W Twoim przypadku zadziała domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki (jedyne wyjście jakie widzę aby tego uniknąć to szybki rozwód i ślub z obecnym partnerem - ale szybkie rozwody ? to raczej nie możliwe).
Polega to na tym, że jeśli dziecko urodzi się w xczasie trwania Twojego obecnego małżeństwa albo nawet już po rozwodzie, ale przed upływem 300 dni od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego z mocy prawa Twój mąż zostanie wpisany jako ojciec tego dziecka i dziecko będzie nosiło takie nazwisko, jakie oświadczal;iście dla Waszych wspólnych dzieci jak zawieraliście zw. małżeński (czyli pewnie męża). Mąż będzie pełnoprawnym ojcem z pełnią praw do dziecka i pełnią obowiązków również. Jedyne wyjście jak bnapisałam aby to domniemanie nie zadziałało to rozwód - kolejny ślub - i jeśli dziecko urodzi się już po zawarciu małżeństwa z obecnym partnerem to to domniemanie zadziała w stosunku do niegho a nie do Twojego ex.
Skoro raczej nie zdążysz tego załatwić przed urodzeniem dziecka to jedyna możliwośc - już po urodzeniu dziecka i zarejstrowaniu jego aktu na obecnego męża złożyć wniosek do sądu o zaprzeczenie ojcostwa. ALE!! Skoro jak napisałaś dziecko jest jego to sąd nie wyda orzeczenia o zaprzeczeniu jego ojcostwa (za badania dna niepotrzebnie zapłacisz). Więc to rozwiązanie też nie wchodzi w grę.
A zatem co ja widzę :
dziecko (jeśli zadziała opisane wyżej domniemanie) będzie dzieckiem obecnego męża i on będzie miał prawa. Pozostanie Ci albo :
1. po rozwodzie i kolejnym zamążpójściu nadanie dziecku nazwiska męża matki - czyli kolejnego męża (na to zgoda ojca hnie będzie potrzebna) z art. 90 krio - ALE UWAGA - to będzie tylko nadanie mu nazwiska nic więcej - żadnych praw, obowiązków itd. Ojcem nadal będzie obecny mąż i to on będzie miał prawa do dziecka pomimo innego nazwiska.
2. Staranie się o przysposobienie dziecka przez kolejnego mężą - a to już długa i żmudna procedura. Zgoda ojca przede wszystkim. Jak jej nie wyrazi to próba pozbawienia gop władzy rodzicielskiej - co nie jest łatwe jeśli nie będziesz miała ku temu podstaw. I dopiero po ewentualnym pozbawieniu władzy starania o przysposobienie przez kolejnego męża - tez nie takie chop siup.