RE: alimenty od dziadków
Ja też mam podobną sprawę, nie będę zakładać osobnego tematu podepnę się pod ten.
Iza urodziła się w Kwietniu Br. Ojciec mieszkał z nami do 1 m-ca po urodzeniu.
O alimenty podałam go w czerwcu z zabezpieczeniem powództwa. Od 1 Czerwca br. postanowienie sądu że ma płacić 300 zł m-c na to właśnie zabezpieczenie powództwa, natomiast sprawa o alimenty ma się odbyć 27 października br. dopiero.! Oczywiście zasądzenie powództwa traktowane jest jak alimenty, mam to wypisane w postanowieniu. On nie płaci tych 300 złotych. Mimo tego że pracuje, wiem gdzie, u kogo, za ile ( bo sama mu tę pracę znalazłam), znam jego wszystkie miejsca prac ( ma kilka bo pracuje na budowie ), jednak pracuje na czarno bez umowy więc komornik nie jest wstanie z niego ściągnąć tego zabezpieczenia powództwa. Nie chcę brać z FA pieniędzy bo i tak nie dostanę całości alimentów, ponieważ już pobieram z FA na pierwszą córkę 300 zł, więc FA na Izę da mi tylko 200zł.
I tu chciałam pozwać jego rodziców, którzy są tak samo chamscy jak ich synek, dwulicowi oni do dziś dnia nie wiedzą czy Iza jest ich wnuczką, mimo że Ojciec się przyznaje.
I teraz moje pytania.
1. Jeżeli sprawa o alimenty ma się odbyć dopiero 27 października, ale ojciec już nie płaci tego zabezpieczenia powództwa, to kiedy mogę złożyć wniosek na dziadków?????
2. Chciałbym zaskarżyć obydwoje dziadków i jego ojca i matkę ( są w wieku do 60 lat. obydwoje pracują i bardzo dobrze zarabiają ich wspólny dochód m-c to ok. 5-7 tyś. ) więc mogę zaskarżyć ich dwoje? żeby płacili wspólnie na Izę czy muszę wybrać tylko jednego z dziadków????
3. Jeżeli ich dochód jest tak wysoki i bardzo dobrze zarabiają to czy mam szansę że sąd mi nie obniży alimentów tylko zasądzi jakąś normalną do życia kwotę myślę tutaj o ok. 500zł
4. Ja nie mam Ojca, mieszkam z Mamą, czy sąd odstąpi od nakazu płacenia alimentów od mojej mamy, skoro daje mi dach nad głową i pozwala mieszkać u siebie???? I nie posiada żadnego dochodu, ponieważ jest chora na lekach antydepresyjnych i jest nie zdolna do pracy. ????
Dodam że Ojciec Izy mieszka razem ze swoimi rodzicami i oni wiedzą jaka jest sytuacja, że Dziecko traktuje jak lalkę, którą weźmie do siebie raz na m-c! ( a mieszkamy od siebie 20min drogi) na dwa dni, resztę czasu pracuje w tyg, a w weekendy imprezuje ostro ! Często zamiast wziąć dziecko do siebie, mimo że się umawialiśmy, to imprezy są ważniejsze a facet ma 29 lat!!!!!!!
Mamusia jest zakochana w synku bez pamięci, zamiast przetłumaczyć do rozumu facetowi to on myśli że wszystkie jego zachowania Karygodne zresztą są ok, bo ma poparcie rodziców w tym co robi!
PS. Kiedyś w nerwach powiedziałam ojcu Izy że pozwę jego rodziców o alimenty, odp. mi że mogę sobie pozwać, bo im to już nie robi różnicy jedna sprawa mnie czy więcej (dot. tego że rodzice pokrywają finansowo wszystkie jego kary, grzywnę, rachunki itp) więc jak dojdzie im jeszcze płacenie na Izę to ich to już " nie robi".
Proszę o konkretne odpowiedzi. Fajnie jakby był ktoś na forum co się zna na tym dość dobrze.
PS2. dodam że moim dochodem jest renta rodzinna ( studiuję jeszcze dwa lata mi zostały do zakończenia) 700 zł. netto na naszą trójkę ( Ja , Iza, Agata), i dopomagam jeszcze mamie w płaceniu rachunków za mieszkanie, ale rzadko bardzo i nieregularnie bo nie starcza często.