Norma.
Ja na rozwodzie miałam podobnie- miałam wrażenie że sędzina nawet akt nie przeczytała. Była pewnie, że to za porozumieniem stron i mąż się zgadza a on chciał z orzekaniem o winie.
Na szczęście powiedziała do niego, że nie mam sensu się kłócić udowadniać winy bo mamy dziecko i powinniśmy ze sobą rozmawiać i on jak i ja zgodnie rozwiedliśmy się bez orzekania o winie
Ja w trakcie rozwodu spotykałam się z kimś 3 msc. i nie miało to wpływu na to kto ma opiekę nad dzieckiem. Mój były mąż też twierdził, że może się zgodzić na rozwód z mojej winy kiedy to ja złożyłam wniosek.