik ściga jego m.in. za alimenty na mnie. Mam wszystkie dokumenty dot. Jego długów,długi z firm windykacyjnych, kredyty...Prowadzi działalność gospodarczą, ale ja nie byłam ani wspólnikiem i również nie byłam zatrudniona.
Dokumentację dłużniczą mam, gdyż cały czas posługuje się moim adresem, pomimo, że wymeldowałam jego z mojego mieszkania w 2007 r. Zapoznałam się w miarę dokładnie z tym tematem, ale mam jeden problem. Wszystkie sprawy w Urzędzie Skarbowym załatwiłam, zeznawałam jako świadek w windykacji skarbowej. Póki co nikt ode mnie nie dopomina się o te długi, ale nie wiadomo, co mnie jeszcze czeka. Dla mnie są to ogromne pieniądze. Mam takie dowody, że jestem się w stanie obronić od tego, a poza tym widzę delikatną "przychylność Sądu" do mnie.
Mam problem z ustalenie daty rozdzielności majątkowej...z mojego punktu widzenia i z interpretacji prawa mogę tylko wpisać datę 2003r. (wyprowadził się), ale też kazano mi "ryzykować" i wpisywać od momentu zawarcia związku małżeńskiego, gdyż o pewnych jego długach dowiedziałam się dopiero w 2008r., a że rzeczywiście swoim zachowaniem sam "podcina sobie skrzydła" to mogę liczyć na przychylność Sądu. Nie wnieśliśmy żadnego majątku, nie mamy czym się dzielić (tylko długami). Oczywiści oprócz dokumentów, mam jeszcze świadków!!!
Czy może mi ktoś pomóc...bo również mi mówiono, że takie rzeczy zależą tylko i wyłącznie od Sądu i żebym próbowała, najwyżej Sąd zmieni tę datę.
renferek32.