Toksyczna babcia - Forum Prawne

 

Toksyczna babcia

Witam Moja historia zaczęła sie w grudniu 2009 roku kiedy to po ucieczce od męża alkoholika i kata wyprowadziłam sie z dziećmi od matki. Poznałam faceta który dał mi spokój i stabilizację ale jak zresztą ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Alimenty na dzieci mieszkające...
    Witam, w imieniu dobrego kolegi chciałabym prosić Was o radę i informacje. W małżeństwie kolegi już od...
  • § Wyjazd dziecka z matka do UK n...
    Witam Potrzebuje pomocy bo nie wiem co mam zrobic by zablokowac wyjazd mojego dziecka z matka do UK ? Matka posiada...
  • § Ciąża nieletniej
    Witam, mam 16 lat i jestem w trzecim miesiącu ciąży. Chciałam się zapytać jak wygląda sytuacja nieletniej matki....

 
22-07-2010, 11:15  
Niusia11
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie Toksyczna babcia

Witam
Moja historia zaczęła sie w grudniu 2009 roku kiedy to po ucieczce od męża alkoholika i kata wyprowadziłam sie z dziećmi od matki. Poznałam faceta który dał mi spokój i stabilizację ale jak zresztą każdy nie spodobał sie mojej matce. Nachodziła nas ubliżała mnie i mojemu partnerowi. A kolejne jej kroki zemsty na nas za moje niepsłuszeństwo (przestałam ją utrzymywać) doprowadziły do kolejnych targedii i kolejnych traumatycznych przeżyć moich dzieci. Zaczęła od szkalowania nas w jednostkach edukacyjnych dzieci gdzie po konsuktacjach z dyrekcją ma zakaz wejścia na teren instytucji, oraz w poradni zdrowia gdzie sie leczymy. Kolejny efekt jej działań to Opieka Społeczna i Błękitna Linia, Policja i Prokuratura. Wszystkie kolejne postępowania były kolejno umarzane, ale kosztowało nas to masę zdrowia. Wieczne nachodzenia w domu Policji i pracownikow MOPS. Dla dobra nas wszystkich poddaliśmy sie opiece Stowazyszenia OPOKA. Ponieważ każdy jej kontakt z dziećmi kończył się problemami z dziećmi (mówiły że babcia im powiedziała że jeśli będą z nami mieszkać to pójdą do domu dziecka). Widok iecznie płaczących po spotkaniu z "babcią" dzieci zmusił mnie do odsunieciu jej od dzieci. Sądziłam, że wreszcie to się skończy, ale głupota tej kobiety spowodowały sprawę w sądzie rodzinnym o ograniczenie mi praw rodzicielskich i kolejne doniesienia na Policji. Ludzie niby nam współczują ale każdy rozkłada ręce, co nam nie pomaga. Dzieci zaczęły dochodzic do siebie, znowu się śmieją. Ostatnio dowiedziałam się, że moja matka zaprzyjaźniła się ze swoim zieńciem alkoholikiem, a sama rozpowiada, że "zabierze mi dzieci, tamtemu nie dadzą bo to pijak i łobuz więc ona je weźmie a wtedy bedzie miała nade mną pełną władzę". Proszę o radę co mogę zrobić w takiej sytuacji jesteśmy już wszyscy bardzo zmeczeni tą ciągłą nagonką na nas. Ta kobieta wiecznie wydzwania grozi, że zabierze mi dzieci, oskarża o kolejne czyny znecania się nad dziećmi. Dzieci są całym moim życiem a ja nie wiem jak mam je chronić przed "babcią". Bedę wdzięczna za rady.
Niusia11 jest off-line  
22-07-2010, 11:54  
rubbermaid
Stały bywalec
 
rubbermaid na Forum Prawnym
 
Posty: 5.146
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Cytat:
Napisał/a Niusia11 Zobacz post
Ludzie niby nam współczują ale każdy rozkłada ręce, co nam nie pomaga.
Ja tam ci nie współczuję. Ktoś kto używa przymiotnika "toksyczny" dla określenia najbliższej mu osoby, na współczucie nie zasługuje.
rubbermaid jest off-line  
22-07-2010, 12:24  
niusia20
Użytkownik
 
Posty: 46
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Witam!!!

Wierzę Ci, że tak bywa bo moja koleżanka przechodzi podobna sytuację, twoja matka nie potrafi znieś faktu, że sobie poradziłaś i nie potrzebujesz jej pomocy, i że dzieci są z Tobą. Bez urazy, ale ta kobieta potrzebuje leczenia, jedyne co możesz zrobić to izoluj dzieci i siebie od niej. Jeśli faktycznie jest tak, że Cie nachodzi przez policję to zgłoś na policji postępowanie o prześladowaniu i nękaniu, bo ona to robi, żebyś się w końcu poddała. Jeśli ta kobieta nie ma praw do dzieci to nie masz się o co martwić. To ty jesteś matka i ty jesteś za dzieci odpowiedzialna a nie twoja matka. Bądź silna i nie daj się złamać. Teraz ty przejmij inicjatywę i pokaż, że potrafisz się jej sprzeciwić może wtedy dotrze do niej, że nie jesteś bezbronna!

Pozdrawiam
niusia20 jest off-line  
22-07-2010, 12:32  
niusia20
Użytkownik
 
Posty: 46
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

A tym bardziej, że twoja matka utrzymuje kontakt z twoim mężem, który się znęcał nad tobą, to chyba ona ma radość z tego co musiałaś z nim przeżyć. Byłam też bita przez męża, ale moi rodzice nienawidzą moje byłego męża i ja też nie. Bo jednak jestem ich dzieckiem, a że popełniłam błąd w życiu tak jak każdy, lecz mnie Kochają i chcą mego szczęścia i swojej wnuczki.

w razie pytań pisz
niusia20 jest off-line  
22-07-2010, 12:42  
Niusia11
Początkujący
 
Posty: 15
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Nie oczekuję współczucia a dla mnie ta kobieta przestała byc moją najbliższą rodzinką w monencie kiedy w przypływie kolejnych swoich chorych taktyk wyrzuciła mnie z 3 miesięcznym dzieckiem z domu w środku zimy.
Niusia11 jest off-line  
22-07-2010, 13:02  
niusia20
Użytkownik
 
Posty: 46
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

No to faktycznie. Moim zdaniem matka powinna Cię wspierać i pomagać a nie dobijać.
niusia20 jest off-line  
26-07-2010, 11:28  
mama_malej
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Niusia11 niestety, doskonale wiem co czujesz bo obecnie przechodzę to samo. Jako, że urodziłam córkę nie mając 18 lat, moja matka miała przez pewien czas miała nad nią opiekę prawną. To jej "namieszało" w głowie, zaczęła rozpowiadać, że to jej trzecia córka, mała uważała długi czas, że jest córką babci, słuchała jej bardziej niż mnie, spychając mnie do roli sprzątaczki po dziecku.
Sprawy ułożyły się tak, że wyprowadziłam się z partnerem, a ona nachodziła mnie w naszym mieszkaniu razem z ojcem (godziny wizyt do małego dziecka - 21-22 ;/) , potrafili dzwonić po 10-30 minut dzwonkiem kiedy nie otwieraliśmy drzwi, walić pięściami po oknach, doszło do tego, że trzeba było chować się w łazience, bo oni potrafili podnosić nam spuszczone rolety zewnetrzne.
Prócz tego było wiele sytuacji itp itd które wskazywały na to, że moja matka chce mieć moją córkę wyłącznie dla siebie.
Doszło do tego, że po takim incydencie wieczornym wezwaliśmy policję. Nie umieli jednoznacznie odpowiedzieć dlaczego i po co przyszli itd.
Dziś sytuacja wygląda tak, że matka nastawia przeciwko mnie całą rodzinę, opowiada, że zapłaci kuratorowi by do nas przyszedł, że weźnie mnie do psychiatry bo mam dzikie oczy, przy czym zaczęła nagminnie wypisywać sms "kochamy Cię", dzwoni po 10-15 razy, na komórkę, do pracy, przychodzi, robi w pracy sceny.

Wiem, to moja mama i rubbermaid może zaraz stwierdzić co ze mnie za dziecko, jednak każdy ma prawo do swojego życia, własnych decyzji nawet jeżeli one sa sprzeczne w ideą rodziców.
Każdy jest panem własnego losu.

Może ktoś się orientuje, co dalej robić, bo nie można wiecznie żyć w strachu, czy "mieć na głowie" kogoś kto robi przeciwko bliskim.


Tobie, Niusia11, życzę wytrwałości i odwagi w budowaniu swojego azylu do którego nikt nie ma wstępu. Gdybyś miała pytania, lub chciała pogadać z kimś kto to przechodzi, pisz
mama_malej jest off-line  
26-07-2010, 11:52  
Basia_35
Użytkownik
 
Posty: 114
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Cytat:
Napisał/a rubbermaid Zobacz post
Ja tam ci nie współczuję. Ktoś kto używa przymiotnika "toksyczny" dla określenia najbliższej mu osoby, na współczucie nie zasługuje.
Zobacz najpierw a jakim znaczeniu użyto tu słowa toksyczny.

"Osoba toksyczna to taka, która odbiera drugiemu prawo do samostanowienia. Chce o wszystkim decydować, wszystko wie najlepiej, nie przyznaje się do słabości."
Basia_35 jest off-line  
27-07-2010, 00:39  
weronika38
Stały bywalec
 
Posty: 1.001
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Niusia11 ! MYSLE ZE POWINNAS POJSC ALBO DO DZIELNICOWEGO BABCI ALBO DO PROKURATURY. A najlepiej pojdz najpierw do prawnika,napewno znajdziesz kogos takiego w swoim miescie.. Mozesz tez napisac do mnie na meila.. mam podobny problem i juz wiem od tygodnia co moge zdzialac. pozdrawiam.
weronika38 jest off-line  
29-07-2010, 22:01  
justysial1
Początkujący
 
Posty: 8
Domyślnie RE: Toksyczna babcia

Witam.
Moja historia jest bardzo podobna do historii NIUNI11.2 lata temu rozstałam sie z ojcem naszego wspólnego dziecka,ponieważ nie byliśmy małżeństwem nie musiałam przechodzić przez rozwody i tym podobne. Parę miesięcy po rozstaniu poznałam faceta z którym jestem do dnia dzisiejszego.Gdy się dowiedziała ze spotykam się z kimś zaczęła buntować moje dziecko przeciwko mnie i mojemu facetowi zaczęli wydzwaniać kilka razy dziennie do mojego dziecka,zaczęli robić mi wieczorne kontrole,wypytywali się dziecka cy ktoś u nas śpi(mieszkam sama z moim dzieckiem).Na początku nie robiłam z tego większej draki jednakże w dniu kiedy moja matka powiedziała mi że zrobi wszystko aby mi odebrano dziecko i oddano je mojemu byłemu wtedy powzięłam kroki ale niestety jestem osoba która pracuje na dwie zmiany i w jakiejś mierze byłam uzależniona od mojej matki,ponieważ to ona zostawała z moim dzieckiem.Po jakimś czasie zaczęły się problemy zdrowotne mojego dziecka a to wiązało się z wizytami u lekarzy specjalistów.Dziecko miało narzucona dietę której niestety moja matka nie przestrzegała(twierdziła że moje dziecko nie potrzebuje żadnej diety że to co sie z nim dzieje jest na tle psychicznym,ponieważ nie ma normalniej rodziny) więc zabrałam od niej dziecko i w trybie ekspresowym zapisałam dziecko do przedszkola poza miejscem zamieszkania,a to się wiązało z tym że zabrałam dziecko od matki.W dniu kiedy moje dziecko pierwszy raz poszło do przedszkola zadzwonił do mnie mój ojciec i powiedziała że jeżeli moje dziecko nie będzi do nich przywożone on z moja matką idą ze mną do sądu i żebym się nie zdziwiła bo są na wygranej.Wtedy uznałam ze chcą mnie zastraszyć.Ograniczyłam dziecku widzenia z dziadkami(powiedziałam im że jeżeli chcą się spotykać z wnukiem to tylko u mnie w mieszkaniu a jeżeli chcą iść z dzieckiem na spacer to tylko w mojej obecności ponieważ i tak za dużo mu narobili bałaganu w głowie,jednakże moi rodzice nie poszli na to chcieli aby dziecko było u nich).Do niedawna miałam spokój z moimi rodzicami nie dzwonili codziennie po kilka razy,nie przyjeżdżali wieczorami na kontrolę,jednakże zbliża się czas kiedy moje dziecko pójdzie do przedszkola w miejscu zamieszkania i znowu moi rodzice zaczęli wariować.Poza moimi plecami bez mojej wiedzy i zgody zabierają moje dziecko na weekend nad jezioro(gdzie ten weekend ma przyznany przez sąd na widzenia z ojcem jednakże ojciec jest tak wspaniałomyślny i dobroduszny że odstępuje im swój weekend).Po przyjeździe mojego dziecka z weekendu z dziadkami moja matka zadzwoniła do mojego brata i kazała przekazać, że jeżeli ja nie chciałam iść po dobroci z nimi to teraz zacznie się "wojna".Doszły do mnie słuchy ze mój były jeździł z moimi rodzicami po adwokatach i lekarzach(twierdzą moi rodzice że moje dziecko jest bite bo ma jakieś zadrapania czy siniaczki).Już szukałam po necie co można z robić w takiej sytuacji ponieważ moi rodzice traktują moje dziecko jak by to było ich dziecko a nie wnuk.Nie raz już myślałam o tym aby się wyprowadzić z mojej miejscowości ale to nie sztuka uciekać przed problemami.Chciała bym to raz na zawsze załatwić.Rozważam pójście do sądu o ograniczenie widywania się moich rodziców z moim dzieckiem ale nie wiem czy sąd przychyli się do mojej prośby.Moje dziecko jest dla mnie całym moim światem.Jeżeli ktoś miał podobny problem i wie co można w takiej sytuacji zrobić bardzo proszę o pomoc i rady.
justysial1 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Toksyczna kobieta całe życie mnie niszczy to jej ostatni wybryk co z tym zrobić ?? - Wrocław, 10.10.2009 LAURA F. ul. B............ Wrocław Opis sytuacji która miała miejsce w dniu 08.10.2009 w moim domu rodzinnym przy...
§ Toksyczna babci - Witam. Byłem z moją konkubiną dziesięć lat w tym czasie urodziło na się dwoje dzieci(teraz w wieku 8 i 7 lat)Od półtorej roku nie mieszkamy...
§ Toksyczna praca - Witam, mam problem odnośnie umowy o pracę. Pracuje w firmie na umowie zleceniu i chciałabym odejść ale nie mogę ponieważ szef mnie zastrasza że...
§ Toksyczna praca w Anglii - Witam. Mieszkam w Anglii. Jestem kontraktowym pracownikiem w pewnej firmie zajmującej się usuwaniem starych warst farby ze ścian i sufitów na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:39.