alimenty..ile płacic.. - Forum Prawne

 

alimenty..ile płacic..

Mam córkę 10 miesięczną,wyprowadziłem sie z mieszkania w ktorym mieszkałem z zoną i córką (zamieszkiwałem wraz z tęsciową i zony rodzeństwem,mieszkanko malutkie 47m duzy pokoj zamieszkuje tesciowa z dwójką dorosłych dzieci w tym jej syn ...



Wróć   Forum Prawne > Pomoc prawna z zakresu prawa prywatnego > Prawo cywilne > Prawo rodzinne i opiekuńcze

Prawo rodzinne i opiekuńcze - aktualne tematy:


Odpowiedz
 
11-04-2012, 16:52  
raczek1986
Początkujący
 
Posty: 1
Domyślnie alimenty..ile płacic..

Mam córkę 10 miesięczną,wyprowadziłem sie z mieszkania w ktorym mieszkałem z zoną i córką (zamieszkiwałem wraz z tęsciową i zony rodzeństwem,mieszkanko malutkie 47m duzy pokoj zamieszkuje tesciowa z dwójką dorosłych dzieci w tym jej syn jest niepełnosprawny i chory na padaczkę,w drugi małym pokoiku mieszkałem z zona i córeczką).
Wieczne dogadywania i złosliwosci ze strony zony i jej rodziny doprowadziły ze nie wytrzymywałem tam i czesto chodziłem do rodziców lub babci i tam nocowałem,zona wiedziała i zezwalała mi na to...u teściowej zakrecano mi cieplą wodę,(była zima)robiono problemy z utrzymaniem mi higieny osobistej,z praniem odzieży.korzystanie z kuchni było meczące,chodzenie za mna i zerkanie co robię,co jem
Po slubie mieszkalismy dwa tygodnie u mojej babci ,tam byłem zameldowany,ale tesciowa znalazła nam mieszkanie do wynajecia..w miedzy czasie kiedy ja nic nie wiedziałem zona ze swoja mamą poszły do Wydziałlu Lokalowego w sprawie przydziału mieszkania kwaterunkowego od gminy...nie wiem co tam powypisywały ,ale dostała zona odmowe ,a kiedy ja poszłem ze swoja mamą zorientować sie czy ja na siebie bym mogł starac sie o mieszkanie ,to dowiedziałem sie ze zona składała pismoi sprawa est zamknięta z odmowa ,ale nic wiecej nie chciano mi w tej sprawie powiedzieć...kiedy wziąłem dokumenty o przydział lokalu zona zrobiła ogromną awanture,ze na pewno mi nikt mieszkania nie przyzna ze nie mam szans.dokładnie, nie miałem nawet szans starac sie ponieważ dokumenty musiały być wypełnione przez administracje z miejsca w którym zamieszkiwałem ,czyli przez administracje tęsciowej..sam nie miałem tam po co iść gdyz tam tylko mieszkałem bez zadnego meldunku,do tego była potrzebna tęsciowa lub moja małzonka by ze mna pojść...wiedziałem ze nie chciała bym dostał mieszkanie na siebie,ona chciala by wszystko była na nia i by wszystko było jej..nic nigdy nie było nas czy nasze ,tylko jej i raz jeszcze jej... Jestem osoba niepełnosprawną umysłowo w stopniu lekkim..,zona zdrowa,ale za to złosliwa,zimna i nie do życia,wiecznie słuchająca i obstająca za swoja mamą,co ona powie to tak musi być.Nie mogłem w tym domu miec własnego zdania,wiele rzeczy zabierano mi, np. tesciowa lub jej rodzeństwo zabierali moja córke do swojego pokoju gdy zona wychodzila z domu..zabierano bym nie przebywał z córką pod czas nieobecności żony..Faktem jest,że nie wiele zajmowałem sie dzieckiem gdyz bałem sie przewijać córkę i nosic na rekach lub kapac,ale gdy nawet chcialem to mi nie pozwalano.. byłem w tym domu tylko do zarabiania pieniedzy,oddałem zonie moja karte bankomatową na ktorej była moja pensja by mogła korzystać z pieniędzy.. zona nie chciała nigdy chodzic ze mna do mojej rodziny w odwiedziny,przez 22 miesiące naszego małzeństwa sporadycznie była ze mna u moich rodziców... w listopadzie zeszłego roku spakowała mnie i wygoniła z domu..gdy chciałem z nia porozmawic dostała białej goraczki,biła,kopała i drapała mnie,krzycząc,ze mam sie wynosić,...zamieszkałem u swoich rodziców,dostawałem od zony smsy ze nie mam prawa widywania sie z dzieckiem,ze zniszczy mnie..po półtoratygniu przyszła zona z córeczką do moich rodziców proszac łzami bym wrócił do niej,obiecała ze jej rodzina nie bedzie sie wtrącała do nas,ze nie bedą mi dokuczac,,,powiedziała ze rozmawiała z nimi..w mieszkaniu moich rodziców sa duzo lepsze warunki mieszkaniowe..metrarz zdecydowanie większy,rodzice moi proponowali zonie bysmy zamieszkali u nich ,ale ona nie chciała,powiedziała ze jej mama by popłakała sie gdyby ona z córka sie wyprowadziła,ze nie moze jej tego zrobić...wróciłem do domu do zony..Pierwsze dni były spokojne,ale nie na długo ..wszystko zaczeło byc znowu takie same jak wczesniej...nie wytrzymałem ,wyprowadziłem sie,zona szybko skorzystała ze nie odebrałem od razu karty bankomatowej i wypłaciła sobie 300.00zł.Karta jest na mnie bo to moje konto osobiste...pieniadze te były z rozliczenia mojego PIT za zeszły rok..dwa dni pózniej wpłynęła moja pensja,żona napisała mi smsa ze ząda pieniedzy za wodę,gaz i prąd za czas jak mieszkałem i na dziecko 400,00zł.. szantazuje mnie ze jesli pieniędzy jej nie dam nie odda mi reszty moich rzeczy ,których do tej pory nie zabrałem.
Moja pensja jest bardzo mała,zarabiam tylko 1036 zł..zaraz po slubie tesciowa z zona chciały by koniecznie miał druga prace..tesciowa załatwiła mi prace na noce,ale warunkiem było zawieszenie mojej renty socjalnej...nie byłem we wszystkim do konca zorientowany..zona pojechała ze mna do zusu i podpisałem zawieszenie renty,mowiono mi ze podpisuje zawieszenie na 1 rok ,po półtoraroku dowiedziałem sie ze podpisałem zawieszenie na cztery lata...pracy na noc nie mam od dawna,pracuje tylko w jednej pracy w firmie sprzatajacej...
Nie wiem ile mam zonie płacić na dziecko,ona pracuje i zarabia prawie dwa razy wiecej ode mnie...chce płacić alimenty dobrowolnie ,ale tez chce odwiedzać córke ,ale mi zabroniła małzonka...tęsknie za dzieckiem ,co mam zrobić? Boję sie ze w tej mojej niemocy sobie nie poradze...pomózcie,moze ktoś ma podoby problem i wie jak dać sobie z tym wszystkim radę...(raczek1986)
raczek1986 jest off-line  
11-04-2012, 22:57  
majka51
Stały bywalec
 
Posty: 1.792
Domyślnie RE: alimenty..ile płacic..

Robiłam 3 podejscia, ale nie jestem w stanie tego przeczytac. Możesz chociaż poprawić interpunkcję? (w tym wykasować spacje przed przecinkami i powstawiać za)
majka51 jest off-line  
12-04-2012, 02:27  
majka77
Stały bywalec
 
Posty: 8.106
Domyślnie RE: alimenty..ile płacic..

Alimenty są przyznawane od uzasadnionych potrzeb dziecka i możliwości zarobkowych ojca. Spokojnie. Proszę wystąpić do sądu o ustalenie kontaktów z dzieckiem i płacić dobrowolne alimenty. Dopóki nie będzie wyroku alimentacyjnego może pan płacić mniej na początek może 200 lub 300zł. Pewnie małżonka szybko wystąpi o alimenty i wyrok jaki wyda sąd będzie obowiązkowy. Na sprawie może pan zdeklarować się, że jako osoba niepełnosprawna ma pan czas, który może poświęcić na opiekę i wychowanie dziecka, a żona może również iść do pracy i będziecie się wymieniać opieką. Powodzenia.
majka77 jest off-line  
12-04-2012, 07:00  
orzeszki
Stały bywalec
 
Posty: 4.480
Domyślnie RE: alimenty..ile płacic..

Warto tez juz teraz wystapic o kontakty z dzieckiem sadownie.Wszystkie przekazy pieniezne prosze podpisywac/alimenty z mies....X,na wypadek,gdyby zona chciala alimenty wsteczne.Doradzam placic,jak majka77 pisze po 200-300(choc raczej 300,bo 200 to troche za malo i jak Sad przyzna wiecej trzeba bedzie doplacic).
orzeszki jest off-line  
12-04-2012, 07:26  
Alicja Sikora
Stały bywalec
 
Posty: 5.118
Domyślnie RE: alimenty..ile płacic..

i koniecznie idź do ZUS w sprawie odwieszenia renty socjalnej skoro nie podjąłeś tej dodatkowej pracy!
Alicja Sikora jest off-line  
Linki sponsorowane
Odpowiedz

Podobne wątki na Forum Prawnym
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
§ Od kiedy mam obowiązek płacic alimenty? boa243 Prawo rodzinne i opiekuńcze 7 18-07-2011 20:09
§ jak powinno się płacic alimenty lena26xs Prawo rodzinne i opiekuńcze 4 04-02-2011 23:26
§ Płacic alimenty czy nie płacić? wojsla Prawo rodzinne i opiekuńcze 4 24-03-2009 22:54
§ Alimenty płacic osobiście czy komornikowi??? kwiatek1976 Prawo rodzinne i opiekuńcze 6 30-10-2008 21:57
§ CHcem sam płacic alimenty bez komornika piotrek-m Prawo rodzinne i opiekuńcze 9 13-04-2007 11:53
§ do kiedy mam płacic alimenty pomocy akkrawiec Prawo rodzinne i opiekuńcze 3 02-04-2007 09:58


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:12.