Miesięczny koszt utrzymania dziecka - Forum Prawne

 

Miesięczny koszt utrzymania dziecka 8

vidii masz racje...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Uregulowanie Kontaktów
    Jak częste spotkania mogę mieć z 4 miesięcznym Synem? Uda się ugrać 3 weekendy? dziecko karmione...
  • § Władza rodzicielska matki a pr...
    Witam W punkcie 3 wyroku Sąd powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad córką matce,a moje obowiązki i...
  • § zabezpieczenie kontaktów
    Witam serdecznie! Mam pytania dotyczące mojego podopiecznego w przedszkolu. Jego tato ma pełnię praw rodzicielskich....

 
07-08-2011, 13:42  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

vidii masz racje
 
07-08-2011, 13:48  
ania19871
Stały bywalec
 
Posty: 2.253
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Malo wydajesz na leki ja na corke ktora ma alergie ja wydaje 300
Przedszkole dlaczego prywatne? Skoro jestes samotna matka masz pierwszenstwo w przyjeciu dziecka do panstwowego- płacilam ok 480 na dwie corki wraz z zajeciami dodatkowymi ( tance, rytmika, angielski) i obejmowalo od 6-17 plus wycieczkowe 15 i wyprawki wraz z kasiazkam po 50 na pol roku. Wychodzi Ci po 250 na msc wraz z dodatkowymi zajeciami na ktore rodzice samotni nie maja czasu gdyz pracuja.
Dziecko dostaje wyzywienie w przedszkolu wiec o jakim mowisz? O tym w weekendy? Czy o kolacji? A moze o swoim wyzywieniu?
Za co rachunki kiedy dziecka calymi dniami nie ma w domu? Troche wody co zuzyje na kapiele, zabki, raczki? Moze za godzinna bajke bo przeciez nie sadze zeby taka matka co dba by nic nie zabraklo maluchowi daje siedziec caly wieczor przed telewizorem.
Opieka stomatologiczna jest darmowa do 18 r.ż. wszystkie zabiegi itp- ortodonta tak samo- no z aparatami gorzej ale to sie kupuje raz a nie zmienia co miesiac.
A z ciucholandii rzeczy sa gorsze? Zdziwilabys sie ile mozna kupic tanio, orginalnych dobrych ubran. No ok, duma nie pozwala chodzic w uzywanych. Opiekunka ktora odbierze i dowiezie dziecko wezmie tyle ile zarobisz? Po 18 wrocisz wiec ten koszt nie taki wielki.
Nie mowie 300, sama mam 350 i wiem ze troche za malo ale tak jak ktos wczesniej pisal to sa koszty na dzieci a nie na nas. Czy jesli robie obiad i zalozmy zaplace za gaz w tym czasie 5 zł mam prawo uwazac ze to 2,5 bylo na dziecko? Przeciez gdybym m u tez nie gotowala zaplacilabym ok 4,70 za ten gaz. Zauwazylam ze w wielu kobietach zyje nienawisc do ojcow dzieci i to nimi kieruje niezauwazajac ze ta zlosc niczszy im zycie. Ten temat powinien zostac zamkniety-kazdy wyliczy sobie jak uwaza.
ania19871 jest off-line  
07-08-2011, 13:52  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Cytat:
Napisał/a ania19871 Zobacz post
Malo wydajesz na leki ja na corke ktora ma alergie ja wydaje 300
Przedszkole dlaczego prywatne? Skoro jestes samotna matka masz pierwszenstwo w przyjeciu dziecka do panstwowego- płacilam ok 480 na dwie corki wraz z zajeciami dodatkowymi ( tance, rytmika, angielski) i obejmowalo od 6-17 plus wycieczkowe 15 i wyprawki wraz z kasiazkam po 50 na pol roku. Wychodzi Ci po 250 na msc wraz z dodatkowymi zajeciami na ktore rodzice samotni nie maja czasu gdyz pracuja.
Dziecko dostaje wyzywienie w przedszkolu wiec o jakim mowisz? O tym w weekendy? Czy o kolacji? A moze o swoim wyzywieniu?
Za co rachunki kiedy dziecka calymi dniami nie ma w domu? Troche wody co zuzyje na kapiele, zabki, raczki? Moze za godzinna bajke bo przeciez nie sadze zeby taka matka co dba by nic nie zabraklo maluchowi daje siedziec caly wieczor przed telewizorem.
Opieka stomatologiczna jest darmowa do 18 r.ż. wszystkie zabiegi itp- ortodonta tak samo- no z aparatami gorzej ale to sie kupuje raz a nie zmienia co miesiac.
A z ciucholandii rzeczy sa gorsze? Zdziwilabys sie ile mozna kupic tanio, orginalnych dobrych ubran. No ok, duma nie pozwala chodzic w uzywanych. Opiekunka ktora odbierze i dowiezie dziecko wezmie tyle ile zarobisz? Po 18 wrocisz wiec ten koszt nie taki wielki.
Nie mowie 300, sama mam 350 i wiem ze troche za malo ale tak jak ktos wczesniej pisal to sa koszty na dzieci a nie na nas. Czy jesli robie obiad i zalozmy zaplace za gaz w tym czasie 5 zł mam prawo uwazac ze to 2,5 bylo na dziecko? Przeciez gdybym m u tez nie gotowala zaplacilabym ok 4,70 za ten gaz. Zauwazylam ze w wielu kobietach zyje nienawisc do ojcow dzieci i to nimi kieruje niezauwazajac ze ta zlosc niczszy im zycie. Ten temat powinien zostac zamkniety-kazdy wyliczy sobie jak uwaza.
dziecko nie dostało miejsca w panstwowym poniewaz byłam bez pracy, tak dziecko powinno jesc porzadne rzeczy i jestes bezczelna piszac ze ja biore pieniadze dla siebie...dostaje 300 zł a 600 zł sama daje + całodobowa opieka...przedszkole prywatne odjeło koszty dojazdu-panstwowe godzina jazdy autobusem + koszty dojazdu i jeszcze koniecznosc rezygnacji z pracy bo mam na 7. Kobieto wiecej od meza nie dostaniesz wiec dajesz matkom którym brakuje zły przykład...ze nie maja walczyc o to co dziecku sie nalezy...chore
uwazasz ze miesieczny koszt na dzicko oplat ponad 120 zł to duzo??nienawisc do ojca?? tak jest bo znecał sie nad dzieckiem i mna za co ma wyrok...i nawet tych 300 zł nie płaci, masz racje pała mną nienawisc zgadza sie
i masz racje niszczę mu zycie nie zglaszajac spraw do komornika, bo na pierwsze dziecko z innego zwiazku nigdy 1 zł nie zaplacił, masz racje...uwazam ze jestes straszna-dajac taki przyklad matkom ze 200-300 zł ma wystarczyc!
zastanow sie i jestem pewna ze wiele matek mnie poprze
i jeszcze zyje z tych 300 zł które sporadycznie wpłaca, ...a koszty jedzenia wzrastaja...moje dziecko przychodzac z przedszkola je 2 obiad-pełnowartosciowy i co mam powiedziec nie! bo w przedszkolu nie smakowało? a moze pogłodzic w domku to w przedskzolu wszystko zje??
mas zracje koszt utrzymanaia dziecka jest mniejszy niz koszt utrzymania psa!
pałasz nienawiscia do matek które dostaja wiecej niz ty na dwójke-bo wiecej nie wyciagniesz-TAKA PRAWDA!
MOJE ZNAJOME DOSTAJA PO 700-1200 ZŁ ALIMENTÓW na 1 dziecko, bo posżły do sadu i przedstawiły prawdziwe rachunki, pomysl
a rachunki - to oplata w społdzielni, wywyóz smieci, prad, woda, gaz, a pralka chodzi non stop...masz racje dziecko kosztuje mniej niz pies...normalnie pałam nienawiścią do ojca wyłudzajac 300 zl których nie dostaje kazdego miesiaca i mszcze sie na nim mowiac ze brakuje!
a pani zacheca matki do nie podwyzszania alimentów-ekstra!
 
07-08-2011, 14:06  
werona100
Użytkownik
 
Posty: 74
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Ania, rozumiem że mieszkanie masz za darmo bo nie kosztuje Cię czynsz (oczywiście od zamieszkałych dzieci), nie pierzesz im ubrań, nie kosztują Cię kosmetyki dla nich (szczoteczka, pasta, szczotka do włosów, szampon, oliwka lub kremik do ciała), rozumiem że Twoje dzieci nie mają zabawek, książeczek edukacyjnych (nie znalazłam tego w wyliczeniach), nie chodzą na basen, do kina, teatru, na imprezy które kosztują, nie wyjeżdżają na wakacje, nie chodzą na urodziny, imieniny do koleżanek z przedszkola ani nie wyjeżdżacie na wspólne wypady całodniowe, gdzie trzeba coś zjeść i wydać jakąś kasę... Jak przychodzą głodne z przedszkola to słyszą "nie ma, przecież jadłeś w przedszkolu i ma Ci wystarczyć"... przedszkole - dom, dom - przedszkole a po przyjściu idziecie spać bo światło kosztuje... to nie życie - to wegetacja. Ale rzeczywiście przy założeniu że żywimy się w przedszkolu na cały tydzień i chodzimy w ciuchach z lumpeksu (rozumiem że w butach również) można rzeczywiście utrzymać dziecko w wieku przedszkolnym za 300zł razy 2.
O opiece stomatologicznej, gdzie czeka się 3 miesiące na wizytę z dzieckiem z problemami z zębami nie masz pojęcia. No chyba że Twoja miłość do dziecka polega na tym, że masz 350zł i Twoje dziecko dostanie taką opiekę na jaką Cię stać, czyli niech mu krzywo zęby rosną i niech je boli buzia, ale pójdziesz za 3 miesiące bo Twoją ambicją jest zmieścić się w 350zł alimentów...
Pierwszy raz się spotykam z takim podejściem samotnej matki do kosztów utrzymania dzieci...
werona100 jest off-line  
07-08-2011, 14:08  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Cytat:
Napisał/a werona100 Zobacz post
Ania, rozumiem że mieszkanie masz za darmo bo nie kosztuje Cię czynsz (oczywiście od zamieszkałych dzieci), rozumiem że Twoje dzieci nie mają zabawek, książeczek edukacyjnych (nie znalazłam tego w wyliczeniach), nie chodzą na basen, do kina, teatru, na imprezy które kosztują, nie wyjeżdżają na wakacje, nie chodzą na urodziny, imieniny do koleżanek z przedszkola ani nie wyjeżdżacie na wspólne wypady całodniowe, gdzie trzeba coś zjeść i wydać jakąś kasę... przedszkole - dom, dom - przedszkole a po przyjściu idziecie spać bo światło kosztuje... to nie życie - to wegetacja. Ale rzeczywiście przy założeniu że żywimy się w przedszkolu na cały tydzień i chodzimy w ciuchach z lumpeksu (rozumiem że w butach również) można rzeczywiście utrzymać dziecko w wieku przedszkolnym za 300zł razy 2.
dokładnie-ja i moje dziecko wegetujemy, dziecko nie ma nic-ani zabawek, ani wyjazdów, ani okularów!!!brak reszty kosmetyków bo tylko czesc wykupiona i jest zagrozenie astma!
i mszcze sie ...bo sama nie mam na buty bo daje dziecku a pani anna zarzuca mi ze zarabiam na tym jeszcze-normalnie na mercedesa odkładam miesiecznie i jeszcze mi zostaje!jak śmiem mówic ze 300 zł to za mało!których nie dostaje regularnie! jak smiem chciec by dziecko sie zaczeło rozwijac! jak smiem chceic okularkow dla dziecka-przeciez mozna pozyczyc od jakiegos straszego dziecka-moze akurat szkła sie dopasuja!a dentysta a po co ? przeciez to mleczkai-wiec po co leczyc u profesjonalisty! lepiej najtaniej a plombki wypadaja psujac doszczetnie uzebienie!witaminki-po co jest lato -mozna pojsc napole-i za darmo pozbierac jabluszka albo jagody w lesie-zawsze taniej! jedzenie-przeciez sa promocje-matka po 18 z dzieckiem pod pacha lata za kazdym 50 gr by tatus sie nie przemeczał- onie biedny tatulek..autobus-a po co -mozna isc na spcerek w 40 stopniu, a tatus samochodzkiem jezdzi-nie mscicijmy sie na tatusiach-oni tacy biedni, tak pani Aniu ...a butki smierdzace po innych dzieciach tez mozna zawsze gratis dostac, oj wywietrzymy na balkoniei i mozna nosic, tu podkleimy superglue, tam flamastrem zamarzemy i jak nowe albo tenisówki za 9 zł które po 2 dniach sie rozpadna! a nie!! tenisówki za 9 zł to JUZ rozrzutnosc-lepiej po 2 pokoleniach wtedy bedzie sprawiedliwie, bo tatus tez na buty musi miec BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!KSIAZECZKI NIE KUPUJMY -mozna samemu narysowac-i ot co -dziecko ma ksiazeczke!wielka filozofia-a mieszkanie gratis-dziecko nic nie kosztuje-mamy panstwo -kótre mowi ze zuzycie wody na dziecko jest gratis!!ale po co kapac sie włzience-jest lato-mozna w jeziorze zawsze taniej , a jedzonko z MOPSU a czasami na wyprzedazy sprzedaja jedzenie o 1 dniowym terminie waznosci-wiec zyc sie da! i jeszcze załozymy lokate na dziecko by zabezpieczyc mu przyszłosc!tak boli zabek-poczekajmy 4 miesiace na wizyte-poboli i pojdziemy!
 
07-08-2011, 14:17  
vidii
Użytkownik
 
Posty: 32
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Dobra skonczcie juz, nie o to chodz zeby komus wyliczac itd. Kazdy sie wypowiada jak uwaza, a nie chodzi nam przeciez o wzajemne obrazanie sie, co nie??

A co do tego ortodonty to czeka sie w kolejce 7 miesiecy, a moj syn ma taka wade zgryzu ze co miesiac musi byc na wizycie, no i co mam czekac 7 miesiecy? To jest kurde mać dobro dziecka? Wiec musze zaplacic te 60zl za wizyte prywatnie, no chyba ze moj syn do 9 roku zycia bedzie jadl wszystko zmiksowane, bo zostanie bez reszty ząbków. Wiem, ze sa wydadtki na ktore mozna sobie odpuscic, np. zamiast 8 razy na miesiac, zabrac dziecko tylko 2 razy w miesiacu na basen. Ale sa takze wydatki, ktore musza byc co miesiac i niestety czasami pieniedzy na nie brakuje. I sa jeszcze takie nieprzewidziane, np. zapalenie płuc - szpital, lekarstwa, to tez troszke kosztuje.

No ale nie ma co narzekac, trzeba sie wziac w garsc i jakos przejsc przez to zycie. Ja mam tylko nadzieje, ze nawet jak moj syn jest wychowywany bez ojca, wyrosnie na dobrego czlowieka i gdy ja bede potrzebowac jego pomocy, to mi jej nie odmowi
vidii jest off-line  
07-08-2011, 14:22  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

dokładnie koniec-ale dziwie sie pani Ani ze namawia by nie mscic sie na tatusiach starajac sie o podwyzszke dostajac 300 zł alimentów... naprawdę dziwię się..
 
07-08-2011, 15:14  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Jak czytam o tych teatrach, wakacjach, imprezach, to przyznam się do niepoprawnego politycznie myślenia. Nie każdy jest równy i nie każdy z życia dostanie tyle ile by chciał. Są rodziny patologiczne, gdzie dzieci nie mają żadnych normalnych rozrywek. Są rodziny normalne, z obojgiem rodziców, którym zależy na utrzymaniu dziecka. I są rodziny rozbite, gdzie dzieci są pokrzywdzone w stosunku do rodzin normalnych, ale i tak mają lepiej od tych, które mimo patologii pozostają razem. Inna sprawa, że jak tu czytam o tym, co dziecku NALEŻY SIĘ - to jest trochę dziwne, bo wiele dzieci z pełnych rodzin tego nie ma. Bo rodziców nie stać.

Sumując - licząc wydatki na dziecko nie włączajcie w nie kosztów kredytów na mieszkanie/samochód/telewizor, bo stąd wychodzi potem takie podejście, że bierzecie pieniądze na siebie. Także czynsz zwykle już nie jest powiązany z liczbą osób, więc nie jest to koszt dziecka. Koszt dziecka to przedszkole, ubrania, jedzenie, lekarze, zabawki itp. Nie znam dziecka, które chodzi regularnie na basen, czy do kina - to wszystko są normalne, przeciętnie zarabiające rodziny. A nawet jak się trafi lepiej sytuowana, to też nie. Tymczasem tutaj dajecie koszty rzeczy, które dzieci z pełnych rodzin nie mają, więc zaczyna się robić dziwnie.
 
07-08-2011, 15:33  
Użytkownik
Gość
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Cytat:
Napisał/a adammada Zobacz post
Jak czytam o tych teatrach, wakacjach, imprezach, to przyznam się do niepoprawnego politycznie myślenia. Nie każdy jest równy i nie każdy z życia dostanie tyle ile by chciał. Są rodziny patologiczne, gdzie dzieci nie mają żadnych normalnych rozrywek. Są rodziny normalne, z obojgiem rodziców, którym zależy na utrzymaniu dziecka. I są rodziny rozbite, gdzie dzieci są pokrzywdzone w stosunku do rodzin normalnych, ale i tak mają lepiej od tych, które mimo patologii pozostają razem. Inna sprawa, że jak tu czytam o tym, co dziecku NALEŻY SIĘ - to jest trochę dziwne, bo wiele dzieci z pełnych rodzin tego nie ma. Bo rodziców nie stać.

Sumując - licząc wydatki na dziecko nie włączajcie w nie kosztów kredytów na mieszkanie/samochód/telewizor, bo stąd wychodzi potem takie podejście, że bierzecie pieniądze na siebie. Także czynsz zwykle już nie jest powiązany z liczbą osób, więc nie jest to koszt dziecka. Koszt dziecka to przedszkole, ubrania, jedzenie, lekarze, zabawki itp. Nie znam dziecka, które chodzi regularnie na basen, czy do kina - to wszystko są normalne, przeciętnie zarabiające rodziny. A nawet jak się trafi lepiej sytuowana, to też nie. Tymczasem tutaj dajecie koszty rzeczy, które dzieci z pełnych rodzin nie mają, więc zaczyna się robić dziwnie.
przykro mi ale ja kosztu teatrów nie dałam, ani kina ani basenu, ani słodyczy-same podstawy!
 
07-08-2011, 15:37  
vabank
Stały bywalec
 
Posty: 605
Domyślnie RE: Miesięczny koszt utrzymania dziecka

Cytat:
Napisał/a vidii Zobacz post
vabank to dlaczego jak nie chcesz płacic matce alimenty na dziecko i inwestowac w ojcostwo nie walczyles w sadzie o opieke nad dzieckiem?? ja nie rozumiem w ogole takiego postepowania:/

jak mozna przed sadem powiedziec, ze nie odczuwa sie kontaktu potrzeby z dzieckiem? tak powiedzial ojciec mojego syna. normalnie serce boli, jak o tym pomysle. nawet nie wie co traci, bo ma na prawde cudownego i madrego syna. A to ze nie chce miec z dzieckiem kontaktu to tylko i wylacznie jego wybor, bo ja mu nigdy nie zabranialam spotkan z dzieckiem.

i co w takiej sytuacji mam zrobic? pojsc na ulice zebrac, zeby dziecku kupic bułke? wiec nie mow, ze matki sa pazerne na almenty. Bo ja z tych pieniedzy, ktore on lozy na syna nie mam nic. A kosz utrzymania dziecka powinien byc pol na pol, tylko ze on placi 520zl, a ja ok. 800zl. Wiec gdzie tu sprawiedliwosc. W tym ze on zarabia faktycznie 3 000zl, a przed sadem zaswiadczyl ze 900zl, wiec kto tu jest wyzyskiwaczem?

ciekawa jestem jakbym mu dala syna na miesiac, co by z nim robil, czy wiedzialby czego dziecko potrzebuje, czym sie interesuje. Moze wtedy by faktycznie zobaczyl ile takie utrzymanie kosztuje, a przede wszystkim ile czasu trzeba poswiecic 4 latkowi.
Moje zdanie jest takie, ze skoro nie ingeruje w wychowanie dziecka, syn nigdy nie zaznal jego milosci, troski, to niech płaci. Zamiast 1 dzien w tygodniu spedzic z ojcem spedzi go ze mna na basenie, ale za to ojciec ma płacic!

I nikt nie zrozumie samotnej matki, jesli sie nia nie stanie, wiec prosze, zeby ojcowie nie wypowiadali sie za swoje byle partnerki. Wiem, ze sa rozne sytuacje i rozni ludzie, ale wiem, ze dla kazdej matki najwazniejsze jest dobro jej dziecka!!

Pozdrawiam
Nie chcę ale muszę. I nie z powodu dziecka lecz z powodu swobodnej możliwości przemieszczania się pomiędzy krajami.
Opieki nad kilkumiesięcznym dzieckiem żaden ojciec nie uzyska w orzeczeniu sądu - nawet, gdyby wykazał, że matka dziecka jest psychicznie chora.
Z finansowego zaś punktu widzenia (skoro do pieniędzy sprowadzana jest odpowiedzialność ojców) dużo taniej jest spłodzić inną kobietę, których wszędzie pełno a i samotnych matek jest nie mało.
Oświadczyłem przed sądem, że "nie zamierzam utrzymywać żadnego kontaktu z matką dziecka, nawet w sprawach dotyczących samego dziecka, ze względu na brak rzetelności w jej przekazie".
Czy coś tracę ? Czego oczy nie widzą, tego duszy nie żal !
Czy dziecko na tym traci ? Żeby coś utracić, trzeba najpierw to coś uzyskać !


Gdybym nawet walczył o opiekę nad dzieckiem, tym bardziej, że w przeciwieństwie do matki dziecka, mam ku temu warunki....dom, pracę, zagwarantowane świadczenia medyczne i ewentualnie dodatki na opiekunkę, to jednak nie zamierzam przez lata toczyć wojny na gruncie sądowym z matką dziecka. A tak właśnie by było, gdyż tego rodzaju kobieta uważa, że ma prawo decydować o tym, czy na podstawie "widzi mi się" pozwolić mi na kontakt z dzieckiem.
Wobec czego w chwili obecnej wcale nie musi się wysilać i dzieckiem wypchać razem z alimentami.

Czy same dzieci są winne tego, że nie znają swych ojców ?
Wina leży po stronie, która nad dzieckiem opiekę sprawuje !

Posiadając opiekę nad dzieckiem, alimenty od matki dziecka byłyby dla mnie w zupełności zbędne. Nawet nie wiem, czy walczyłbym w sądzie o ustalenie macierzyństwa
Mogłaby sobie zaoszczędzić wydatków związanych z kosztami podróży aby z dzieckiem się spotkać :P

Same alimenty nie stanowią dla mnie problemu. Jednak koszta związane z podróżą już tak i im częściej, tym koszta przewyższają roczny wydatek na alimenty.
Jak często należy widywać się z dzieckiem, aby nawiązać z nim więź emocjonalną na tyle silną, by konkurować o ojcostwo z obecnym partnerem matki dziecka ?


Nie potrzebuję rozumieć samotnych matek....ich problemów i potrzeb związanych z dzieckiem. Prawo do ojcostwa mnie nie zmusza i nie nakazuje matce dziecka wiązać się z innymi facetami. Za to pozwala mi założyć nową rodzinę i być może z tego udogodnienia skorzystam. Przyczyniać się do rozrastania wszechobecnej patologii społecznej nie zamierzam - rozbita rodzina ocierająca swoje relacje w oparciu o wyroki sądów to patologia....efekt polityki edukacyjnej, społecznej, kościelnej, wychowawczej, sądowniczej.

Szukajcie tak dalej mateczki sprawiedliwości w rachuneczkach.


Cytat:
Napisał/a ania19871 Zobacz post
Na kalkulatorze wyszlo mi 1170 na jednego rodzica.....mam dwójkę więc ojciec płacic powinien 2340. Przyznano mi po 350. Ja zarabiam 1200. Plus rodzinne 2000. Ciekawe jakim cudem przy takich zarobkach nie odmawiam dzieciom cukierek w hello Kitty. Wychodzi na to ze powinnam skladac o podwyzke a najlepiej obarczyc ojca 100% utrzymaniem dzieci bo to ja z nimi jestem. 4680...nie zła kwota za to ze sprawuje opiekę nad osobami za ktore zycie bym oddała. Nie wstyd brac pieniedzy za wychowanie dzieci? Twierdzenie ze gdyby ojciec z nimi posiedzial moglabym isc na caly etat do pracy i zapewnic dzieciom wiecej a z reka na sercu lepiej posiedziec z dziecmi co nie? Zawsze mozna poszukac najtanszej opiekunki i te koszta wliczyc w alimenty po polowie i isc do pracy. Trzeba kombinowac aby jak najwiecej zarobic malym kosztem a nie jak uzyskac od kogos wiecej siana.
Przy takich kalkulatorach kobiety zaczna rodzic dla biznesu.
Wg kalkulatora wynika, że masz dodatkowe źródła dochodu
vabank jest off-line  
Linki sponsorowane
Zamknięty temat

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Koszt utrzymania drogi a opłaty - Jestem właścicielem działki z której część stanowi drogę dojazdową (wyodrębnioną metrażowo) z której korzystają moi sąsiedzi na zasadzie służebności...
§ Droga służebna konieczna i koszt jej utrzymania - Witam serdecznie Mam następujący problem: 1. rolnik 30 lat temu sprzedał grunt rolny (d.220) dwum nabywcom. 2. nabywcy Ci w podziale gedezyjnym...
§ kto pomoże zrobic koszt utrzymania 5 latka. - Bardzo prosze o taką pomoc, bo z tym kalkulatorem grzybowski sobie nie radzę.
§ Termin miesięczny - 55 KPK - Pozornie banalna rzecz... Jeżeli pokrzywdzonemu doręczono 7.XII.2010 r. powtórne postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa, to kiedy wg 123...
§ koszty utrzymania dziecka miesięczne - mam przedstawić miesięczne koszty utrzymania dziecka...proszę o pomoc ,co konkretnie brać pod uwage
§ koszt utrzymania przychodu - czy jako aplikant mam realna szanse udowodnic w US ze zakup ksiazek prawniczych to jest koszt uzyskania przychodu? czytalam ze czesne za studia na...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 22:31.