Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie - Forum Prawne

 

Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Witam, Od ponad 2 lat nie mieszkam z mężem. Nie ułożyło nam się, ja go zdradziłam i musiałam się wyprowadzić. Mamy 2 dzieci, które zostały z nim ponieważ ja nie miałam pracy ani mieszkania i ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Demoralizacja
    witam! mam 14 lat i mam założoną sprawę sądową o demoralizacje. Sąd ma podstawy do oskarżania mnie o: -wulgarne...
  • § Prawa rodziców do 18-latka.
    Witam, chciałbym prosić o odpowiedź na moje pytania: - Czy matka z ojczymem mają prawo wyrzucic mnie z...
  • § podwyższenie alimentów, a data...
    Witam, Mam pytanie odnośnie alimentów. Miałam wyznaczoną datę rozprawy na początek grudnia, lecz rozprawa się...

 
19-10-2011, 14:12  
She86
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Witam,
Od ponad 2 lat nie mieszkam z mężem. Nie ułożyło nam się, ja go zdradziłam i musiałam się wyprowadzić. Mamy 2 dzieci, które zostały z nim ponieważ ja nie miałam pracy ani mieszkania i nie mogłam po prostu ich wziąć, bo nie miałam stałego miejsca pobytu, co chwilę gdzieś się przeprowadzałam, nocowałam u znajomych itd. Dodatkowo mąż groził, że się zabije jeśli mu je wezmę, bo nie będzie miał po co żyć a ja niezależnie od tego co było źle między nami nie byłam aż takim potworem. Przez ten czas widywałam się z dziećmi najczęściej jak mogłam i jeśli tylko byłam w stanie to wspierałam ich finansowo. Aktualnie mieszkam z partnerem w innym mieście a mój mąż wystąpił 2 miesiące temu o rozwód. Mimo, że chciałam się z nim dogadać we wszystkich kwestiach on jednak chce rozwód z orzeczeniem o winie. Sprawa jeszcze się nie odbyła, mąż wynajął dobrego adwokata. Ja znów straciłam pracę więc nie będzie mnie stać na adwokata, czy mogę w takim razie sama siebie reprezentować? Czy istnieją jacyś adwokaci z urzędu i jeśli tak to jak załatwić, aby taki pan mnie reprezentował?
Kolejne pytanie - chciałabym żeby dzieci zamieszkały ze mną. Kocham je, ale na prawdę nie miałam jak ich zabrać ze sobą. Czy jest w tej chwili po 2,5 roku taka możliwość w ogóle? I jeśli tak to lepiej żebym była z partnerem i mieszkała z nim (wynajmujemy), czy lepiej żebym sama wynajęła coś i znalazła pracę w tym samym mieście w którym mieszkają dzieci? Dodam, że mąż jest również w dość ciężkiej sytuacji finansowej. Co prawda ma stałą pracę, ale również wynajmuje a dzieci są małe. Córka lat 6 i syn lat 4,5. Jestem gotowa zrezygnować z partnera dla dzieci. W zasadzie aktualnie jestem w stanie zrezygnować ze wszystkiego dla nich a nawet wrócić do męża (który już niestety nie chce abym wróciła).
I kolejne pytania. Czy podczas rozwodu z orzeczeniem o winie następuje podział majątku? Jeśli tak to w przypadku kiedy zabrałam wyprowadzając się tylko ubrania, rzeczy osobiste typu zdjęcia, kilka książek itp oraz laptopa, którego mąż dał mi na urodziny, będę musiała za coś dodatkowo mu zapłacić oraz czy to na mnie spadną koszty postępowania sądowego i czy jeśli nie będę miała pracy i nie będę mogła zapłacić to grozi mi pobyt w ZK?
I ostatnie pytanie - to niewłaściwy dział chyba, ale chciałam wszystko w 1 temacie zmieścić, żeby nie robić bałaganu na forum. Czy gdyby mi się coś stało mój partner byłby pociągnięty do jakiejkolwiek odpowiedzialności, nawet gdyby nie miał z tym nic wspólnego?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
She86 jest off-line  
19-10-2011, 14:26  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 5.213
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Szanse na odebranie dzieci raczej male, maz z latwoscia udowodni, ze je Pani porzucila. Jakiej wysokosci dobrowolne alimenty placi Pani od czasu wyprowadzki?
Jesli strony nie wnioskuja o podzial majatku to go nie bedzie. Jesli strony wnioskuja, ale nie moga sie dogadac to sad wniosek o podzial odrzuci. Bedzie trzeba w przyszlosci zakladac oddzielna sprawe.
Mozna wnioskowac o zniesienie kosztow postepowania, sad zadecyduje czy je przyznac.
Ostatniego pytania nie rozumiem/zbyt malo informacji.
robinsonik jest off-line  
19-10-2011, 14:58  
She86
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Jesli chodzi o to ile łożę na dzieci to zależy od mojej sytuacji finansowe. Kiedy pracowałam było to 300-400 zl miesięcznie około + rzeczy dla dzieci typu ubrania, zabawki, wyprawka do przedszkola itp. W czasie kiedy nie pracowałam bywało różnie czasem nie dawałam nic czasem jakieś drobne kwoty typu 20-50 zł.
I dlaczego porzucenie skoro kontakt z dziećmi cały czas utrzymywałam, przyjeżdżałam kiedy były chore nawet na dłuższe okresy. Mąż często pracuje w godzinach nocnych więc nie raz zostawałam z dziećmi nawet na tydzień i dłużej w przypadku choroby etc.
Co z adwokatem z urzędu? Jak można załatwić, aby adwokat mnie reprezentował?
I po raz kolejny czy w takim razie lepiej mieszkać z partnerem (pracującym), w mieście 80km oddalonym od miejsca zamieszkania dzieci. Czy zostawić całkowicie partnera i przeprowadzić się tam gdzie dzieci, znaleźć pracę etc? Muszę przynajmniej spróbować zawalczyć o dzieci. Nie chcę się o nie "szarpać" ani "wyrywać" ich ze środowiska które znają i w którym dobrze się czują, ale chciałabym być z nimi. Dodam, że mam dobry kontakt z obojgiem dzieci. Jestem też w stanie zgodzić się na pozostanie w małżeństwie jeśli tak będzie lepiej dla dzieci. Mogę pójść na terapię małżeńską itd. Proponowałam to nawet mężowi, zanim dowiedziałam się o rozwodzie, ale on powiedział, że nie wie czy chce i od tamtej pory unika odpowiedzi. Nie zamierzam też obwiniać męża o nic w sądzie ani kłócić się z nim mimo, że nie jestem jedyną winną stroną dlaczego małżeństwo się rozpadło.
Co do ostatniego pytania to nie jest zbytnio istotne i nie chciałabym na forum mówić dokładnie o co chodzi. Mogę powiedzieć więcej poprzez PW.
She86 jest off-line  
19-10-2011, 17:09  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 5.213
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Wnioskowac podczas rozprawy o badania psychologiczne. Niezbyt dobrze wyglada placenie tak niskich alimentow, zwlaszcza, ze pisze Pani iz dzieci chorowaly. Ojciec rczej zachowa opieke, dobra wiadomos to, ze nie ma tu podstaw do pozbawienia praw. Jesli o kontakt chodzi to ma Pani do nich parwo tak czesto jak Pani chce, chyba, ze ojciec wystapi do sadu o wyznaczenie ich. Z takim wnioskiem moze Pani tez sama wystapic.
Jesli Pani sytuacja finansowa jest ciezka, to jak najbardziej mozna wystapic o adwokata z urzedu. Podejsc do sadu okregowego, gdzie bedzie sprawa i zapytac czy maja wzor podania.
Dobrze, ze chce Pani walczyc o dzieci, dzieci kiedys to docenia. Na Pani korzysc przemawia rowniez, opieka nad nimi w okresach kiedy ojciec prosi o Pani pomoc. Aby moc dzieci odzyskac nalezaloby najpierw ulozyc zycie osobiste. To czy zrobi to Pani z nowym partnerem czy nie nie ma znaczenia, licza sie za to warunki jakie bedzie Pani wstanie zapewnic dzieciom. No i jesli w sadzie nie przyzna Pani sie do posiadania konkubenta to maz to tez wykorzysta przeciwko Pani. Prawda jest jedna, jest Pani mezatka, wyniosla sie Pani z domu ( w swietle prawa jest to porzucenie rodziny), ma partnera. Jesli maz zmieni zdanie i podczas rozprawy poprosi o rozstrzygniecie o winie, raczej na 100 % winna bedzie Pani, co oznacza iz maz bedzie mogl sie domagac alimentow rowniez na siebie.
Moja rada to wystapic o uregolowanie kontaktow z dziecmi przez sad. Zaczac placic alimenty-przekazem pocztowym z opisaniem za jaki okres i dla kogo. 400zl na dwoje dzieci to bardzo malo, choc fakt, ze nie napisala Pani jakie wyksztalcenie, kursy i majatek Pani posiada. No i sad raczej przychylnie na ochlapy typu 50zl tez nie bedzie patrzyl, bo to tak jakby kpila sobie Pani z sytuacji rodziny. Musi Pani w tej sprawie brac jeszcze jedna rzecz pod uwage, jezeli sad zasadzi alimenty wyzsze wstecz to bedzie Pani musiala zaczac placic bierzace i zalegle (wyrownanie pomiedzy tem co Pani wplacila i ma na to potwierdzenie).
Jesli chodzi o wybor zamieszkania to raczej kierowac sie tym gdzie ma Pani szanse znalezc lepiej platna prace, ewentualnie dorobic do slabiej platnej po godzinach czy w weekendy.
robinsonik jest off-line  
20-10-2011, 11:26  
She86
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Dzieci chorowały owszem, ale na zwykłe choroby wieku dziecięcego. Tzn zapalenia gardła, grypa etc. Ja sama również mam problemy zdrowotne - niedoczynność tarczycy.
Nie posiadam żadnego majątku, mieszkanie w którym obecnie przebywam wynajmuje mój partner i on za nie płaci, cały mój "majątek" stanowi laptop, kilka ubrań, płyt i książek. Wykształcenie mam średnie. Robiłam też zaoczną szkołę kosmetyczną ale nie skończyłam jej, ze względów finansowych. Jestem byłą wychowanką domu dziecka. Co do przyznawania się w sądzie do konkubenta, ja nie zamierzam kłamać. Po prostu jeśli tak byłoby lepiej i byłaby większa szansa na odzyskanie dzieci to zakończyłabym związek z nim definitywnie.
Nie posiadam żadnego zameldowania ani stałego ani czasowego więc pracę jest mi bardzo ciężko znaleźć niezależnie od tego gdzie się o nią staram. A te badania psychologiczne to dla kogo i w jakim celu? Przepraszam, że aż tyle pytań, ale zupełnie nie orientuję się w temacie i tu nadal pojawia się moje pytanie z pierwszego posta. Czy w przypadku braku płatności np alimentów (jeśli nie będę miała z czego ich zapłacić) grozi mi ZK?
She86 jest off-line  
20-10-2011, 12:10  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 5.213
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Badania psychologiczne sa po to aby ustalic z kim dzieci sa bardziej zwiazane. Ze wzgledu na ich wiek sad nie moze brac pod uwage ich zdania. Prosze pamietac, ze nie chodzi tu kogo bardziej kochaja, a zkim czuja sie bezpieczniej, komu zdradza swoje sekrety, w razie problemow do kogo sie skieruja. Sad musi brac pod uwage szczescie i zdrowie dzieci w pierwszej kolejnosci.
Tak jak juz pisalem w Pani sytuacji jest tez wazne czy ma Pani gdzie mieszkac i czy jest Pani w stanie dzieci utrzymywac( jesli chce miec je Pani przy sobie). Jesli konkubent placi za mieszkanie, to pod wzgledem prawnym dalje jest Pani bezdomna.
Co do pytania o ZK, owszem jest to realna grozba, z tym ze raczej w dalszej przyszlosci. Aby prokurator zajal sie tym ( na wniosek ojca) to musi zaistniec dlugotrwaly brak alimentacji. Jesli nie bedzie Pani placic to tylko urosnie kosmiczne zadluzenie w FA i u komornika. Moja rada to placic chociaz po 200zl na dziecko, poszukac szkoly policealnej( sa darmowe, zaoczne), zlozyc wniosek o mieszkanie komunalne. Wiem, ze z tym ostatnim bedzie ciezko, ale trzeba probowac. No i brac wszystie prace jak leci, maz w sadzie zapewne przedstawi oferty pracy, gdzie moglaby Pani pracowac (pewnie za smieszne pieniadze, ale zawsze dzieci milayby na chleb). Wie Pani ojcowie z wyksztalceniem zawodowym placa po 450zl na dzieci w tym wieku, wiec raczej skupil bym sie teraz na pracy i utrzymywaniu dzieci oraz na kontaktach z nimi. Kwestia ich odzyskania jest niestyty nikla w Pani przypadku, ale prosze probowac, bo w sadzie roznie bywa...
robinsonik jest off-line  
20-10-2011, 12:49  
She86
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Dziękuję bardzo za wyczerpujące odpowiedzi, dzięki Panu o wiele bardziej rozumiem całą sytuację. Pozdrawiam serdecznie.
She86 jest off-line  
26-10-2011, 14:34  
She86
Początkujący
 
Posty: 5
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

Mam jeszcze jedno pytanie. Mój mąż napisał w pozwie cytuję:
"Powód wielokrotnie próbował nakłonić pozwaną przynajmniej do kontaktu z małoletnimi dziećmi jednak nie wykazywała ona i w dalszym ciągu nie przejawia jakiejkolwiek woli uczestnictwa w życiu dzieci" To jest zwyczajne kłamstwo! 1 z osób którą wezwał na świadka mój mąż była w kontakcie również ze mną i może potwierdzić, że jest to nieprawda. Czy to wystarczy, żeby Sąd w to nie uwierzył?
W pozwie jest też: "Jednocześnie mając na względzie dobro małoletnich dzieci, Powód wnosi o pozbawienie władzy rodzicielskiej"
Czy to znaczy, że nie będę mogła widywać moich dzieci? Byłam pewna, że chodzi tylko o ograniczenie praw. Czym różni się jedno od drugiego.. bardzo proszę o pomoc
She86 jest off-line  
26-10-2011, 14:49  
robinsonik
Stały bywalec
 
Posty: 5.213
Domyślnie RE: Rozwód - czy można reprezentować się samemu w sądzie

1. Tak mozesz tez zadawac pytania swiadkowi meza. Sama zloz wniosek o przesluchanie tego samego swiadka, na wypadek, gdyby maz sie rozmyslil i odwolal swoj wniosek w tej sprawie. Wtedy swiadek i tak sie bedzie musial stwawic.
2. Odebranie wladzy to znaczy, ze Twoja zgoda na istotne rzeczy w zyciu dzieci nie bedzie potrzebna( np. zmiana szkoly, wybor lekarza, paszport). Ograniczona wladza jest wlasnie po to abys nie mogla decydowac o zyciu codziennym dzieci, a jesli chodzi o szkole, leczenie czy paszport to jesli nie bedziecie sie mogli dogadac to wtedy decyduje sad, przy odebranej wladzy maz juz doi sadu po zgode np na paszport nie bedzie musial chodzic.
3. Prawo do osobistego kontaktu masz zawze! Wladza to jedno, a prawo do kontaktu to co innego( je moze ograniczyc sad, ale tylko z bardzo waznych przyczyn, np. jestes skazana za pedofilie lub znecanie sie nad dziecmi), wiec jak sama widzisz, ciezko tutaj sie zalapac.
Jesli chodzi o kontakty to wnies odzielna sprawe do sadu o ustalenie kontaktow, opisz kiedy chcesz dzieci widziec i kiedy np. swieta, wakacje czy urodziny maja byc u Ciebie. Opisz jak wyglada teraz sytuacja i ze jesli np maz nie bedzie chcial dzieci poscic samych to prosisz o ustalenie kuratora na czas spotkan poza miejscem zamieszkania dzieci. Tutaj jest wiele opcji, poczytaj tutaj na forum, gdzies sa wzory nawet takich wnioskow.
robinsonik jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ Czy 17-letnia córka może mnie reprezentować? - Czy moja 17-letnia córka może z mojego upoważnienia tzn. matki /pozwanej/ reprezentować mnie pod moją nieobecność na rozprawie która jej dotyczy?...
§ Czy to będzie trudny rozwód ?? - Witam Jestem w trakcie pisania pozwu rozwodowego. Może być to dość skomplikowane, ale postaram się jak najzwięźlej przedstawić mój problem....
§ zakładać sprawę w sądzie samemu czy przez adwokata? - Witam serdecznie.W kwietniu koleś wymusił mi pierszeństwo przejazdu i uderzyłęm swoim samochodem w drzewo.Sprawca przyznał się do winy.Spisaliśmy...
§ Czy syn może reprezentować w sądzie matkę sbadkobiorcę? - Witam, nie znalazłem nic w wyszukiwarce więc pisze nowy temat. Czy ja jako syn mogę reprezentować matkę w sądzie w sprawie spadkowej? Zmarła nasza...
§ ROZWÓD kto moze reprezentować strony w sądzie? - moi rodzice chca sie rozwiezc... mame nie stac na adwokata- czy jest mozliwosc aby w sadzie reprzentowal ja "osoba majaca wiedze prawnicza?" tzn ...
§ czy spółka może reprezentować osobę fizyczną - Dostałam pełnomocnictwo o tresci "ja.... upoważniam spółkę .... reprezentowaną przez... do zawarcia w moim imieniu umowy o dzieło, w ktorej...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 18:15.