Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków - Forum Prawne

 

Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków

Witam. Zamierzam złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie. Jestem 30 lat po ślubie, mam 2 dzieci, jedno poza domem, drugie ma 16 lat. Nie zależy mi na alimentach na syna, mam też zamiar ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Alimenty na ojca alkoholika
    Witam, czy udowodnienie znęcania się psychicznego przez ojca alkoholika może być argumentem, żebym nie musiała...
  • § Wywiad alimentacyjny
    Witam mam pytanie?moja mama jest chora musi miec calodobowa opieke zgodzila sie zeby pojsc do DPS czy opieka moze zmusic...
  • § Najszybszy i najtańszy sposób ...
    Podczas mojej rozprawy rozwodowej, na której miał się odbyć zgodny podział majątku, sędzia odrzucił wniosek,...

 
25-06-2011, 16:03  
z_sieci
Początkujący
 
z_sieci na Forum Prawnym
 
Posty: 2
Domyślnie Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków

Witam.
Zamierzam złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie. Jestem 30 lat po ślubie, mam 2 dzieci, jedno poza domem, drugie ma 16 lat.
Nie zależy mi na alimentach na syna, mam też zamiar wziąć na siebie spłatę części długów męża, a także rozliczyć go z połowy wartości mieszkania, które trzy lata temu sprzedaliśmy. Obecnie mieszkamy w moim rodzinnym domu, ale w osobnym mieszkaniu, bez wtrącania się rodziców.

Nie mam pojęcia jak wygląda sprawa rozwodowa, czytam posty na forum i wygląda na to że rozwód bez orzekania o winie jest w mojej sytuacji najbardziej sensownym rozwiązaniem, chociaż chcę się rozwieść ze względu na to, że życie pod jednym dachem z człowiekiem, który traktuje mnie jak największego wroga jest nie do zniesienia.

O co się martwię - nie ma żadnych świadków. Nie ma przemocy fizycznej, jest natomiast przemoc w słowach, próby zastraszania, nieustająca agresja, wymuszanie, niechęć, powiedziałbym nawet że nienawiść do mnie i do syna. Ostatnio mąż wyrzucił syna z domu za to że zrobił sobie modną fryzurę. Chłopak przeprowadził się do dziadków. Po czasie sytuacja się uspokoiła, syn wrócił do domu, ale wciąż spotykał się z agresją, ubliżaniem, poniżaniem ze strony ojca. Mąż ewidentnie szuka zaczepki, wczoraj powiedział takie słowa - trzeba podjąć ostateczną decyzję, ktoś się musi z tego domu wyprowadzić!". Odpowiedziałam, że chyba nie oczekuje że ja wyniosę się z własnego rodzinnego domu. Odpowiedział - nie! ja, albo mój syn!
Chłopak bardzo przeżył słowa ojca, ale ma wsparcie we mnie. Dzięki temu nie reaguje na zaczepki i ubliżania, a mąz ciągle nakręca się własną nienawiścią.
To tylko fragment ostatnich kilkunastu dni. Atmosfera w domu od lat jest nie do zniesienia. Na zewnątrz mąż gra rolę wspaniałego męża, ojca i syna, a życie w domu zamienia w emocjonalne piekło. Od lat nigdzie razem nie wychodzimy, nie wyjeżdżamy i to była moja decyzja, bo miałam dość krytykowania i oceniana mnie w każdej sytuacji i wykazywania jak bardzo nie nadaję się do bycia wśród ludzi.
Boję się, że na sprawie rozwodowej nie będę w stanie udowodnić psychicznego koszmaru przez jaki przechodzę ja, a ostatnio i syn. Według mnie mąż nadużywa alkoholu (oczywiście temu zaprzecza), codziennie wypija 6-7 butelek piwa, ale przed otoczeniem starannie stara się to ukryć. Sytuacja finansowa nasza jest katastrofalna, ja dostarczam 75 % środków na utrzymanie domu, a to z kolei prawie w całości idzie na spłatę długów - jego długów.
Mam wrażenie że próbuje mnie zastraszyć, zwraca się do mnie i do syna tylko podniesionym i agresywnym tonem, na jakiekolwiek próby rozmowy reaguje agresywnie na zasadzie "uważaj bo się zdenerwuję" itp. Zabrania rozmawiać z kimkolwiek (nawet z jego rodzicami) o domu, o tym co się dzieje.
To wszystko rozgrywa się w czterech ścianach, jego rodzice wiedzą jaki on jest naprawdę, ale jeżeli chodzi o rozwód nie będą mi sprzyjać.
Ja jestem na granicy wytrzymałości psychicznej. Wytrzymałam 30 lat, ale nie mam siły tak dalej żyć, natomiast zdaję sobie sprawę, że on jest z takiego życia bardzo zadowolony - ma wszystko. A ja oddałabym chyba wszystko, aby nareszcie spokojnie oddychać zwłaszcza, że na jego pomoc w żadnych(!) życiowych i codziennych sprawach liczyć nie mogę.
  • Czy na rozwodzie bez orzekania o winie sąd analizuje relacje miedzy małżonkami?
  • Jak udowodnić coś, gdzie jest tylko słowo przeciwko słowu?
  • Czy w ogóle mam jakąś szansę na rozwiązanie tego małżeństwa w sytuacji, gdy mąż ma tylko rentę i masę długów? I tak ja te długi płacę, bo jego renta ledwo wystarcza na ich pokrycie, a dodatkowo ja jakiś czas temu wzięłam kredyt konsolidacyjny aby spłacać część jego zobowiązań.
z_sieci jest off-line  
25-06-2011, 17:27  
Prawiczek
Użytkownik
 
Posty: 45
Domyślnie RE: Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków

Po pierwsze, rozwód bez orzekania o winie jest możliwy tylko na zgodne oświadczenie obu stron, bez zgody męża nic z tego.

Po drugie z tego co pani mówi ma pani świadectwa państwa dziecka, swoje, to nie jest aż tak mało jak się pani wydaje.

Rozwód w tej sytuacji jest możliwy i proszę dłużej nie zwlekać tylko wnieść pozew. Proszę też pamiętać że groźby są zagrożone karą, jeśli będą się powtarzać, niech pani idzie na policję, będzie to dodatkowy argument w sprawie
Prawiczek jest off-line  
26-06-2011, 09:08  
z_sieci
Początkujący
 
z_sieci na Forum Prawnym
 
Posty: 2
Domyślnie RE: Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków

Dziękuję za odpowiedź, mam jeszcze jedno pytanie - w którym momencie taką zgodę mąż powinien wyrazić - przy składaniu wniosku czy na rozprawie?
z_sieci jest off-line  
26-06-2011, 10:15  
frida
Zbanowany
 
Posty: 2.152
Domyślnie RE: Rozwód bez orzekania o winie a brak świadków

musi pani wnies wniosek o rozwod bez orzekania o winie,na rozprawie sedzia zapyta pani meza czy wyraza zgode na taki rozwod jesli tak powinno pojsc gladko.sad nie bedzie potrzebowal zadnych swiadkow jesli panstwo zdecyduja sie jednoglosnie na rozwod bez orzekania o winie
frida jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ rozwód bez orzekania o winie - Chciała bym dowiedzieć się, czy pisząc pozew o rozwód bez orzekania o winie muszę mieć pewność, że mąż zgodnie chce tego rozwodu? Czy sąd może...
§ Rozwód bez orzekania o winie... - Witam długo szukałem ale niestety nie znalazłem nic konkretnego dotyczące mojego problemu . A więc sprawa wygląda następująco rozwód bez orzekania o...
§ Rozwód bez orzekania o winie - Witam! Podjąłem decyzję o wniesieniu pozwu o rozwód bez orzekania o winie gdyż nie umiemy się od kilku lat dogadać z żoną a doszły do tego jeszcze...
§ rozwód bez orzekania o winie - Witam serdecznie.Chciałabym sie dowiedzieć czy podczas rozprawy sądowej z mojego powóddztwa o orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie ma znaczenie...
§ rozwód bez orzekania o winie - Mam następującą sytuacje: Wzięłam ślub 2 lata temu, mój mąż jest dość specyficznym człowiekiem, i przytłacza go sam fakt że jest mężem. Kocham go,...
§ Rozwód bez orzekania o winie - Witam, Mam pytanie. Rozwodzę się z żoną. Mamy syna (1,5roku). Mimo iż rozwód jest z winy małżonki (zdrada), jednak zgodziłem się dla przyśpieszenia...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:21.