Uregulowanie widzeń dziadków z wnuczkami.

  • Autor wątku Autor wątku Kerimus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kerimus

Kerimus

Moderator w spoczynku
Dołączył
02.2005
Odpowiedzi
10 481
Daję tutaj Państwu argumenty do ubiegania się w sądzie o uregulowanie widzeń dziadków z wnuczkami.

Uchwała Sądu Najwyższego w tej sprawie.
14.06.1988r. III CZP 42/88 (publ. OSNC 1989 z. 10 poz. 156 OSP 1990 z. 1-3 poz. 182), w której stwierdza się że: „Dziadkowie mogą żądać uregulowania osobistych kontaktów z wnukami, jeżeli leży to w interesie dzieci”.
Stosunki rodzinne oraz sfera uczuciowa, która wytwarza się między członkami rodziny, (którymi bezsprzecznie są też dziadkowie) powinny podlegać ochronie prawnej.
Trzeba także stwierdzić, że kontakty z wszystkimi członkami danej rodziny wpływają korzystnie na psychikę dziecka a ograniczanie jej ze strony jednego z rodziców jest egoistyczne i szkodliwe dla dziecka.
Przywołam (to tak zupełnie od siebie) następne przydatne w tej sprawie przepisy Krio:
Art. 95.
(...)
§ 3. Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny.[/lex:2o8c9ow6]raz
[lex:2o8c9ow6]Art. 96. Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotowywać je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.


Z powyższych przepisów można wysnuć wniosek, że jeżeli ograniczymy kontakty dziecka ze swym ojcem oraz dziadkami będzie zagrożone dobro dziecka (Art. 95) poprzez ograniczenie jego duchowego (psychicznego) rozwoju. (Art. 96)
 
Ostatnia edycja:
No i ponownie się odzywam,dzisiaj odbyła sie sprawa o uregulowanie widzeń z wnuczką,sąd potraktował nas góry i kazał się w ciągu miesiąca dogadać a jak nie to bedzie z nami rozmawiał mediator,tylko jak się dogadać jak mama wnuczki niechce z nami rozmawiać mimo wielu naszych próśb, a ogólnie to sprawa była jak paranoja - sąd wogóle mnie nie słuchał co mam do powiedzenia choć prosiłam tylko o prawo widywania i kochania wnuczki bym mogła się czuć babcią czy aż tak wiele chciałam,za tyle serca i dobroci zostałam wzgardzona poniżona i potraktowana instrumentalnie to był cyrk a nie sprawa.niewiem w co juz wierzyć a może sobie dać spokój,zabrać to wszystko co źeśmy dali matce dziecka cały sprzęt AGD RTV i meble oraz inne drobiazgi i zapomnieć o całej sprawie ze mamy wnuczkę,jeśli mama naszej wnuczki patrzy na nas z pogardą, a druga babcia wnuczki się z nas naśmiewa, czuję się wykorzystana upokorzona itd. proszę o mądrą poradę co dalej???Bo jestem i nie jestem babcią????
 
Jak widać z powyższej wypowiedzi, nie zawsze argumenty drugiej strony trafiają do sądu.
Sędzia, to też człowiek i ma prawo do własnej oceny danej sytuacji, więc nie można z góry przewidzieć jakie będzie postanowienie sądu w tej kwestii.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra