rozwód, orzeczenie o winie, alimenty - Forum Prawne

 

rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Witam serdecznie, Mam pewien problem związany z rozwodem, także zacznę od początku. Ślub był zawarty pod koniec stycznia br., jak to dowiedziałam się z odpowiedzi na pozew o separacje, z powodu dziecka które miało się ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:

  • § Rozprawa alimentacyjna a nieob...
    Witam.Wczoraj odbyła się rozprawa alimentacyjna. Zapadł wyrok i zostały zasądzone alimenty. Dziś dowiedziałam...
  • § Utrata prawa samodzielnego zar...
    Wynajmuję lokal od współwłaściciela, którego sąd I instancji pozbawił prawa do samodzielnego zarządzania i...
  • § Problemy Rodzinne
    Moja żona z którą mieszkam 4 lat mamy dziecko w wieku 3 lat chce abym wyprowadził się z mieszkania. Nie układa...

 
11-01-2012, 08:11  
Kasia1011
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Witam serdecznie,
Mam pewien problem związany z rozwodem, także zacznę od początku.

Ślub był zawarty pod koniec stycznia br., jak to dowiedziałam się z odpowiedzi na pozew o separacje, z powodu dziecka które miało się dopiero narodzić. W bardzo szybkim czasie małżonek przestał się mną interesować i większość czasu spędzał na piciu alkoholu. Po narodzeniu dziecka wcale nie było lepiej... Dzieckiem w ogóle się nie zajmował tylko mówił "od jutra", po prośbie "możesz zmienić dziecku pampersa?" albo "zrobisz mu jeść?" zabierał się i wychodził do sklepu pić i wracał po kilku godzinach (od 2-11 godzin spędzał pod sklepem). Po wielu awanturach związanych z tym aby zajął się dzieckiem i przestał pić zabrał się i pojechał o siostry (wielokrotnie pijany jeździł samochodem 40km do brata). Na drugi dzień pobytu u siostry nagle chciał wziąć dziecko beze mnie (dodam, że jak nasz syn miał 3,5miesiąca a było to w sierpniu br. to nie chciał dać mu jeść bo "on nie płacze to nie jest głodny", akurat w tym czasie byłam w pracy i mój tata oraz sąsiedzi wzięli sprawę w swoje ręce). Jednak nie wyraziłam zgody aby zabierał dziecko bo wiedziałam, że się nim nie zajmie. Wówczas przyjechał ze szwagrem i jakimś "karkiem", owy szwagier zaczął się awanturować, grozić że jeszcze tego pożałujemy i tak tego nie zakończy. Świadkami było duże grono sąsiadów. Dodam, że ta siostra nie może mieć dzieci a wielokrotnie powtarzała (nawet jak nasz synek miał 6dni), że ona lepiej by się nim zajmowała, a na portalach społecznościowych określała go mianem ich (jej i szwagra) dzieckiem.

Wczoraj na rozprawie adwokat męża nie dość, że stwierdził iż dziecko ma 7miesięcy (20 stycznia będzie mieć 9!!) to jeszcze stwierdził cytuje:"dziecko jest zdrowe to 500zł alimentów to stanowczo za dużo". Ojciec dziecka ma 13,80zł na h + premie + wynagrodzenia + inne dodatki i tak jest na umowie, w skrócie mówiąc na konto idzie 2,5tyś i spokojnie 1000zł na rękę + pieniądze zarobione na lewo ale one się nie liczą. Może to mniej istotne ale jest to osoba młoda (25lat), sprawna fizycznie.

Obecnie straciłam pracę także domagałam się 800zł alimentów na co jego adwokat "skoro dziadkowie pomagali to niech teraz dołożą więcej a ojciec będzie płacić tyle co płacił". Przepraszam bardzo ale moja adwokat powiedziała w prost, że dziadkowie nie mają obowiązku wspierać finansowo, że to tylko ich dobra wola i nie muszą robić za opiekunki/nianie.

Mąż oznajmił, że chce rozwodu z mojej winy ale jak na razie wszystkie zeznania świadków są przeciwko niemu, przez to powołał swoją matkę, która była u nas 2 razy. Najpierw jak dziecko miało 6 dni a później we wrześniu i tylko pierwszą razom interesowała się wnuczkiem, a tak to nic ją nie obchodził. Drugi raz jak była to awanturowała się, wyrzucała mnie z mojej kuchni a na końcu rzuciła się na moją mamę i na mnie czego efektem były zadrapania u mojej mamy i mój wybity nadgarstek.
Dodam, że owa teściowa przez całe małżeństwo nie interesowała się nami. Jak podjęłam pracę groziła mi, że tego pożałuję (mąż wydzielał mi pieniądze, a sam tracił znacznie więcej bo 150zł w weekend wydawał na sam alkohol).

Na święta i mikołaja nie kupił dziecku NIC. Na wzmiankę aby interesował się dzieckiem bardziej (bo co to za pytanie "jak tam maluszek" i koniec tematu) wyrzucał mi, że chodzi mi tylko o pieniądze. Takie pytania zadaje mniej więcej raz na 2-3tygodnie.


W związku z tym mam pytania:

1) czy świadek, który nic nie wie o życiu rodziny (tyle co nakłamał mój mąż po rozstaniu) może być brany pod uwagę?
2) czy fakt, że teściowa ma jeszcze jednego wnuczka i nie interesowała się nim od 4lat przemawia na moją korzyść?

3) czy adwokat miał prawo powiedzieć coś takiego na temat alimentów?
4) Czy w pozwie o mojej winie nie powinny być podana przyczyna?
5) jak dla bezpieczeństwa dziecka wyegzekwować aby odwiedziny były tylko w mojej obecności?
Kasia1011 jest off-line  
11-01-2012, 09:29  
Scrag
Stały bywalec
 
Scrag na Forum Prawnym
 
Posty: 837
Domyślnie RE: rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Cytat:
Napisał/a Kasia1011 Zobacz post

1) czy świadek, który nic nie wie o życiu rodziny (tyle co nakłamał mój mąż po rozstaniu) może być brany pod uwagę?
2) czy fakt, że teściowa ma jeszcze jednego wnuczka i nie interesowała się nim od 4lat przemawia na moją korzyść?

3) czy adwokat miał prawo powiedzieć coś takiego na temat alimentów?
4) Czy w pozwie o mojej winie nie powinny być podana przyczyna?
5) jak dla bezpieczeństwa dziecka wyegzekwować aby odwiedziny były tylko w mojej obecności?
Z doświadczenia:

1) Nie powinien, ale życie pokazuje coś innego. Mój małżonek przegrał sprawę rozwodową ze swoją pierwszą żoną w oparciu o zeznania jej koleżanek, które wyraźnie dodały, że wiedzą to od jego żony. Zatem wystarczy koleżankom nakłamać, byleby było wiarygodnie.

2) Teściowa i jej relacje z wnukiem nie mają nic do Waszej sprawy rozwodowej.

3) Adwokat może mówić co mu się tylko podoba, to sąd podejmuje decyzje. Oczywiście adwokat nie miał racji, ale to już inna sprawa. BTW, to, że Ty straciłaś pracę nie jest podstawą do wyższych alimentów na dziecko, to są pieniądze dla dziecka, nie dla Ciebie. Możesz się domagać alimentów dla siebie, ale ku temu też muszą być przesłanki.

5) Dla jakiego bezpieczeństwa? grozi coś dziecku przy ojcu? Twoja historia jest opowiedziana ze złością i nienawiścią do męża, ciężko jest obiektywnie ocenić czy to prawda. To, że nie dał dziecku jeść, bo nie płakało, nie jest jednoznaczne z tym, że zagłodzi dziecko na śmierć. Czepiasz się siostry, bo szukasz dziury w całym. Dziecko jest małe, więc możesz się starać o spotkania wyłącznie w Twojej obecności, tylko pamiętaj, że to się wiąże z jego wizytami w Twoim domu.


Na 4 pytanie nie znam pewnej odpowiedzi, ale zdaje się, że pozew można zmienić także w trakcie trwania sprawy, więc może nie musi być podanej przyczyny na piśmie. Ale nie jest to wiarygodna odpowiedź.

Cytat:
Napisał/a Kasia1011 Zobacz post
Dodam, że ta siostra nie może mieć dzieci a wielokrotnie powtarzała (nawet jak nasz synek miał 6dni), że ona lepiej by się nim zajmowała, a na portalach społecznościowych określała go mianem ich (jej i szwagra) dzieckiem.
Często widuję zdjęcia cioci z podpisem "moj kochany bratanek" czy "moje dzieciątko" i nic w tym niezwykłego, nie znaczy to jeszcze, że ktoś chce Ci odebrać dziecko, wyluzuj.
Scrag jest off-line  
11-01-2012, 09:41  
Kasia1011
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Akurat nie pisałam ze złością tylko tak jak było.

No to był jeden z przykładów jak on się zajmował a raczej nie zajmował dzieckiem. Nie brał pod uwagę, że jest mały tylko brał go jak kukłę i w wieku 3-4miesięcy próbował uczyć go chodzić i traktował jakby było już duże...
Poza tym jak ojciec wiecznie jest wypity to kto zostawił by z nim dziecko?! Nie dodałam, że problem z kształtem główki dziecka jest spowodowany OPIEKĄ ojca, dziecko przy nim spadło z łóżka. I co dalej ojciec jest super?

No może i utrata pracy nie jest powodem na wyższe alimenty ale 500zł to było "na styk" a i tak więcej dawałam ze swojej strony. Niestety rzeczy dla dziecka 5zł nie kosztują a teraz vat poszedł w górę. Jakby nie patrzeć po odjęciu pomocy moich rodziców to licząc wydatki na dziecko na pół to 500zł brakowało.


Co do ciotki to pisałam, że przy każdej okazji mówiła że była by lepszą matką niż ja (sobie nie mogę zarzucić zaniedbań) teściowa na swojej wsi puszczała ploty że odbierze mi dziecko i do je swojej córce na wychowanie. Nie dodałam tego ale osoba widząca co się dzieje doszła by do takiego samego wniosku także nie przesadzam. Dodam, że mąż WIELOKROTNIE mnie straszył że odbierze mi dziecko i wynajmie mu opiekunkę. Dlaczego? Bo nie pracowałam i on przez to MA WIĘKSZE PRAWA. Poszłam do pracy to mi je odbierze bo pracuję.
Kasia1011 jest off-line  
11-01-2012, 10:05  
Scrag
Stały bywalec
 
Scrag na Forum Prawnym
 
Posty: 837
Domyślnie RE: rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Cytat:
Napisał/a Kasia1011 Zobacz post
No to był jeden z przykładów jak on się zajmował a raczej nie zajmował dzieckiem. Nie brał pod uwagę, że jest mały tylko brał go jak kukłę i w wieku 3-4miesięcy próbował uczyć go chodzić i traktował jakby było już duże...
Tak robi wiele ludzi bawiąc się z dzieckiem i nie jest to logiczny powód do ograniczenia władzy ojcu.

Cytat:
Napisał/a Kasia1011 Zobacz post
Poza tym jak ojciec wiecznie jest wypity to kto zostawił by z nim dziecko?!
Ale to już jest i powinno być podawane w pierwszej kolejności.

Nigdzie nie powiedziałam, że ojciec dziecka jest super, stwierdziłam tylko, że podajesz tu swoją wyolbrzymioną wersję. jeżeli jest tak jak mówisz, to oczywiście masz podstawy do ograniczenia mu władzy i spotkań w Twojej obecności, jednak ostateczna ocena tego bedzie należała do sądu.

Cytat:
No może i utrata pracy nie jest powodem na wyższe alimenty ale 500zł to było "na styk" a i tak więcej dawałam ze swojej strony. Niestety rzeczy dla dziecka 5zł nie kosztują a teraz vat poszedł w górę. Jakby nie patrzeć po odjęciu pomocy moich rodziców to licząc wydatki na dziecko na pół to 500zł brakowało.
Wiem ile kosztuje utrzymaie dziecka, mam dwójkę swoich i córkę męża, na którą płacimy właśnie 500 zł. Pracuje tylko mój mąż, bo drugie dziecko jest małe, zarabia ok 2500 i żyjemy na dość dobrym poziomie, więc mi nie mów o utrzymaniu dziecka, bo trzeba wszystko robić z głową.

To, że nie masz pracy w żaden sposób nie spowoduje, że on czy jego siostra odbiorą Ci dziecko, nie musisz się martwić. A masz przesłanki do wygrania sprawy z jego winy, więc i na siebie możesz dostać alimenty.
Scrag jest off-line  
11-01-2012, 13:28  
gochka
Stały bywalec
 
Posty: 1.342
Domyślnie RE: rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

Cytat:
Nie brał pod uwagę, że jest mały tylko brał go jak kukłę i w wieku 3-4miesięcy próbował uczyć go chodzić i traktował jakby było już duże...
Tez tak robilismy z naszym dzieckiem jak mialo 3-4 miesiace. Ja i moj maz. Co w tym dziwnego, ze sie wyglupialismy, ze umie juz niby chodzic..?

Cytat:
Poza tym jak ojciec wiecznie jest wypity to kto zostawił by z nim dziecko?!
To jest powod, ale nie rzeczy o ktorych piszesz wczesniej.

Cytat:
Nie dodałam, że problem z kształtem główki dziecka jest spowodowany OPIEKĄ ojca, dziecko przy nim spadło z łóżka.
Problem z ksztaltem glowki dziecka nie jest od jednorazowego upadku. Wyobraz sobie, ze mojemu mezowi tez nasze dziecko spadlo raz z kanapy na ziemie i nie mam o to pretensji do meza. Nie zrobil tego specjalnie przeciez. Mi kiedys dziecko wypadlo z fotelika jak go bujalam bawiac sie z nim, ze jedziemy gdzies tam.. Rowniez nie chcialam. Kiedys na moje dziecko spadla szafka z butami, a bylam z nim sama w domu.. W toalecie. Chcialam skrzywdzic swoje dziecko? Czy nie mozna juz zalatwic swojej potrzeby jak sie jest z dzieckiem w domu? Idac Twoim tokiem myslenia to nam obojgu (mnie i mezowi) powinni zabrac dziecko.

Cytat:
I co dalej ojciec jest super?
A kto mowi, ze jest?

Cytat:
No może i utrata pracy nie jest powodem na wyższe alimenty ale 500zł to było "na styk" a i tak więcej dawałam ze swojej strony. Niestety rzeczy dla dziecka 5zł nie kosztują a teraz vat poszedł w górę. Jakby nie patrzeć po odjęciu pomocy moich rodziców to licząc wydatki na dziecko na pół to 500zł brakowało.
Wyobraz sobie, ze ja kupuje ubranka za 1 zl!! Na lumpiku, przed dostawa nowego towaru jest wszystko za 1 zl. A normalne ceny w lumpikach to 1-10 zl. Chyba, ze Twoje dziecko jest inne niz moje i musi nosic nowe, oryginalne rzeczy..

Cytat:
sobie nie mogę zarzucić zaniedbań
Nie? A problemy z ksztaltem glowki dziecka? Piszesz, ze maz w ogole sie dzieckiem nie zajmowal, a wiec Ty sie zajmowalas. Piszesz, ze dziecko ma ten problem, a wiec kogo to wina? Kto sie dzieckiem zajmowal?

Generalnie nie badz taka zawistna i nie naciagaj pewnych rzeczy, bo dziala to tylko na Twoja niekorzysc. Wnos o orzeczenie winy meza i wypowiadaj sie nie obrazajac jego. Pokaz, ze Tobie rzeczywiscie zalezy na dobru dziecka, a nie na zemscie na mezu.
gochka jest off-line  
11-01-2012, 16:35  
Kasia1011
Początkujący
 
Posty: 12
Domyślnie RE: rozwód, orzeczenie o winie, alimenty

ok dziękuję za rady i temat uznaję za zamknięty
Kasia1011 jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Prawo rodzinne i opiekuńcze - Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek
§ rozwód- brak pozwanego, orzeczenie o winie - Witam zakładam sprawę rozwodową z orzeczeniem o winie męza (masa długów, nie zapłacone alimenty) oraz o ograniczenie praw rodzicielskich względem...
§ rozwód z orzekaniem o winie i alimenty - Witam, Dostałem pozew rozwodowy z orzekaniem o winie od żony. Od dwóch lat nie mieszkam w domu, który sam wybudowałem, utrzymnuje kontakt jedynie z...
§ Rozwód bez orzekania o winie a alimenty na byłą żonę. - Witam, Jesteśmy w trakcie składania pozwu o rozwód bez orzekania o winie. Małżeństwem byliśmy 4 miesiące - cóż, nie wyszło. Wina jest po stronie...
§ rozwód z orzeczeniem o winie, alimenty - Jestem z żoną po ślubie 3 lata. Mamy dwójkę niepełnoletnich dzieci 5.5 roku oraz 1.5 roku. Zawsze ja pracowałem a żona siedziała z dziećmi w domu....
§ rozwód bez orzek. o winie a utracone alimenty - Witam.Słyszałam ,że po zapadnięciu wyroku w sprawie rozwodowej bez orzekania o winie czyli za porozumieniem stron,można w przeciągu 5 lat wnieść do...


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:25.