alimenty na żonę - Forum Prawne

 


Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze


Odpowiedz
 
15-03-2010, 11:25  
Izek75
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie alimenty na żonę

Witam! Mam następujące pytanie (dodam, że jestem kompletnym laikiem z zakresu prawa): znajomy rozwiódł się z żoną (bez orzekania winy) i ona chce złożyć wniosek o alimenty, żeby eks mąż na nią płacił. Czy jest to w ogóle możliwe? Ona nigdy nie pracowała, przez jakiś czas miała na siebie zarejestrowaną dział. gosp.
Izek75 jest off-line  
15-03-2010, 11:27  
kara_084
Użytkownik
 
Posty: 110
Domyślnie RE: alimenty na żonę

jeżeli ma malutkie dziecko i nie może pójść do pracy bo musi sie nim zajmować może dostać alimenty na siebie
kara_084 jest off-line  
15-03-2010, 11:29  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.135
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Niekoniecznie na dziecko. Może tez na siebie nie mając dziecka:
Przepis prawny:
Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

W praktyce pojęcie niedostatku pojawia się po umieszczeniu uposażonego w Domu Pomocy Społecznej, gdy pobierane świadczenia są niewystarczające na pokrycie kosztów pobytu.
rubbermaid jest off-line  
15-03-2010, 11:33  
Izek75
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Nie, nie mają malutkich dzieci, ich dzieci są juz dorosłe, na własnym utzrymaniu
Izek75 jest off-line  
15-03-2010, 11:35  
kara_084
Użytkownik
 
Posty: 110
Domyślnie RE: alimenty na żonę

to może iść do pracy nic nie stoi na przeszkodzie by pracowała chyba że jest chora i nie może podjąc zadnej pracy zarobkowej
kara_084 jest off-line  
15-03-2010, 11:44  
Izek75
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Jeśli juz tak męczę Was, to mam jeszcze jedną sprawę. To rozwiedzione małżeństwo ma mieszkanie, ona się wyprowadziła, nadal posiada meldunek, zameldowany jest tam również syn k, który posiada orzeczony stopień niepełnosprawności. Teraz ona żąda żeby mąż ją spłacił, ponieważ mieli wspólność majątkową-połowę mieszkania. On z synem nie ma się dokąd wyprowadzić. Czy może im "zagrozić"? Czy w ogóle ma prawo? Może jakoś powinni się zabezpieczyć na przyszłość? Bardzo dziękuję z góry za odpowiedzi
Izek75 jest off-line  
15-03-2010, 11:54  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.135
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Jeśli nie został dokonany podział majątku w orzeczeniu rozwodu, a będzie chciała dochodzić należności ze wspólnego majątku, będzie musiała wystąpić z pozwem o przywrócenie stanu posiadania.
Jeśli nie będzie mieszkać i nie będzie współwłaścicielem lub głównym najemcą, można będzie złożyć wniosek o wymeldowanie do Wydziału Ewidencji ludności w Urzędzie Miasta lub Gminy.
rubbermaid jest off-line  
15-03-2010, 12:45  
Izek75
Początkujący
 
Posty: 4
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Bardzoa, bardzo dziękuję
Izek75 jest off-line  
15-03-2010, 21:45  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: alimenty na żonę

To ja już nic nie rozumiem, jeśli chodzi o kwestię alimentów.
Uchwała Pełnego Składu SN z dnia 16 grudnia 1987 III CZP 91/86

Wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty.

„Przesłanka, od której także zależne jest powstanie obowiązku alimentacyjnego małżonka ponoszącego wyłączną winę rozkładu pożycia, jest spowodowanie przez rozwód istotnego pogorszenia sytuacji materialnej małżonka niewinnego, nie mającego jednak cech niedostatku. Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Nie są natomiast istotne ewentualne zmiany, jakie nastąpiły w położeniu materialnym małżonka niewinnego w czasie pomiędzy faktycznym rozejściem się małżonków a orzeczeniem rozwodu. W omawianej sytuacji uprzywilejowanie małżonka niewinnego polega na tym, że może on żądać alimentów od małżonka winnego, chociażby nie znajdował się w niedostatku. Przyjęte uregulowanie nie daje wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stropy życiowej z małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do bardziej dostatniego poziomu życia niż tylko zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element, który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego trzeba także brać pod uwagę.”
 
15-03-2010, 22:03  
Andziula
Stały bywalec
 
Andziula na Forum Prawnym
 
Posty: 1.080
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Na to wyglada, że.. mąż winny rozwodu zarabia 5 000zł żona niewinna 1 500zł - żona nie żyje w niedostatku ale jej potrzeby sa wieksze na co sama sobie pozwolic nie moze - przed rozwodem miała a teraz jej na to nie stać, musiała zrezygnować z rzeczy, które miała jako mężatka - i mąż winny powinien jej to wyrównać...
Andziula jest off-line  
15-03-2010, 22:32  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: alimenty na żonę

W moim przypadku mój mąż miesięcznie zarabia ok 14-20 tys, ja zarabiam 1600 (na rękę 116zł). Mój mąż stwierdził, iż nie mam szans na alimenty, ze względu na fakt, iż otrzymam połowę wartości naszego domu po jego sprzedaży (ok 150 tys.zł). Oczywiście czekać mnie będzie zakup mieszkania. Nie posiadam swoich oszczędności, a o alimentach, zdaniem mojego męża, nie mam co nawet marzyć.
 
15-03-2010, 22:38  
Andziula
Stały bywalec
 
Andziula na Forum Prawnym
 
Posty: 1.080
Domyślnie RE: alimenty na żonę

I tu jest w błędzie, bo po sprzedazy domu i przeznaczeniem tych pieniedzy na zakup nowego lokum - nie płaci Pani nawet podatku od wzbogacenia bo przeznacza Pani pieniadze na ten sam cel - mieszkanie. Może sie Pani starac o alimenty na siebie i jest duze prawdopodobienstwo, ze je Pani dostannie a jak rozwód był/jest z winy męża to sad mu dołoży tzw. koszty utrzymania rodziny - bez obaw - kolejny, który tylko straszy
Andziula jest off-line  
15-03-2010, 22:54  
Andziula
Stały bywalec
 
Andziula na Forum Prawnym
 
Posty: 1.080
Domyślnie RE: alimenty na żonę

malutka2 - to nie zmienia postaci rzeczy - w rozwodach bez orzekania o winie obowiazek alimentacyjny byli małżonkowie względem siebie maja przez 5 lat a w uzasadnionych przypadkach(choroba) - bezterminowo
Andziula jest off-line  
15-03-2010, 22:58  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: alimenty na żonę

Troszkę podniosłam się na duchu. Czy występując o alimenty, podobnie jak w przypadku pozwu o rozwód należy uiścić jakąś opłatę w sądzie?
 
15-03-2010, 23:04  
Andziula
Stały bywalec
 
Andziula na Forum Prawnym
 
Posty: 1.080
Domyślnie RE: alimenty na żonę

W pozwie o rozwód (jezeli Ty składasz) powinnas juz ujac, ze wnioskujesz o alimenty na siebie z zabezpieczeniem takiej a takiej kwoty na czas trwania rozprawy rozwodowej (bedzie trwala rok czy piec lat - jak sad zasadzi jakies pieniadze na Ciebie - mąż bedzie musiał płacic), mozesz o alimenty wnioskowac odpowiadajac na pozew meza - jezeli to on złożył pozew o rozwod - po złożeniu pozwu mozesz złożyć wniosek o zwolnienie Cie z kosztów sadowych ze wzgledu na niskie dochody - odpowiedz dostaniesz do domu tak samo jak informacje o terminie sprawy
Andziula jest off-line  
Linki sponsorowane

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:12.