Ojciec nie placi alimentow, brak kwalifikacji do FA

  • Autor wątku Autor wątku siutek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

siutek

Użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
73
Witam,
razem z partnerką mamy problem jak w temacie. Jej były mąż, ojciec dziecka, przestał kilka miesięcy temu płacić alimenty (250zl mięsiecznie). Niestety nie pracuje, nie ma żadnego zasiłku, szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia z czego się utrzymuje.

Chcieliśmy zgłosić sprawę do komornika, jednak doskonale zdajemy sobie sprawę, że komornik nie będzie miał żadnego pola manewru i prędzej czy później wyda zaświadczenie o braku możliwości ściągnięcia tych pieniędzy.

To by było jeszcze o tyle dobre, gdybyśmy mięli możliwość skorzystania z dobrodziejstw Fundusz Alimentacyjnego. Ale po głębszym zbadaniu sprawy okazało się, że dochód w naszym gospodarstwie domowym przekracza kwotę graniczną, do której przysługuje świadczenie z FA.

I tak oto jesteśmy w kropce, bo z jednej strony ojciec dziecka nie płaci alimentów i z tego co widzę, to ma to szczerze w poważaniu. A z drugiej strony, jesteśmy za "bogaci" by skorzystać z Funduszu Alimentacyjnego.

Czy jest jakieś rozwiązanie tej patowej sytuacji?

Od razu uprzedzam, że ojciec dziecka mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, nie posiada samochodu, ani innych wartościowych rzeczy (pomijam skromne wyposażenie tej wynajmowanej kawalerki).
 
Jedynym wyjsciem jest zglosic sprawę do Komornika. Jesli ojciec nie ma dochodów pieniazkow nie zobaczycie ale alimenty te nie ulegną przedawnieniu. Ojciec pewnego dnia zacznie pracowac a wtedy Komornik mu sciagnie.
 
Zawsze można pozwać o alimenty dziadków, którzy mogą mieć wpływ na syna aby za siebie i za nich płacił. Pozostawić egzekucje u komornika, może kiedyś będzie z czego ściągać.
 
To by było jeszcze o tyle dobre, gdybyśmy mięli możliwość skorzystania z dobrodziejstw Fundusz Alimentacyjnego. Ale po głębszym zbadaniu sprawy okazało się, że dochód w naszym gospodarstwie domowym przekracza kwotę graniczną, do której przysługuje świadczenie z FA.[/QUOTE]
piszesz o partnerce, więc zakładam, że nie macie ślubu, a czy macie wspólne dziecko? jeśli nie, to do dochodów w FA liczą się, póki co, dochody tylko matki dziecka
 
tak, mamy wspolne dziecko.

pozwanie dziadkow odpada.
babcia dziecka nie zyje, a ojciec jest po ciezkim wylewie... to byloby mega chamstwo.
 
ale do komornika trzeba zgłosić. inaczej jak ktoś już wspomniał narażacie się na przedawnienie.
 
no to faktycznie, w świetle prawa do swiadczeń rodzinnych i FA jesteście rodziną i muszą być przedłożone zaświadczenia o dochodach partnera
 
przepraszam że się podepnę, jedno pytanko
Alicja, czyli jeżeli jest związek bez ślubu, gdzie nie ma wspólnych dzieci to do FA liczy się tylko dochody matki? bo do rodzinnego także partnera liczą.
 
to postępują niezgodnie z ustawą; konkubinat bez wspólnych dzieci nie jest rodziną
 
Mimo wszystko ,jak napisala differend,nalezy wniesc o egzekucje do komornika,zeby zaleglosci (i odsetki karne) nie przedawnily sie.Dzisiaj moze nie ma nic,le ...kiedys.Prosze wziasc pod uwage,ze ojciec dziecka moze stac sie spadkobierca po rodzicach i wtedy mozna odzyskac pieniadze,a przynajmniej miec nadzieje(tak bylo w moim wypadku:D)Niestety u mnie odziedziczyl,ale na "nie swoje konto" i nie zobaczylam nic,poza oskarzeniem z Art.300 kk.
 
ok, decyzja podjeta; do komornika czas sie udać.

jednak pojawila sie kolejna przeszkoda...
niestety moja partnerka zapodziala gdzies wyrok sądu z rozprawy o alimenty.
Pomyslalem wiec, że mozna by zlozyc do sądu wniosek o wydanie odpisu wyroku.

Dzisiaj moja dzwonila do sądu, a tam powiedziano jej, że nie ma czegos takiego jak odpis wyroku, że musi ponownie sprawe o alimenty założyc, co wydaje mi sie totalnym idiotyzmem!!

no i jeszcze dorzucila do tego, że komornik nie akceptuje odpisów, że wymaga wyroku.

jak to w koncu jest, bo w necie widzę, że spokojnie mozna wnosic o wydanie odpisu do sądu.
 
Odpisów wyroku sądu można otrzymać dowolną ilość, ale aby wszcząć postępowanie egzekucyjne konieczny jest tytuł wykonawczy tzn. odpis wyroku zaopatrzony w klauzulę wykonalności, a ten wydawany jest tylko w jednym egzemplarzu. Kolejne wydawane są tylko w określonych ściśle w art. 793 kpc sytuacjach. W Państwa przypadku, zaś mogą występować przesłanki do zastosowania procedury z art 794 kpc.
 
Tak,wyrok z klauzula wydaje sie tylko raz,poza wyjatkami.Mozna wystapic do sadu o wydanie drugiego w miejsce zaginionego,ale ja czekalam ...rok(3 rozprawy ,choc mialam dowod,ze zaginal w ZUS-ie-dawne FA).Szybciej jest wystapic o ponowne alimenty,ale te beda z inna data.Mozna tez wniesc o ...podwyzszenie i bedzie wyrok.
 
jak przed sądem udowodnić że wyrok zaginął??? nie bardzo to sobie wyobrażam.
po drugie, czy jest możliwość przeprowadzenia całej sprawy bez konieczności stawiania się na rozprawie?

i trzecia kwestia: ile to wszystko kosztuje? jakie są koszty przeprowadzenia takiej sprawy i czy istnieje możliwość ubiegania się o zwolnienie z kosztów rozprawy?
 
Piszecie państwo do sądu o wydanie wyroku z klauzulą wykonalności uzasadniacie, że poprzedni zaginął i czekacie. Możecie w uzasadnieniu napisać, że na razie nie ma podstaw do podwyższenia alimentów. Sędzia podejmuje decyzje o wydaniu i już.
Koszty to kilka kilkanaście złotych w znaczkach skarbowych.
 
A jaby sie partnerka zdecydowała zlozyc pozew o podwyzszenie alimentów ( bo w sumie małą kwote dziecko ma zasadzoną)-to za sprawe płaci pozwany
 
Na pewno nie matka, bo sprawy alimentacyjne są wolne od opłaty sądowej.
 
powiem tak:
nie mamy nadziei na podwyższenie alimentów. Gdy dziecko miało 3 latka, doszlo do rozprawy rozwodowej, wówczas sąd przyznał alimenty w wysokości 200zł. w międzyczasie dziecko podrosło, poszło do szkoły podstawowej, po drodze zmagało się z ciężką chorobą (nowotwór), z której na szczęście zostało wyleczone jednak konieczna jest stała kontrola w poradni onkologicznej w CZD w wawie (250km do nas) i zakup nowych protez (800zl) wraz ze wzrostem dziecka. Dziś dziecko ma prawie 9 lat. Na podstawie tych argumentów złożyliśmy, a w zasadzie moja partnerka złożyła półtora roku temu wniosek o zasądzenie większych alimentów. Sprawa skończyła się na podwyżce o 50zł!!

Ojciec dziecka, wówczas jeszcze pracował. Teraz gdy nie ma pracy, w ogóle nie widzę szans na jakieś sensowne podwyższenie alimentów.

Koniec OT ;)

a wracając do tematu: rozumiem, że można to "załatwić" korespondencyjnie? jak w takiej sytuacji uiścić opłatę sądową? można przelać na konto??
 
Powrót
Góra