Forum Prawne

Forum Prawne (http://forumprawne.org/)
-   Prawo rodzinne i opiekuńcze (http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/)
-   -   Zdemoralizowana nastolatka (http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/119149-zdemoralizowana-nastolatka.html)

gosia34 12-04-2010 21:22

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Myślę ze wszyscy wiedza o tym jak jest. kolezanki szkoła... przecież to nie są "małe wybryki" mysle że dziewczyna sama tego ma już dość. Chciała coś pokazać , udowodnic że jest "lepsza" ale ją samą to przerosło... stad szukanie pomocy... Ja mam podobny problem z synem. Jest młodszy ale tez nadprzeciętnie inteligentny (opinia psychologa a nie moje) konczy zaraz szóstą klase podstawówki a robi tak ze wyglada jakby w 1 podstawówki był. Tak jego bunt się wyraza. dobrze że na wsi mieszkamy i nie ma kontaktów z narkotykami itp... Kochany dzieciak... szczery... "niby otwarty" ale tak zamknięty w sobie ze masakra. Ja też byłam u psychologa. Cóż z tego.... to porażka jakaś!!!!! Im wrazliwsze dziecko tym trudniej do niego dotrzeć....Powiem tak może... faktycznie dobry ośrodek może by coś zdziałał...Ja aż boję się myśleć co będzie jak moje dziecko pójdzie do gimnazjum....Nie zazdroszczę autorce postu... "dobrzy ludzie" powiedzą co to za matka jak dziecka nie umie wychować na grzeczna dziewczynkę.... a to nie do końca tak!Kiedyś czytałam wywiad z dwoma bliżniakami. z rodziny baaaardzo patologicznej. Jeden z nich powiedział " nie piję... jak przy takich rodzicach mógłbym inaczej?" drugi powiedział..." pije nałogowo... jak przy takich rodzicach mógłbym inaczej?' Czasami jak już się spróbowało wszystkiego trzeba bardziej drastycznych środków uzyć...

majka77 12-04-2010 23:13

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Jak wszyscy też dorastałam i moje dzieci również. Mnie bardzo sprawdziła się terapia grupowa jest łagodniejsza od ośrodka w którym jednak bałabym się złych wpływów tam przebywających. Dlatego Terapia i to grupowa, rówieśnicy nie popuszczą jej tak łatwo, a wręcz przeciwnie, są bardzo wymagający. Podtrzymuję, że terapia rodzinna najważniejsza. Jestem jednak świadoma, że w dużym mieście o nią łatwiej. Efekty też przyjdą po min pół roku, dlatego warto zacząć już dziś. Na ośrodek może przyjdzie czas. Ja bym swojej matce nigdy tego nie wybaczyła, gdyby wymyśliła ośrodek. Radykalne metody to ostateczność. Powodzenia majka

matka_anna 16-04-2010 21:46

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
witam
mój 15 letni syn trafił do Ośrodka Wychowawczego na podstawie tymczasowego postanowienia Sądu we wrześniu ub roku, niestety w Ośrodku niema grzecznych chłopców, od których może się nauczyć dobrego zachowania, wręcz odwrotny jest skutek- niestety, w czerwcu ma odbyć się sprawa w Sądzie i zapewne zapadnie postanowienie Sadu...
mój syn miewa różne chwile w Ośrodku, w ciągu 8 spędzonych tam miesięcy 1 ucieczka na kilkanaście dni, spóznienie z przepustki, jakieś sprzeczki itp
chciałabym zapytać czy istnieje jakaś możliwość żeby mój syn na moja prośbę lub na moja odpowiedzialność na pewno wrócił do domu na koniec roku szkolnego i już nie wrócił do Ośrodka?
uważam, ze skutek jest odwrotny od tego jakiego się spodziewałam, w Ośrodku jak wspomniałam tylko i wyłącznie jego zachowanie się pogarsza ze względu na nieodpowiednie towarzystwo z bogata przeszłością...
chcę żeby mój syn wrócił do domu po zakończeniu roku szkolnego i on też tego chce i on chcę już się dostosować do tego czego od niego wymagam: nauki, zaliczania szkoły i powrotów do domu o odpowiedniej dla jego wieku porze.

majka77 17-04-2010 21:14

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Niewątpliwie Ośrodek to ostateczność. Dlatego uważam, że dobra terapia rodzinna pomoże, dziecku zrozumieć co robi nie tak, a rodzicom jak postępować z dziećmi aby uniknąć błędów w ich wychowaniu. Ja kiedyś też taką terapię przeszłam, aby umiejętnie ich wychowywać i w mojej rodzinie zmieniło się to diametralnie.
Matko Anno myślę, ze powinnaś wnieś sprawę do sądu o zwolnienie z ośrodka. Dostaniesz pewnie kuratora ale syn będzie w domu.

tomiqu 17-04-2010 21:44

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Też uważam, że takie zachowanie nie bierze się bez przyczyny. Zapewne bardzo przeżyła rozstanie rodziców i teraz wylewa swój żal i gorycz w taki sposób. Moim zdaniem powinna Pani jak najwięcej z nią rozmawiać ( spokojnie ) i zapewniać o swojej miłości do niej. Proszę pamiętać , że agresja rodzi agresję i wszelkie zakazy nic w tym wypadku nie dadzą. Córka już rozumie , że źle się zachowuje i próbuje naprawić swoje zachowanie. Proszę ją w tym wspierać ( wiem, że Pani cały czas to robi) i nie przestawać. Nie zalecałbym ośrodka wychowaczego, to tylko oddali więzi między wami.
Co do ojca - to jego postawa i zachowanie w stosunku do własnej córki jest po prostu żenujące. Kiedyś może zrozumie swój błąd ale może byc wtedy trochę za późno.

Jestem niemal pewny , że wyrośnie z niej jeszcze fajna dziewczyna i kochająca córka :)

demagogia 17-04-2010 22:28

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Jakieś prawne porady?
Nie zbanuję opisów od osób, które "praktykowały" temat (każdemu mogło się trafić dziecię totalnie zbuntowane ... i kto by sobie z tym poradził? Ja chyba jestem zbyt słaba na takie wyzwania).

skłonna100 19-02-2011 12:26

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
Pogadaj z córką, czy by nie poszła do zawodówki w Niemczech. Wysoką inteligencję, to można sobie w buty schować, kiedy nie ma odpowiedniej dyscypliny dnia codziennego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków. Zdolności przydadzą się jej do sprawniejszego przyswojenia jęz niemieckiego. Pozostałe, niech sobie schowa w pantofle i się za robotę weźmie, to jej głupoty nie będą po głowie chodzić - z braku czasu. Jej jest za dobrze zwyczajnie i się pod sufitem przewala, a wysokie IQ bez pracowitości, to często problem, nie wsparcie.
Niech jedzie na te 3 -3,5 roku. Będzie miała internat, opiekę. Internat dla normalnej, grzecznej młodzieży, bez żadnych negatywnych wpływów. I Niemcy potrafią nauczyć młodzież należytej dyscypliny pracy.I to nie jest żaden obóz karny, tylko szkoła i jeszcze trzeba się wysilić, żeby się tam dostać. Wysiłek polega na nauczeniu się niemieckiego +/_ na poziom B1. Świadectw nie trzeba, ale musi być komunikatywny, bo na rozmowie kwalifikacyjnej i tak wyjdzie, czy jest jako tako komunikatywny. Warto zainwestować w kursy. Faktem jest, ze zawodówka matury nie ma, ale innym faktem jest, ze płaca na 1 roku 500-750 EUr/msc, na ostatnim 1300-1500 EUR/msc.i gwarancja zatrudnienia u nich w ciągu 1 roku od skończenia. Źle? Internat za darmo. Nauka za darmo. Niech by sobie wybrała np gastronomie, czy na kosmetyczkę itp. Miałaby dobrze wyuczony fach w ręku. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie potem zaocznie do ogólniaka poszła (w PL, czy u nich) i maturę zrobiła, następnie studia. Będzie miała b. szeroki wybór po takiej szkole, co dalej robić, a przez 3 lata przyzwyczai się wraz z innymi uczniami, mieszkańcami internatu do pracowitości, punktualności, czystości i ogólnie dyscypliny. Myślę, ze będąc tam, będzie jej zależeć, aby się tam utrzymać, dostosować, to argument finansowy jest powalający, co przyznasz.
Jeśli nie zna niemieckiego wystarczająco, to wyślij ja do końca roku na intensywne kursy i od początku przyszłego roku szkolnego: internat i szkoła w Niemczech i kupa kasy (dla niej). Jest absolwentką gimnazjum, jest w odpowiednim przedziale wiekowym, niech skorzysta z tego, może tylko zyskać pod każdym jednym względem.

Dodam jeszcze, choć to moja osobista opinia (poparta doświadczeniem), że Niemcy, to bardzo sympatyczny naród i rzadziej zetkniesz się tam z chamstwem, brakiem życzliwości i antypatycznym sposobem bycia, aniżeli w Polsce. Wbrew pozorom. Natomiast cenią sobie dyscyplinę pracy, fachowość i potrafią tego nauczyć.
Zagrożenie widzę tu tylko jedno: Brak wystarczającej motywacji u twojej córki, aby tam się utrzymać (nie wykręcać im numerów, bo podziękują, to szkoła, a nie zakład wychowawczy) spowodowany tym, że dotąd : wszystko dostaje od ciebie gratis (a zdaje się, ze źle wam się nie powodzi), potrafi ciebie ugłaskać i ogólnie prowadzi b. wygodne życie bez wysiłków. Tam będzie musiała się wysilać i starać, zasługiwać itp., bo choć kasa duża, to: na pewno nie za darmo. Więc jej rozpasany i rozpieszczony tryb życia, bez poważniejszych konsekwencji, może być przyczyną, że ona w ogóle nie będzie tym zainteresowana (co de facto uratowało by jej tyłek, bo sama nie wie, co i jak ze sobą zrobić), że nie będzie będzie chciała sobie pomóc.
Spróbuj.

seboxxx 19-02-2011 15:36

RE: Zdemoralizowana nastolatka
 
sklonna to temat prawie sprzed roku!


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:56.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2016, Jelsoft Enterprises Ltd.
Content Relevant URLs by vBSEO 3.3.1 PL2 ©2009, Crawlability, Inc.