Dziedziczenie długów chorego psychicznie. - Forum Prawne

 

Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Mam takie pytanie... Chodzi o to jak można prawnie zabezpieczyć się przed ewentualnymi długami rodzica chorego psychicznie bez ubezwłasnowolniania go. Nie chcę posuwać się do ubezwłasnowolnienia, ale też nie chcę, żeby w przyszłości spotkała mnie ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Opieka nad osobą niepełnoletni...
    Witam, Jak przedstawia się sprawa sprawowania opieki podczas wyjazdu osoby niepełnoletniej (17lat) do innego miasta...
  • § Kontrola ojca
    Witam wszystkim. Zwracam się do Was, drodzy Użytkownicy z prośbą o pomoc w sprawie która poniekąd mnie dotyczy....
  • § Zgodzić się na rozwód bez orze...
    Witam ,ostatnio dostałam od męża propozycje rozwodu bez orzekania o winie ( ja chciałam wnosić z orzekaniem o jego...

 
28-12-2010, 16:10  
sto_krotka2
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Mam takie pytanie...
Chodzi o to jak można prawnie zabezpieczyć się przed ewentualnymi długami rodzica chorego psychicznie bez ubezwłasnowolniania go. Nie chcę posuwać się do ubezwłasnowolnienia, ale też nie chcę, żeby w przyszłości spotkała mnie przykra niespodzianka w postaci zadłużeń w bankach itp. Rodzic mnie nie wychowywał, choć mieszkaliśmy w jednym mieszkaniu. Od okresu pełnoletności mieszkam oddzielnie, posiadam jakiś tam majątek, nasze kontakty są sporadyczne i raczej jakiekolwiek przysługi, czy pomoc są tylko i wyłącznie z mojej strony - ja nie mogę liczyć na nic (zawsze tak było). Przez nawroty choroby (co kilka lat) jest potrzebna hospitalizacja w celu podleczenia i takie stany zazwyczaj poprzedzone są braniem kredytów, zakupów na raty, nie dopilnowaniem opłat itp. Jak można zabezpieczyć się przed takim zachowaniem, żeby nie obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku? Z tego co się orientuję to nawet dziadkowie odpowiadają za długi wnuków, więc dzieci za długi rodziców także. Czy ktoś mógłby coś podpowiedzieć?
sto_krotka2 jest off-line  
28-12-2010, 16:12  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 11.888
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Nie ma automatycznej odpowiedzialności dzieci za długi rodziców tylko dlatego, że jest się dzieckiem. Jeśłi taka odpowiedzialność powstaje to trzeba czegoś więcej co ją uzasadnia (np. wspólne zaciągnięcie zobowiązania, odziedziczenie długu itp.)
kadi jest off-line  
28-12-2010, 16:26  
sto_krotka2
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Też wydaje mi się to niedorzeczne i niesprawiedliwe, ale często słyszy się takie przypadki, że ludzie muszą spłacać czyjeś długi. Jakiś czas temu był w telewizji program, w którym była właśnie mowa na podobny temat: ojciec dziecka uciekł za granicę i wykręcił się od płacenia alimentów na dziecko, a ponieważ jego rodzice nie żyli obowiązek przeszedł na dziadków. Dziadkowie bardzo ubolewali, że pomimo ciężkiej sytuacji finansowej muszą płacić alimenty na swojego prawnuczka. Często okazuje się, że kij ma dwa końce, a nasze prawo różne interpretacje. Boję się, żeby kiedyś mnie to nie dosięgło, ponieważ mogłabym stracić to na co tak ciężko całe życie z mężem pracowaliśmy, z trudem się dorobiliśmy domu odmawiając sobie wszystkiego - teraz po latach, gdyby to wszystko poszło na marne to wyszłoby na to, że zmarnowaliśmy życie zamiast używać pełną garścią. Myśleliśmy o zostawieniu czegoś dziecku, a teraz boję się, że na starość wyląduję pod dziecka opieką, bez dachu nad głową, a komornik zabierze mi wszystko. W przyszłości nie mam zamiaru czegokolwiek przyjmować od matki, bo nie chcę od niej nic, więc skoro odmówię ewentualnego spadku to może uniknę spłaty długów? Bo przede wszystkim chodzi o długi zostawione po ewentualnej śmierci...
sto_krotka2 jest off-line  
28-12-2010, 16:33  
Kanas
Przyjaciel forum
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 7.082
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Możesz spadek odrzucić po śmierci Rodzica. Masz na to pół roku, ewentualnie można udać się z Rodzicem do Notariusza i napisać stosowną umowę o zrzeczeniu się spadku. W pierwszym przypadku, trzeba pamiętać, że jeśli Ty spadek odrzucasz, następnie robią to Twoje pełnoletnie dzieci, jeśli małoletnie, robisz to Ty przed Sądem w ich imieniu. Przy zrzeczeniu się spadku ten problem nie istnieje.
Kanas jest off-line  
28-12-2010, 16:36  
kadi
Przyjaciel forum
 
Posty: 11.888
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

W sytuacji o której piszesz po stronie dziadków powstał ich własny obowiązek alimentacyjny (stosowny do ich własnych możłiwości) wobec krewnego uregulowany wyraźnie w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Nie było to "dziedziczenie" długu ojca dziecka. To był jeden z wypadków w którym jest to "coś jeszcze" o którym pisałem przykładowo wyżej (tu są to przepisy regulujące obowiązek alimentacyjny między krewnymi).
kadi jest off-line  
28-12-2010, 17:16  
sto_krotka2
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Wielkie dzięki za odpowiedzi. Mam jeszcze jeden problem... Mama moja oprócz pobytów w szpitalu (co kilka lat) przy nawrocie choroby na co dzień mieszka sama. Staram się jak najmniej angażować w jej sprawy, ponieważ jest osobą specyficzną (temat-rzeka) i nie chcę wykończyć się nerwowo. Nie wychowywała mnie, udaremniła kontakty z ojcem (dopiero niedawno go poznałam), żeby zagarniać alimenty na mnie, które traciła na siebie. Przez wiele lat była alkoholiczką o wątpliwej reputacji - zmarnowała moje dzieciństwo. Mimo wszystko po śmierci babci, która utrzymywała ją przez te wszystkie lata (mama swoje pieniądze i moje alimenty traciła na siebie) oraz była jej służącą (podawała nawet jedzenie do łóżka, bo mamie nie chciało się wstać) - zaproponowaliśmy jej żeby z nami zamieszkała. To było 10 lat temu, ale się nie zgodziła, bo była jeszcze na tyle młoda, że chciała mieć swoje mieszkanie, żeby móc przyjmować panów. Teraz z chęcią przyszłaby do nas mieszkać, ale ja już takiej propozycji nie zamierzam ponowić. Jak wszystko przemyślałam, to stwierdziłam, że bym sobie sama pętlę na szyję założyła. Dlatego też, kiedy z MOPR-u chcieli przyjść na wywiad alimentacyjny - nie zgodziłam się i podałam szczegóły, że matka się mną nie interesowała w dzieciństwie. Zastanawiam się jednak, jak długo tak da radę żyć... w końcu ktoś się zainteresuje poważniej tą całą sprawą, albo jakiś sąsiad mamy, który będzie miał dosyć takiego sąsiedztwa, albo instytucja od której mama ciągle oczekuje pieniędzy (chociaż ma emeryturę) i będą próbować na siłę mi ją ulokować w domu. Dla mnie to będzie koniec wszystkiego, mojego życia. Nie jestem w stanie wytrzymać psychicznie mieszkania z nią pod jednym dachem. Na pomoc finansową też mnie nie stać. Ja nie pracuję, mąż nie zarabia wiele, na styk wystarcza nam na utrzymanie domu i życie. Mama nie bardzo radzi sobie sama w mieszkaniu, bo nie jest nauczona sprzątać, gotować, przez całe życie nic nie robiła, nawet rentę wyrobiła jej babcia, która za nią szła do jej pracy oprócz swojej pracy. Teraz mama jest w szpitalu, ale jak wyjdzie zastanawiam się co dalej? Przecież Domy Opieki Społecznej kosztują około 2000zł miesięcznie (70% biorą od pensjonariusza a resztę dopłaca rodzina). Czy jeśli mama poszłaby do takiego domu to sąd może mnie zmusić do pracy, żebym łożyła na jej utrzymanie?
sto_krotka2 jest off-line  
28-12-2010, 17:40  
Kanas
Przyjaciel forum
 
Kanas na Forum Prawnym
 
Posty: 7.082
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Jeśli sprawa trafi do Sądu, możesz się starać o uchylenie obowiązku alimentacyjnego ze względu na zasady współżycia społecznego, przytaczając powyższe, czyli brak opieki, zainteresowania, wychowywania itp.
Przepis prawny:
Art. 144.1. Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.

Kanas jest off-line  
28-12-2010, 17:49  
sto_krotka2
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Dziedziczenie długów chorego psychicznie.

Bardzo dziękuję. Trochę się uspokoiłam Powiem szczerze, że przez to wszystko to sama jestem jak w wieloletniej depresji. Czasami boję się, że w końcu sama się rozchoruję. Mam nadzieję, że los okaże się łaskawy i nie zabierze mi reszty życia na zamartwiania się tą cała sprawą. Jeszcze raz dzięki. Jak ktoś jeszcze mógłby coś wnieść do tego tematu to będą wdzięczna
sto_krotka2 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ groźby od chorego psychicznie - Witam serdecznie forumowiczów. Od pewnego czasu staram się wyszukać rozwiązania dla pogarszającej się z każdym dniem sytuacji. Otóż od kilku dni...
§ Czy można eksmitować chorego - WITAM bardzo prosze o pomoc .W sierpniu tego roku uległem wypadkowi na budowie złamanie czterech kości wśrudręcza z przemieszczeniem kości ,konieczna...
§ Napaść psychicznie chorego - WItam, mam taki problem. Co zrobić w sytuacji, gdy przypuśćmy pan X został kilkakrotnie zaatakowany, w tym również z zagrożeniem zdrowia lub życia...
§ Długi ciężko chorego ojca - Witam,opiszę w skrócie sytuację. Mój ojciec zachorował ciężko na nowotwór złośliwy. Będąc jeszcze zdrowym pozaciągał sporo pożyczek w bankach +...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:57.