wspólne kredyty - żona nie chce płacić - Forum Prawne

 


Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
10-04-2012, 14:32  
mąż1
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie wspólne kredyty - żona nie chce płacić

Witam wszystkich!
Szukam pomocy.
Po prawie 20 latach małżeństwa nie wytrzymałem i postanowiłem odejść od żony. Powodów było wiele, ale jeden z nich to kasa. Żona nie pracuje od kilku lat (bo nie chce) a przy tym stawia coraz większe wymagania co do poziomu życia. Ciągłe remonty, udoskonalenia, budowa domu itd finansowane były z moich wpływów oraz kredytów (zaciągane solidarnie). Na domiar złego w ostatnim czasie spowodowała zaległości niemal wszystkich zobowiązań (od opłat za mieszkanie po zobowiązania kredytowe). Od 2 miesięcy żyjemy (wprawdzie pod jednym dachem), ale w faktycznej separacji. Ponieważ muszę jak najszybciej uporządkować sprawy finansowe, które nie interesują żony myślę o ustanowieniu rozdzielności (sprawa o rozwód czy separację z pewnością będzie się wlekła - żona będzie wywlekała wszystko, a ja nie odpuszczę). W tym miejscu mam kilka pytań, a w zasadzie proszę o pomoc:
1. czy mam szansę na wniesienie i obronę pozwu o rozdzielność majątkową?
2. czy po ew. ustanowieniu przez sąd rozdzielności majątkowej mogę zażądać od żony spłaty połowy spłaconych przeze mnie rat kredytowych.
mąż1 jest off-line  
10-04-2012, 14:51  
korf
Przyjaciel forum
 
korf na Forum Prawnym
 
Posty: 20.547
Domyślnie RE: wspólne kredyty - żona nie chce płacić

1. Nie znamy dokumentów...próbuj. szanse zawsze są.
2. Żądać możesz, a spłata to drugie. Jednak po spłaceniu kredytu będziesz miał regres. Możesz wystąpić z pozwem o zwrot tego co zapłaciłeś za małżonkę.
3. Zbieraj skrzętnie rachunki, faktury, Umowy.
korf jest off-line  
10-04-2012, 15:04  
mąż1
Początkujący
 
Posty: 2
Domyślnie RE: wspólne kredyty - żona nie chce płacić

Dzięki!
To o czym piszesz jest oczywiste (dokumenty i chyba mocne dowody mam). W zasadzie nie o to pytałem. Chodzi mi o praktykę sądową. Może ktoś to przerabiał. Znane mi są przesłanki i kwestię prawa do regresu itd. Niemniej nie do końca wierzę w wymiar sprawiedliwości. Niestety jestem mężczyzną i mam wrażenie, że na wstępie mam pod górkę. Np. Jak żona nie pracuje to zajmuje się domem i wychowaniem, a jak mąż nie pracuje to mu dowalają alimenty itd. Nieststy adwokaci zachęcają i dają szansę, ale za kasę obiecują wiele.
Proszę o pomoc w oparciu o doświadczenie lub praktykę ....
mąż1 jest off-line  
10-04-2012, 16:08  
korf
Przyjaciel forum
 
korf na Forum Prawnym
 
Posty: 20.547
Domyślnie RE: wspólne kredyty - żona nie chce płacić

Wiara nie ma nic wspólnego z prawem. Czasy uprzywilejowania pań. Skończyły się. Mamy równouprawnienie. Liczą się dowody, bezsporne fakty. Sady nie orzekają irracjonalnie. Gdy nie zgadzamy się z wyrokiem w SR zawsze mamy środki odwoławcze.
Każda sprawa jest inna, Nie ma praktyk. Istnieje linia orzekania, zgodna z uchwałami, wyrokami SN i tez nie do końca.... W Polsce nie obowiązują precedensy.
Pozew o rozdzielność nie jest zbyt skomplikowany. Nie musisz mieć pełnomocnika....
Więcej optymizmu.
korf jest off-line  
Linki sponsorowane

Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 11:40.