RE: kurator rodzinny
Takie dzieci trafiaja albo do pogotowia opiekunczego, albo do domu dziecka albo poprostu do rodziny zastepczej. Kurator nie siedzi godzinami, moj byly mial dozor kuratorski, co prawda nie z sadu rodzinnego ale kurator to kurator, szczerze mowiac przyjezdzala kiedy chciala, ale zazwyczaj poprostu rozmawiala z nim, albo ze mna jak go nie bylo w domu, pytala co robi, czy pracuje, zazwyczaj wizyta trwala 15-20min wiec naprawde warto znalezc dla niego czas. Jesli bedziesz sie "wymigiwal" kurator moze uznac ze cos jest nie w porzadku i chcesz to ukryc i bedzie wtedy bardziej podejrzliwy
|